Ocena klientów na podstawie 30 opinii

Lokalizacja: 3,8
Pokój: 4,4
Posiłki: 4,6
Basen: 4,2
Czystość: 4,3
Obsługa: 4,5
Średnia ocena 4.2

93% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
posiłki, obsługa
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • aktywnych
  • seniorów
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • ceniących spokój i ciszę

Sprawdź ofertę hotelu Vincci Rosa Beach (ex Sentido Rosa Beach) w Travelplanet.pl

Termin:
20.05.2021 - 27.05.2021
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 1 679 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (30)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 5.0
    luty 2013

    Dobry, europejski hotel w Tunezji

    Tegoroczna polska zima jest wyjątkowo dokuczliwa, dlatego też postanowiliśmy sobie zrobić od niej odpoczynek i wyjechać w cieplejsze miejsce, gdzie nie będzie śniegu i szarości. Nasz wybór padł na Tunezję. Przeglądając oferty hoteli natknęliśmy się na Sentido Rosa Beach. Skusiły nas pozytywne opinie
    i przystępna cena. Najpierw kilka słów o samym hotelu – Sentido Rosa Beach znajduje się na brzegu Morza Śródziemnego, przy samej plaży. Oprócz tego bezpośrednie sąsiedztwo hotelu stanowi port lotniczy Habiba Burguiby. Zlokalizowany jest przy drodze łączącej dwa zabytkowe tunezyjskie miasta, a zarazem kurorty: Monastyr i Susę. Lokalizacja nie wydaje się zachęcać do wyboru tego hotelu. Nam jednakże nie przeszkadzała – byliśmy nastawieni na zwiedzanie, a usytuowanie hotelu pomiędzy dwoma miastami było w tym przypadku atutem. Oprócz tego niedaleko znajdowała się stacja kolejowa. Dzień przed wyjazdem na mapie zauważyliśmy, że w pobliżu hotelu znajduje się lotnisko, co nas przeraziło, ponieważ samoloty robią mnóstwo hałasu! Nasze obawy na szczęście okazały się nieuzasadnione, spokoju nie zmącił ani jeden samolot. Minusem położenia hotelu jest za to brak sklepów i wszelkiego rodzaju lokali gastronomicznych. Na szczęście jednak dotarcie do Susy czy Monastyru, gdzie znajdziemy tego typu miejsca, nie stanowi większego problemu. Wiąże się oczywiście z koniecznością przejazdu. Najpopularniejszym środkiem transportu wśród turystów jest taksówka. Cena przejazdu nie jest wysoka, my jednak próbowaliśmy również jazdy pociągiem, autobusem oraz taksówką zbiorczą z lokalną ludnością (opłata tymi środkami jest symboliczna, ale problemem dla europejczyka jest brak rozkładów jazdy i przystanów w przypadku taksówek zbiorczych – należy wyjść na ulicę i czekać na przejeżdżający samochód). Uważamy, że nie do końca atrakcyjna lokalizacja hotelu w pełni zrekompensowana została jego standardem i programem animacyjnym. Możliwości pakietu all inclusive są bardzo szerokie. Oprócz śniadania, obiadu i kolacji oraz przekąsek podczas dnia, zawiera w sobie możliwość trzykrotnego skorzystania z hotelowych restauracji a la carte: międzynarodowej, włoskiej i tunezyjskiej. Rezerwacji i wyboru dań należało dokonywać w recepcji hotelu. My odwiedziliśmy restaurację włoską i tunezyjską. Jedzenie było smaczne, ale nie wybitne. Jeśli chodzi o standardowe posiłki – według nas najlepsze były śniadania, podawane, tak jak każdy posiłek w ramach bufetu. Śniadania zachwyciły nas przede wszystkim świeżo wyciskanym przy gościach sokiem z pomarańczy i grejpfrutów, pysznym pieczywem i ciastem. Na śniadanie proponowano bardzo szeroki wybór dań, zarówno słodkich, jak i wytrawnych. Nie