Vidamar Resort

Ocena klientów na podstawie 11 opinii

Lokalizacja: 4,8
Pokój: 4,4
Posiłki: 4,1
Basen: 4,6
Czystość: 4,5
Obsługa: 4,5
Średnia ocena 4.5

90% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
lokalizacja, basen
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • aktywnych
  • singli
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia

Sprawdź ofertę hotelu Vidamar Resort w Travelplanet.pl

Termin:
17.12.2019 - 24.12.2019
Wyżywienie:
HB - Dwa posiłki
Cena za osobę: 2 719 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (11)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 5.0
    (lipiec 2018)

    Bajeczna wyspa marzeń!

    Tę ofertę kupiliśmy dosłownie na ostatnią minutę. Mało wiedzieliśmy o destynacji, którą wybraliśmy i pierwszy raz dosłownie leciałam na urlop z duszą na ramieniu.
    5 godzin lotu to była wielka niewiadoma, ale ja uwielbiam niewiadome i niespodzianki.
    Zbliżając się do celu moim oczom ukazał się
    ogon skalisty wtopiony w ocean. A dalej już widziałam góry i zielony świat. To wystarczyło, żeby uwierzyć konsultantowi z travelplanet, że razem z mężem spędzimy tu fantastyczny urlop. A lądowanie na lotnisku , które jest nie lada wyzwaniem dla pilotów i przyprawia o dreszczyk emocji, przebiegło najłagodniej jak mogło.
    Madera ! Wyspa wiecznej wiosny - tak mówią.  Hotel - VidaMar Resort Madeira - w ofercie określany jako luksusowy z nowoczesnym designem.
    To moi bohaterowie tej opowieści!
    Po wylądowaniu, nasz transfer do hotelu przebiegł sprawnie i szybciutko. W przeciągu godziny znalazłam się w moim hotelu.
    Już na samym początku hotel zachwycił mnie nowoczesną bryłą i przepięknym, zadbanym, zielonym terenem przed hotelem. Z palmami sięgającymi nieba, a palmy to dla mnie symbol wakacji. Samo zakwaterowanie do pokoju trwało dosłownie 10 minut. Choć my pokój zmienialiśmy, nie odczuliśmy, że to stanowi jakiś problem dla pracowników hotelu. Potraktowano nas życzliwie i ze zrozumieniem.  Hotel jest ogromny i nietrudno się tu zgubić, o czym przekonałam się już pierwszego dnia kiedy poszukiwałam recepcji na parterze. Budynek jest zbudowany kaskadowo, a recepcja  znajduje się na IV poziomie. Troszkę to trwało zanim zorientowałam się gdzie są najważniejsze miejsca w hotelu. Sam hol jest minimalistyczny, mieszczą się tutaj wygodne, skórzane sofy, a oświetla go światło słoneczne wpadające przez przestronne okna. Na hotel składają się dwa 10 - piętrowe budynki, połączone ze sobą, a do ich boków dobudowane są dwa mniejsze  3-piętrowe. Wszystkie pokoje są od strony oceanu, ale nie wszystkie mają piękny widok na ocean. Na niższych piętrach ( 0-3) z pokoi frontalnych zasłania widok roślinność w ogrodzie. Mieliśmy pokój na wyższej kondygnacji z zachwycającym widokiem. U naszych stóp rozbijały się o skały fale oceanu, a oczy cieszył widok na zielony ogród hotelowy oraz baseny. Zawsze po powrocie do hotelu, siadaliśmy na tarasie balkonowym i przy winie chłonęliśmy te widoki. Wieczorami kojący szum oceanu usypiał nas do snu, a rano delikatnie, cichutko budził. Lubię na wakacjach otaczać się pięknem, dobrze się czuję w pokojach pięknie zaaranżowanych, czystych, dających poczucie luksusu. Nasz pokój spełniał te wymagania. Pomimo, że nie najnowszy, z klasą umeblowany, z dużą przestrzenią, o powierzchni 40 m2 , z rozsuwanymi drzwiami balkonowymi. Ogromne łóżko o szerokości 2 m, z twardym materacem, z dużymi poduchami. Znalazło się tu miejsce też na stoliczek, 2 fotele, sofę i biurko. W  pokoju jest również lodówka, a w korytarzu duża szafa, z sejfem. Spora łazienka z dwoma zabudowanymi umywalkami, dużo miejsca na kosmetyki, powiększające lusterko, suszarka.
    W pokoju szlafroki i kapcie.
    Posiłki są serwowane w głównej restauracji Ocean, obok restauracji jest lobby bar pod zadaszeniem, z możliwością wyjścia do ogrodu hotelowego. Można tam w otoczeniu zieleni wypić sangrię czy inne drinki. W hotelu jest również bar - Lisboa Bar, w którym odbywają się spokojne wieczorki muzyczne. W restauracji Ocean serwowane są śniadania i obiadokolacje. Restauracja bardzo elegancka, z dużym pięknym tarasem, z widokiem na ocean.  Gości do stolików doprowadza kelner, uwzględniając ich życzenia. Nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego, ale największym powodzeniem cieszyły się miejsca przy stoliku na tarasie. Mieliśmy opcję HB. Jedzenie wspaniałe, codziennie ryby, owoce morza, paella. Wybór spory, ciasta, ciasteczka, owoce. Kącik dla weganów, soki z przetartych warzyw, wyciskanych soków. Pyszne! Nie sposób wymienić. Dla każdego coś dobrego. Do obiadokolacji napoje płatne. Lunch, jeżeli byliśmy na basenie zamawialiśmy w restauracji Sabor a Mar - a la carte. Można tu zjeść sandwicza, hamburgera, sałatki, owoce morza, ryby. Przystępne ceny, a porcje spore.
    Hotel posiada również 3 restauracje tematyczne ( maderska, japońska i włoska). Rezygnując z kolacji w głównej restauracji można z nich skorzystać, wcześniej jednak należy dokonać rezerwacji. Do wykorzystania jest 15 euro na osobę. My skorzystaliśmy z kolacji w restauracji Koi Sushi ( japońska), racząc się się przepysznym sushi, przygotowywanym na bieżąco przez kucharza. Ta restauracja znajduje się w budynku hotelu . Mieliśmy też przyjemność skosztować przysmaku maderskiego - espetada ( szaszłyk z wołowiny) w restauracji Casa das Espetadas, która znajduje się na zewnątrz hotelu. Bardzo polecam to danie. Nam tak zasmakowało, że byliśmy jeszcze raz na degustacji espetada w restauracji w Funchal. W budynku na zewnątrz hotelu znajduje się też kolejna restauracja - włoska - Mammamia, w której jednak nie byliśmy. W hotelu nie ma głośnych animacji. Od razu napiszę , że to nie jest hotel dla osób poszukujących rozrywek, tutaj takowych nie znajdziecie. W czasie naszego pobytu w Barze Lisboa odbywała się muzyka na żywo oraz w restauracji Casa das Espetadas - pokazy taneczne i muzyka fado. Hotel ma rozbudowaną strefę spa, jest możliwość korzystania bezpłatnie z basenu wewnątrz oraz sauny. Natomiast zabiegi są odpłatne. W budynku przed hotelem mieści się również  siłownia, doskonale wyposażona, więc można zrzucić zbędne kilogramy, o które nietrudno będąc na Maderze. Na baseny zjeżdża się panoramiczną windą z widokiem na ocean i baseny.  Na strefę basenową składają się dwa baseny infinity, ze słoną wodą oraz mniejszy basen dla dzieci. Leżaczki były o każdej porze wolne. Proszę uważać na słońce, pomimo chmur i parasola mocno opala. Nie zabezpieczając się może poparzyć!
    W hotelu jak najbardziej można oddać się całkowitemu lenistwu i relaksowi. Jednak wyspa jest tak urocza, że grzechem byłoby choć części jej nie zobaczyć!
    Zdecydowaliśmy się na wycieczkę Zachód Wyspy oraz  Centrum Wyspy Madera. Zachodnia część wyspy na pewno jest atrakcyjniejsza dla osób podziwiających widoki. Cabo Girao -  najwyższy klif Madery - z przepięknym, zapierającym widokiem na bezkres i potęgę oceanu, budzi do dnia dzisiejszego we mnie cudowne emocje. Mieliśmy szczęście, pogoda była nam przychylna, bo na przełęczy Encumenada, było nam dane zobaczyć ocean od północnej i południowej strony wyspy. Byliśmy też w małej wiosce rybackiej Ribeira Brava - to miasteczko położone na zachód od Funchal na południowym wybrzeżu Madery. Warto tu choć przez chwilę zatrzymać się. Plaża ze żwirkiem i ciemnym piaskiem, z łagodnym zejściem do oceanu. Przy plaży promenada z tawernami i sklepikami. Warto zwiedzić kościółek Św. Benedykta, jeden z najstarszych na Maderze. Jego  ołtarz powstał w 1460 r. Z placyku piękny widok na góry!
    Kolejny punkt programu to jaskinia lawowa w Sao Vicente. Przejścia tunelami w lawie, spacer około 30 minut. Uwaga! Czasami pada na głowę. Po drodze można zobaczyć leżakujące butelki z winem w małym jeziorku. Po zwiedzaniu przejście do Centrum Wulkanicznego z ,,jądrem ziemi’’ i projekcja w małej sali kinowej filmu o powstaniu wyspy w 3D. Fajny punkt programu, super atrakcja dla dzieci. Mnie najbardziej zachwycił przepiękny ogród przed wejściem do jaskini.