brakowało również jajecznicy, wędlin, możliwe było – być może z uwagi na obecność wielu angielskich gości – skomponowanie typowego brytyjskiego śniadania. Obiady i kolacje również nas nie zawiodły. Podczas nich serwowano wiele rodzajów mięs i owoców morza i co nietypowe dla krajów arabskich – również wieprzowinę. Oprócz nich oczywiście były również dostępne frytki i pizza. Szczególnie podobał nam się szeroki wybór surówek i warzyw w różnej postaci. Do posiłków podawano również dość przeciętne lokalne wina. Podczas obiadów i kolacji szczególnie podobały nam się desery – różnego rodzaju pyszne ciasta z kremem, tarty oraz lody. Ze szczególną niecierpliwością czekaliśmy na pyszne, mokre daktylowe ciasto, którego niestety nie podawano codziennie. Interesującym urozmaiceniem posiłków były pokazy gotowania, podczas któregych kucharze na oczach gości przygotowywali posiłki. Dzięki niemu można było skomponować własny omlet, pizzę, czy dostać dopiero zdjęty z grilla szaszłyk. Pokoje hotelowe oferowały przyzwoity, europejski standard. Wystrój schludny i estetyczny, choć mało charakterystyczny, typowo hotelowy. W pokoju znajdowało się wygodne i szerokie łóżko i sprawna indywidualna klimatyzacja. Istniała też możliwość odbioru TVP Polonia. Poza tym każdy pokój posiadał balkon. Powierzchnia pokoju nie była duża, ale nam w zupełności wystarczała. Pokój wprawdzie był codziennie sprzątany, można mieć jednak niewielkie zastrzeżenia, co do jakości porządków. Wanna, muszla klozetowa i różne zakamarki w łazience nie były umyte dostatecznie dokładnie. Ponadto niesprawna była suszarka do włosów. Do mniejszych wad zaliczyć można również zbyt mało lamp i niewielką moc zainstalowanych w nich żarówek, co sprawiało, że wieczorami w pokoju panował półmrok. Także izolacja akustyczna pokoju pozostawiała co nieco do życzenia, słychać było wszelkie dźwięki z korytarza. Obsługa, generalnie rzecz ujmując, uprzejma, pomocna i sympatyczna. Pora roku, w której udaliśmy się na wakacje nie była zbyt atrakcyjna – było za zimno na kąpiele w morzu i basenie zewnętrznym. Możliwe było korzystanie z basenu wewnętrznego i siłowni. Mimo przeciętnej pogody nikt się nie nudził za sprawą animatorów, którzy poświęcali mnóstwo energii, aby zapewnić rozrywkę gościom. My uczestniczyliśmy między innymi w lekcji zumby i konkursie dartów. Oprócz tego wieczorem odbywały się różnego rodzaju animacje – tu hotel dokładał również wszelkich starań, aby program był urozmaicony. Codziennie odbywały się (zwykle dość śmieszne, choć nie zawsze) skecze w wykonaniu grupy animatorów. Wszystkie kwestie były wygłaszane po angielsku, francusku i niemiecku, ponieważ z tych krajów było najwięcej gości. Programy wieczorne nie kończyły się zwykle na skeczach animatorów. Oprócz nich można było oglądać występy taneczne i wokalne. Szczególne emocje wzbudził występ fakira. Podsumowując, Sentido Rosa Beach to przyzwoity europejski hotel, gdzie wypocząć można za stosunkowo atrakcyjną cenę. Położony jest co prawda w niezbyt atrakcyjnym miejscu, niemniej dobre skomunikowanie hotelu z sąsiednimi miastami rekompensuje tę niedogodność. Nie można mieć większych zastrzeżeń co do standardu pokojów, jakości serwowanych posiłków i obsługi. Hotel może stanowić zarówno dobrą bazę wypadową do zwiedzania Tunezji, a także miejsce do bardziej biernych form wypoczynku dzięki jego licznym atrakcjom.
  • 4.0
    luty 2013