    W drodze powrotnej jadąc po klifach, z nieustannymi zakrętami i co rusz piękniejszymi widokami, zachwycałam się pięknem wyspy. Po drodze przystanęliśmy przy naturalnvch basenach lawowych w Porto Moniz, śmiałków kąpieli było sporo. Podczas wycieczki mnie najbardziej zachwyciły widoki i wszechobecna zieleń, różnorodność roślin i przede wszystkim kwiatów. Tutaj w ziemi naturalnie rosną kwiaty, które my hodujemy w doniczkach. Wycieczka Centrum Wyspy rozpoczęła się od wjazdu kolejką linową Teleferico na wzgórze Monte. Bilety można zakupić w początkowej stacji znajdującej się przy porcie w Funchal. Koszt biletu dla osoby dorosłej 10 euro w jedną stronę, w obie 15 euro. Warto ze względu na możliwość podziwiania Funchal z lotu ptaka, z wagonika widać całą panoramę miasta. Imponujący jest również widok na ocean. Sama kolejka wspina się na wysokość 560 metrów. Jedzie się ok. 15 min. Z powrotem można zjechać z góry saniami wiklinowymi po asfalcie - 2 km, ale tylko do połowy trasy. Koszt przejazdu saniami od osoby - 15 euro. My skorzystaliśmy, było troszkę adrenalinki, śmiechu, zabawy. Na górze Monte weszliśmy do ogrodu tropikalnego. Zajmuje on powierzchnię 70.000 m2. Mieści kolekcję roślin egzotycznych z całego świata. Można tu obejrzeć przepiękne hortensje, azalie, wrzosy, paprocie. Rosną też tu rośliny, które zobaczyć można tylko na Maderze. Na środku ogrodu jest małe jeziorko z fontanną, wodospadem, strumykiem. Jest to niewątpliwie bardzo romantyczne miejsce. Mnóstwo tu takich pięknych miejsc, gdzie w otoczeniu bujnej zieleni można odpocząć na ławeczce. Na terenie ogrodu znajdziemy również wiele orientalnych elementów architektonicznych. Mieści się tu również muzeum z afrykańskimi rzeźbami oraz minerałami przywiezionymi z całego świata.
    Niewątpliwie jest to miejsce urzekające, dla miłośników natury, przyrody i pięknej egzotycznej scenerii.
    Jadąc dalej środkiem wyspy  z malowniczymi widokami dojechaliśmy na przełęcz Eira do Serrado. Dostać się na to skalne wzniesienie, to nie lada wyzwanie! Prowadzi tu kręta, stroma droga z zakrętami. Jest to droga dwukierunkowa, więc trzeba naprawdę uważać! Za to widoki powalające. Przełęcz znajduje się na wysokości 1058 m npm. Jest tutaj punkt widokowy z panoramicznym widokiem na miasteczko otulone doliną. Ta dolina zwana jest Doliną Zakonnic. Podobno kiedyś szukały tu schronienia zakonnice przed atakami piratów. Na wzniesieniu jest hotel z uroczą restauracją. W programie był lunch i pyszny tuńczyk. W Dolinie Zakonnic, do której później zjechaliśmy, można było skosztować pieczone kasztany.
    Camara de Lobos- to ostatni punkt wycieczki. Ta mała wioska rybacka oddalona jest od Funchal 12 km. Rybacy z tej wioski wypływają wcześnie rano na połów ryby - espada. Rybę można zjeść tylko na Maderze, nie eksportuje się jej, bo nie jest podatna na przechowywanie. Mięso espady jest delikatne i białe, rozpływa się w ustach. Sama ryba wygląda jak potwór z głębin. Popołudniami w przyportowych knajpkach tętni życie, tak odpoczywają rybacy grając w karty i pijąc bimber.
    Wioska w czasie naszych odwiedzin była przepięknie ustrojona w związku z obchodami dnia Św. Piotra. Nad uliczkami wisiały parasole i różne akcesoria związane z morzem. Polecam przysiąść przy stoliczku w jednej z kawiarenek portowych i wypić poncha- likier maderski przyrządzany z miodu, bimbru, wyciskanego soku z pomarańczy i cytryny. Pycha!
    Obie wycieczki bardzo polecam, zwiedzanie jest bardzo przyjemne, nie ma upałów, a w wyższych partiach gór nawet chłodno, więc trzeba mieć ze sobą jakiś sweterek. W Funchal w lipcu temperatura około 25 stopni, ale tak jak wspominałam słońce mocno opala.
    Opowieść o moich bohaterach kończę. Moja bohaterka - Madera jest piękną kobietą, lubiącą zielone sukienki w kolorowe kwiaty, jest Panią Wiosną, delikatną, owianą subtelnymi kwiatowymi zapachami.  VidaMar Resort - to  dystyngowany Pan, spokojny, elegancki, otaczający się luksusem, ale bez zbędnego przepychu. Stanowią świetną parę, razem idealny, zgrany duet.
    Teraz wiem,  że warto było zaufać instynktowi. Moi bohaterowie śnią mi się po nocach. W zimowe wieczory będę chętnie wracać do uchwyconych chwil na zdjęciach i do zapamiętanych obrazów w pamięci. Chciałabym tu jeszcze wrócić ...
  • 4.7
    (sierpień 2017)

    Dobry hotel na podróż poślubną :)

    Razem z mężem zdecydowaliśmy się, by spędzić podróż poślubną w tym hotelu. Nie zawiedliśmy się - romantyczna atmosfera, cisza i spokój, przestrzeń oraz piękne widoki sprawiały, iż klimat całej podróży był magiczny. Na pewno był to wyjazd inny niż wszystkie inne - brak animacji, tłoku, biegających dzieci,
    a w tle jedynie jazzowa muzyka przy lampce wina oraz długie spacery. Polecamy hotel dla tych, którzy chcą odpocząć i całkowicie się zrelaksować, natomiast tym którym zależy na wesołym, rozrywkowym i aktywnym wyjeździe doradzamy wybrać inny hotel.
  • 4.7
    (czerwiec 2017)

    Piękny hotel w pięknej lokalizacji

    Hotel pięknie położony w Parku Narodowym, w palmowym gaju. Blisko pięknej, szerokiej, kilkukilometrowej, piaszczystej plaży. Wejście do oceanu, w związku z odplywami i przyplywami bardzo sympatyczne. W rzece i jeziorkach nadmorskich mnóstwo ryb, ptaków, żółwi, krabow. Hotel bardzo ładny, nowoczesny,
    pokoje duże, wygodne, wspaniała klimatyzacja, łóżka bardzo wygodne, ładne, nowoczesne łazienki. Śniadania i kolacje samczne, urozmaicone, dużo ryb i owoców morza. Pyszne owce, szczególnie pomarańcze!, ananasy, melony i mango.
    Mankamentem jest niedostepnosc ofert all inclusive oraz bardzo wysokie ceny napojów. Pracownicy mówią wyłącznie w języku angielskim, sporadycznie - francuskim.
    Polecam pobliski market (12 minut od hotelu) z sąsiednim barem, w którym po barszo niskich cenach można zjeść dobre pasztety, ciasta, napis się dobrej kawy, wypić kieliszek alkoholu ( w cenach od 0,5 do 1 euro!!) Polecem espresso (bico) z pasteis de nata (portugalski przysmak) łącznie 1 €.
  • 5.0
    (kwiecień 2017)

    Fantastyczny hotel

    Hotel pięknie położony nad samym oceanem,mieliśmy widok na wschód słońca z balkonu pokoju.Pokój duży,nowoczesne meble,sejf bezpłatny,lodówka,ręczniki zmieniane na każde życzenie.Pomocny w każdej sprawie profesjonalny personel recepcji z dobrą znajomością angielskiego.Pyszne jedzenie,szampan codziennie
    do śniadania,które można było jeść na tarasie tuż nad oceanem.To był nasz trzeci pobyt na Maderze i pewnie nie ostatni.
  • 4.4
    (kwiecień 2017)

    Bardzo nam się podobalo, może kiedyś tam wrócimy.