    Lubimy tu przyjeżdzać

    Bardziej nam się podobało gdy było mniej gości.
  • 5.0
    luty 2013

    Opinia o hotelu

    Hotel ładny, obsługa bardzo miła i przyjazna dla turystów z Polski, jedzenie smaczne i różnorodne, jednym słowem warto było tam jechać i na pewno będziemy chcieli tam znów polecieć. Maria i Lech:)
  • 5.0
    luty 2013

    Bardzo fajny hotel

    Tydzień temu wróciliśmy z Rosa Beach.Hotel w pełni zasługuje na 4 * Pokoje codziennie sprzątane,ręczniki zmieniane.Dostaliśmy olbrzymi pokój rodzinny pomimo ,że było nas tylko dwoje.Olbrzymi hall obok recepcjii,gdzie jest darmowy internet wifi.W hallu po kolacji odbywają się animacje,czasami muzyka
    na żywo czasami z płyt.Kto chce może się poruszać.Jeśli chodzi o wyżywienie to istna bajka.Posiłki urozmaicone i naprawdę w takcih ilościach,że każdy będzie zadowolony.Nie sposób spróbować wszystkich potraw.Jest możliwość zamówienie 3 kolacji a la carte ale trzeba wczesniej zgłosić.My wybraliśmy kolacje tunezyjską oraz włoską.Jest jeszcze miedzynarodowa.Oczywiście do obiadów i kolacji jest serwowana butelka wina do wyboru białe lub czerwone.Oprócz tego w barze w hallu głównym drinki i inne alkohole można zamawiać juz od rana.Oprócz tego jest jeszcze bar przy basenie.W lutym też był czynny.Jest tez basen kryty co w sezonie zimowym jest bardzo ważną sprawą.Jednym słowem super hotel miła obsługa fajni animatorzy.Jedyny minus to położenie hotelu na odludziu,skąd do najblizszego slepu jest 5 km,no ale to już inna sprawa.W zeszłym roku byłem w Suzie w Marabucie ale Rosa Beach jest o niebo lepszy a cenowo nawet taniej to wyniosło.
  • 4.0
    luty 2013

    ogólnie ok

    W pierwszych dwóch dniach byliśmy zachwyceni, później zaczęliśmy dostrzegać drobne niedogodności-zapach na korytarzu (kanalizacja), jedzenie-dużo, ale wszystkie potrawy miały podobny smak, niemniej jednak z głodu nie umarliśmy :) za to pyszne desery, świeżo wyciskany sok z owoców. Ogólnie polecam.
  • 4.0
    styczeń 2013

    Największą zbrodnią w Tunezji to jej nie zobaczyć

    Hotel jest bardzo ciekawie położony, ok 10 minut od stacji kolejki i 5 minut jazdy od lotniska. Z góry uprzedzę pytanie, mieszkając w nim nie słyszałem ani samolotu, ani kolejki ;-). kolejką dojedzie się w 5 minut do centrum Monastyru i 30 do Susy. Poza atrakcjami opisanymi w przewodnikach polecam
    spacer plaża od hotelu do Monastyru. Po drodze znajduje się zatoka gdzie bazę mają łodzie rybackie a dalej ogromne skalne klify. Spod hotelu bardzo łatwo można dostać się również do Mahdi, w drodze do tego urokliwego miast warto zatrzymać się w Moknine, co środę odbywa się tam największy w całej Tunezji targ jubilerski, zjeżdżają tam panny młode z całego kraju, jest to świetne miejsce na tanie zakupy. Wieczory bardzo przyjemnie można spędzić na imprezach organizowanych przez hotel, zapraszane są na nie różnego rodzaju kabarety, lokalne kapele itp. Polecam i daje słowo ,że trudno się nudzić
  • 5.0
    styczeń 2013

    Jak za króla Sasa

    Jak za króla Sasa Tunezja to kraj z przeszłością lecz funkcjonując w obecnej formie - nie jako kolonia francuska a niepodległe państwo ma prawie tyle lat co ja - czyli 50 +. Jest to arabski kraj nieposiadający złóż ropy czy gazu ziemnego. Mieszkańcy twierdzą, że dlatego jest to kraj szczęśliwy,
    spokojny i bez rozruchów gdyż nie ma ingerencji zewnętrznych. Nie chcą też być nazywani Arabami lecz Tunezyjczykami. Jak więc funkcjonują w kraju z dostępem do morza i ciepłym klimatem? Pierwszym prezydentem był człowiek, który długo sprawował swój urząd, był wielce szanowanym mieszkańcem Monastiru i absolwentem Sorbony. Wprowadził wiele reform i na wzór francuski obowiązkową edukację. Na miejskim cmentarzu mieszkańcy zbudowali dla niego i jego rodziny grobowiec zwany mauzoleum Burgiby i obecnie jest to najbardziej charakterystyczna i rozpoznawalna część miasta. Ponad połowę ludności utrzymuje się z turystyki, a ponieważ stanowi to najważniejszą gałąź gospodarki działa ministerstwo turystyki. Sezon turystyczny trwa tu od maja do października czy listopada. Po sezonie część hoteli jest zamknięta i dlatego wiele ludzi traci pracę, gdyż w hotelu pracuje około 700 osób. To właśnie w tym okresie każdy .turysta jest w centrum uwagi a ceny na wszystko są dużo niższe. Na szczęście starają się znaleźć zatrudnienie w drugiej gałęzi przemysłu jakim jest rolnictwo a zwłaszcza uprawa oliwek, których zbiór przypada na ten martwy sezon turystyczny. Nie ma tam urzędów pracy czy zasiłków dla bezrobotnych. Rolę tę spełnia kelner w dzielnicowej knajpie gdzie spotyka się mężczyzn szukających pracy już o świcie. Co oferuje Tunezja poza sezonem? My skorzystaliśmy z opcji hit tygodnia i był to strzał w dziesiątkę. Skusiła nas atrakcyjna cena, 30- ta rocznica ślubu i zatłoczone polskie góry w okresie zimowych ferii. Pomimo wielu obaw i wątpliwości, dysponując nie najlepszym już zdrowiem i nie chwaląc się zbytnio wyruszyliśmy z mężem w dziki jak mówią niektórzy kraj. Ten kraj, do którego podróż trwała 3 godz. przywitał nas ładną pogodą (18-22stopnie), obsługą posługującą się wieloma językami bądź zwrotami w tym także po polsku, rezydentka Kasia i Tunezyjczyk mówiący po polsku, kelnerem serwującym napoje już na wejściu do hotelu, świeżymi kwiatami na recepcji i holowym wc. Sam hotel położony jest za miastem nieopodal lotniska (samolotów nie słychać) bezpośrednio nad morzem. Jest duży, nowoczesny, dobrze wyposażony, czysty i cichy. Ponieważ wzięliśmy opcję all inclusive zaobrączkowano nas jak niemowlaków na rękach i mogliśmy korzystać prawie ze wszystkiego. Ja skupię się na jedzeniu gdyż jestem pod dużym wrażeniem. Przy tak wielkiej ilości, różnorodności, jakości, estetyce, dostępności i serwisie czułam się jak u króla Sasa. Pomimo popuszczania pasa nie zdołałam wszystkiego spróbować gdyż oferta mnie przerosła. Serwowano także soki przygotowane na miejscu i świeże owoce. Nie słyszeliśmy też o kłopotach żołądkowych choć przed zemstą Faraona i amebą chronić nas miał 70% alkohol zakupiony w samolocie za 30 zł. lecz przy tak bogatej ofercie różnych win, drinków, piwa i z tego z czasem zrezygnowaliśmy. Woda mineralna kapslowana dostępna była na okrągło. Co jeszcze oprócz wielkiego żarcia? Nowoczesny czysty pokój, telewizor także z polskim programem, czysta łazienka z suszarką i zmiennymi ręcznikami, balkon no i wygodne łóżko oraz sejf płatny na życzenie. Oprócz zakwaterowania i wyżywienia jest program animacyjny czyli grupa młodych ludzi, którzy robią wszystko by was rozruszać, byście zażyli trochę ruchu i doznali artystycznych wzruszeń i zintegrowali się. Wywieszają program, sprzęt dostępny i można korzystać do woli. Blisko recepcji działa także wi-fi. Jeśli oprócz tego chcecie wydać parę groszy jest ku temu specjalna oferta wycieczek, wyjść i wyjazdów. Organizowane wycieczki przez Itakę z przewodnikiem Markiem choć w miarę drogie (całościowa dwudniowa wycieczka na Saharę, około 1200 km w cenie około 400zł) zadowoliła każdego uczestnika. Po polsku zapoznawaliśmy się wszystkimi zmysłami z kulturą, obyczajami, historią i polityką a także z życiem codziennym Tunezyjczyków i pozaturystycznymi rejonami z wszechobecnymi śmieciami i torebkami foliowymi. W tym afrykańskim kraju zrobić można także fajne zakupy. Co nas ominęło? Kąpiel w ciepłym morzu gdyż lubimy pływać. Podsumowując wczasy żałuję tylko tego, że zdecydowaliśmy się na ten wyjazd dopiero teraz. Uważam, iż moje pokolenie po odchowaniu dzieci może a nawet powinno zafundować sobie trochę luksusu jak robią to inne nacje a Tunezja po sezonie spełnia w pełnia te oczekiwania. Tutaj nie poczujecie się jak obywatele drugiej kategorii lecz turyści przynoszący pracę, a w tak zorganizowanym biznesie poradzą sobie także również turyści władający tylko językiem ojczystym w tym polskim. Na zakończenie dodam tylko, ze nie mam wielkiego doświadczenia w wypoczynku tego typu i nie jest to artykuł sponsorowany choć na taki wygląda a intencją moją było rozwianie wątpliwości powstających przed podjęciem decyzji o wyjeździe zwłaszcza ludziom mojego pokroju. Inni wiedzieli to już wcześniej. Ja zaś szukam następnych okazji.
  • 5.0
    listopad 2012