    Moją opinię o hotelu muszę podzielić na dwie części. Pierwsza dotyczy biura podróży Itaka, które to biuro wykupuje pokoje, z których część nie nadje się do zamieszkania przez dwa tygodnie.
    Tak było w naszym i nie tylko naszym przypadku. Dostaliśmy pokój na poziomie zero (piętro nr 1), śmierdzący
    stęchlizną, z zagrzybioną łazienką, z wanną nie nadającą się do użytku, z widokiem na krzaki i drogę.
    Po interwencji w recepcji zamieniono nam pokój z 1 na 3 piętro. Nie po to rezerwowałem (zaliczka) wyjazd rok wcześniej żeby mieszkać w norze, bo inaczej tego nie mogę nazwać.
    Czytając opinie o kwaterowaniu Polaków w tym hotelu, chcieliśmy dokonać zamiany przed wyjazdem, ale Travelplanet zapewniał nas, że będziemy zadowoleni, że jest to hotel 5 gwiazdkowy i nie powinniśmy sugerować się zamieszczanymi opiniami. Niestety, nie trzeba było kierować się zapewnieniami Travelplanet.
    Druga część opinii dotycząca hotelu; bardzo miła i pomocna obsługa, przeciwieństwo biura podróży.
    Travelplanet albo nie dysponuje informacją, albo celowo nie przekazuje klientom informacji, że biuro podróży Itaka, wykupuje pokoje do 4 piętra, czyli pokoje bez widoku na ocean.
  • 4.8
    (styczeń 2017)

    Wspaniały wypoczynek

    Byłem z dwóką dzieci w styczniu 2017 , mimo małego remontu pobyt uważam za bardzo udany . Hotel bardzo dobrze położony , miła obsługa , wszystkie pokoje z widokiem na ocean i 3 wyspy . Detale takie jak : sejf , parking gratis , codziennie uzupełniony kącik kawowy , czy profesjonalna obsługa w 5 restauracjach
    tylko utwierdzają , iż Pani z Itaki nie kłamała mówiąc , że w ofercie last minut jest to mercedes w cenie punta . A i taki szczegół : Pani na kuchni serwująca na śniadania jajecznicę - jej szczery uśmiech , zagadanie do każdego sprawiało , że codziennie nie mogliśmy się oprzeć aby nie zjeść jajecznicy , omletu itp .
  • 5.0
    (maj 2015)

    Spełnił moje oczekiwania.........

    pod każdym względem. Pokoje ładne, duże z pięknym widokiem na ocean - sprzątane każdego dnia. Obsługa miła, uprzejma i szybko reagująca. Jedzenie bardzo dobre i urozmaicone z dużą ilością świeżych owoców. POLECAM!
  • 4.0
    (luty 2015)

    Niezły hotel za niewygórowaną cenę

    Niezły hotel. Dobra lokalizacja. Polecam skorzystać z wizyt z restauracjach a la carte (3 do wyboru) z limitem 15€ / osobę . Generalnie całość ok. Najgorsza ocena dla naciągających osób na napoje przy kolacjach. Trzeba także patrzeć na rachunki, doliczają do rachunków (szczególnie w sushi barze) napoje
    po cenach z kosmosu a nie z karty tłumacząc że coś systemem coś nie tak.
  • 5.0
    (czerwiec 2013)

    Dobry dla pary bez dzieci

    Na plus: - widok na morze, we wszystkich pokojach (cześć ma go "z ukosa", ale ma); - w czerwcu fajne SPA za darmo; - blisko do centrum Funchal (szliśmy na piechotę, czasem wracaliśmy busem); - brak wrzeszczących, biegających dzieciaków, a tym samym brak głośnych "animacji" dla nich; na mały minus: -
    ceny napojów do kolacji
  • 4.0
    (styczeń 2011)

    Dla klientów o średnich wymaganiach

    Nowoczesny, przestronny hotel i miła obsługa. Niestety posiłki nie są zbyt dobre.