    Hotel rewelacyjny, a widzieliśmy naprawdę wiele hoteli nie tylko w Tunezji

    Witam w tym hotelu spędziliśmy wspaniałe dwa tygodnie. Zaskoczyła nas przede wszystkim obsługa i kuchnia. Wszyscy świetnie mówią po angielsku, bardzo mili i pomocni. Jeśli chodzi o kuchnię to zdecydowanie raj na ziemi, wszystko przepyszne i ogromna różnorodność, co jest rzadkością w tych krajach. Pokoje
    przepiękne duże i komfortowe codziennie sprzątane. W zasadzie wszystko to co przedstawiają zdjęcia które można zobaczyć na stronach biur podróży to 100% prawda nic nie jest przesadzone- pokoje identyczne, a nawet powiem więcej my na miejscu byliśmy mile zaskoczeni wszystko okazało się jeszcze lepsze i piękniejsze. Ogród, baseny, bliskość plaży to wszystko sprawia, że wakacje w ROSA BEACH nie mogą się nie udać. A JEŚLI CHODZI O SAMĄ TUNEZJĘ TO MA SWÓJ NIE POWTARZALNY UROK, POLECAM GORĄCO
  • 4.0
    listopad 2012

    Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu w tym hotelu

    Wybraliśmy się do tego hotelu w listopadzie mimo tego była świetna pogoda :) Jeżeli chodzi o sam hotel to naprawdę miło go wspominamy a zawłaszcza przemiłą obsługę i świetnych animatorów. Pokoje super, jedzenie również. z basenów nie korzystaliśmy bo zimna woda. Okolica pusta i bardzo zanieczyszczona
    - niestety nawet plaża choć woda przecudownie czysta :(. Ogólnie hotel godny polecenia.
  • 4.0
    kwiecień 2012

    Polecam ten hotel

    Byliśmy w tym hotelu po raz trzeci, na przestrzeni 8 lat. W tym czesie hotel przeszedł kapitalny remont i kompletną zmianę wystroju. Zawsze było miło, zgodnie z opisem i naszymi oczekiwaniami.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY