Strand Taba Heights Resort

Ocena klientów na podstawie 12 opinii

Lokalizacja: 4,3
Pokój: 4,6
Posiłki: 4,3
Basen: 4,2
Czystość: 4,1
Obsługa: 4,2
Średnia ocena 4.3

83% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
ceniących spokój i ciszę
Mocne strony:
pokój, lokalizacja
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • ceniących spokój i ciszę
  • par
  • seniorów
  • singli
  • aktywnych

Sprawdź ofertę hotelu Strand Taba Heights Resort (ex. InterContinental) w Travelplanet.pl

Termin:
04.12.2019 - 11.12.2019
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 1 839 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (12)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 5.0
    (lipiec 2019)

    Świetny wybór !!!

    Cudowny, ogromny hotel, bardzo zadbany, pięknie zaprojektowany i urządzony w egipskim stylu - połoźony nad gorącym morzem w otoczeniu gór. Pokój standard - wielki ok. 40 m kw. z dużym tarasem. Przestronne korytarze z dużą ilością zielonych roślin. Restauracja główna z tarasem z widokiem na morze. Jedzenie
    bardzo urozmaicone, także dietetyczne gotowane na parze. Wiele pysznych potraw lokalnych, do posiłków ciepłe i zimne napoje bez ograniczeń. Obsługa hotelowa profesjonalna, dyskretna, życzliwa, pomocna. Plaża w zasięgu wzroku, tuz przy hotelu - zadbana, czysta, biały drobny piasek, parasole, parawany, leżaki, materace i ręczniki dostępne codziennie. Na plaży bary z zimnymi napojami i alkoholem bez ograniczeń, w godz. 16-17 codziennie lody gałkowe !!! W sąsiedztwie kilka równorzędnych hoteli wzdłuż plaży, po których można się poruszać bez korzystania z serwisu. W okolicy Marina, skąd można popłynąć w rejs statkiem na Wyspę Faraona z możliwością podziwiania raf koralowych. Kilka razy dziennie kursują hotelowe "open busy" które dowożą gości hotelowych do Centrum Handlowego Taba Heights w okolicy hotelu El Wekala Aqua Park Resort. Taba jest idealnym miejscem wypadowym na wycieczki fakultatywne do Jordanii i Izraela. W szczycie sezonu przy kompletnym obłożeniu hotelu nie odczuwa się tłoku z uwagi na wielką powierzchnię i architekturę, na pewno każdy najwybredniejszy gość znajdzie miejsce dla siebie, pod warunkiem, że kocha słońce i egzotykę z dala od cywilizacji. Zakup, atrakcyjna cena, organizacja, przelot, opieka - wszystko zgodne z opisem, profesjonalna obsługa. Hotel powyżej oczekiwań. Na powitanie w środku nocy zimne napoje w oczekiwaniu na klucze do pokoju. Wspaniałe miejsce na odpoczynek. Dla aktywnych wycieczki. Dla leniwych - wspaniała plaża, baseny, jedzenie, spacery...
  • 3.8
    (lipiec 2019)

    Średnio mi się podobało

    Jedzenie ok pokoje ładne i zawsze czyste ale obsługa na barku przy basenie podawała chętniej drinki ja dostawał napiwki A kolega usłyszał że teraz "nie ma czasu" i dj był.proszony 3 dni o sciszenia muzyki bo nie można było z odległości 30 cm się dogadać i niegrzecznie odpowiedział że "to nie jest
    twoj basen nie sciszy..." a nikt nie kazała wyłączyć muzyki tylko ja przyciszyc
  • 4.7
    (lipiec 2019)

    Poprawnie, choć hotel ma już swoje lata

    Co do hotelu to ok, jedzenie do wyboru i obfite, nie trzeba walczyć o leżaki na plaży czy przy basenach, personel sprawny, nie nachalny ogólne wrażenie pozytywne, natomiast organizator nie powinien wprowadzać ludzi w błąd pisząc ,że oferują ci 7 nocy!
    Proszę poinformować, że 7 noc spędzana jest
    NA LOTNISKU I W SAMOLOCIE, który wylatuje do Polski po godz. 3 rano!!! Szczególnie " polecam" rodzinom z małymi dziećmi!! A jest połączenie o godzinie 11 przed południem , które można by było wykorzystać
    Tym bardziej, że pierwszego dnia dostarczono nas do hotelu około 16!! Jazda zaś trwała półtorej godziny.
  • 4.0
    (czerwiec 2019)

    Wakacje uważam za udane.

    Na plus jedzenie, przede wszystkim desery. Odbiło się to na mojej wadze :) Piękna, duża plaża. Zejście do morza kamieniste. Brakowało mi na plaży stolików. Napoje trzeba było kłaść na piasku. Barmani nastawieni na napiwki, byli mili tylko za dolara. Wtedy robili super drinki. Faktycznie krzesła w restauracji
    okropne. Pierwszy tydzień był bardzo udany, bo było mało ludzi, w drugim tygodniu inwazja, często brakowało w ekspresach do kawy mleka, oraz dużych kubków. Bywały też spore kolejki do jedzenia. Pokoje standard oceniam na góra 3*. Bywałam w Egipcie w hotelach 4* i pokoje były dużo ładniejsze. Najgorsza była łazienka. Wybrałam Tabę ze względu na wycieczkę do Izraela, którą polecam. Rafa przy hotelu marna, trzeba podejść 20 min na drugi pomost, tam można napotkać fajne rybki. Toalety przy basenie i przy plaży tragiczne. Hotel dla niewymagających klientów.
  • 3.7
    (czerwiec 2019)

    Hmmm, 5* to raczej przesada.

    5* to hotel miał może jakieś 10 lat temu. Dziś naciągane 4* i to by było i tak na wyrost.
    Przede wszystkim restauracja. Krzesła stare i brudne. Stoły huśtające się na boki. Na stole jedna serwetka na osobę plus kpl. sztućców na brudnych podkładkach. Kelnerzy co prawda robią co mogą i to nawet
    z uśmiechem na twarzy ale niestety to nie ten standard. Jedzenie ok, jak ktoś potrafi zjeść dziś co innego a jutro co innego to raczej nie będzie narzekał. Wybór w miarę jest. Ale frytek brak jak by ktoś się na nie nastawiał ;) Raczej ryż w wielu odsłonach. Pokoje duże i sprzątane codziennie. Ale czy tak solidnie to mam też obawy co do tego. Nawet z bakszyszem. Animacje wieczorem, hmmm... powiedział bym, że raczej brak. Tylko dla dzieci dzień w dzień to samo i potem to właściwie nic się nie dzieje. Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne nie niech nikt nie szuka w lokalnych biurach, gdyż ITAKA ma tak obcykane tu układy, że z innym operatorem nikogo nie puści policja poza rejon na bramkach. A że rejon przygraniczny to policji i wojska z bronią tu dość sporo. Samemu nikt nigdzie nie wyjedzie bez zgłoszenia na policji więc szkoda czasu na szukanie innych wycieczek. Nie ma szans. Ale pozostała reszta jakoś załatwia te wszystkie mankamenty i można wypocząć w miarę solidnie.
  • 4.8
    (kwiecień 2019)

    Bardzo fajny hotel do którego z pewnością wrócimy

    Nasza wycieczka odbyła się w połowie kwietnia. Wybierając wycieczkę w biurze podróży nie do końca byliśmy przekonani czy aby na pewno to dobry wybór. Nigdy wcześniej nie byliśmy w tym regionie i kompletnie nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Natomiast po przyjeździe z lotniska do hotelu, byliśmy zachwyceni
    widokami oraz klimatem jaki tam panuje.
    Hotel przepiękny, a tereny górzyste dodatkowo dodają uroku temu miejscu.
    Temperatura w połowie kwietnia to jakieś 30 stopni, wiec w sam raz na wypoczynek, gdyż nie jest ani za zimno ani za gorąco :)
    Przez pierwsze dwa dni trochę wiało, co powodowało dość spore fale które uniemożliwiały zejście do wody na rafę.
    Hotel nie ma własnego pomostu i trzeba było chodzić około 20 min spacerkiem do pobliskich hoteli, jednak nie stanowiło to dla nas problemu.
    Osobiście polecamy przejść się na drugi pomost który jest za hotelem Sofitel i rafa jest tam naprawdę piękna.
    Woda w morzu ciepła, natomiast w hotelowych basenach zdecydowanie za zimna za co delikatny minus.
    Wyżej wymieniony minus nadrabia jednak obsługa która jest nadzwyczaj miła, uprzejma oraz bardzo chętna do pomocy :)
    Jednego dnia trochę gorzej się czuliśmy (za dużo alkoholu :) ) obsługa od razu zareagowała i przygotowała specjalnie dla nas napar z cynamonu, miodu i innych specyfików które zdziałały cuda i od razu nam pomogło.
    Hotel jak i pokoje - ogromne pokoje są bardzo czyste, codziennie nowy zapas wody butelkowanej po półtora litra na osobę za co również plus (w innych hotelach zazwyczaj są butelki półlitrowe).
    Z czasem co prawda przydało by się odświeżyć te pokoje, ale póki co "dają radę " :)
    W hotelu animatorzy zachęcają do aktywności fizycznej aczkolwiek robią to w sposób kulturalny :)
    Gdyby komuś zabrakło rozrywki, wieczorami kursują busy do miasteczka obok hotelu El Wekala gdzie również nie zabraknie atrakcji!
    Jeśli chodzi o wycieczki, warto wybrać się na Górę Synaj, co prawda sama wyprawa do najlżejszych nie należy aczkolwiek to co można zobaczyć z góry mianowicie cudowny wschód słońca jest tego wart :)
    Jeśli ktoś lubi podróżować zachęcamy też do skorzystania z wycieczki do Petry, miasto wykute w skałach naprawdę robi wrażenie.
    Jedzenie w hotelu bardzo smaczne i urozmaicone chociaż czasami dania z grilla nie były zbyt dobrze doprawione. Kucharze przygotowują również bardzo smaczną pizzę która zapadnie nam w pamięci do końca życia ! :)
    Ogólnie można by pisać i pisać bo naprawdę jest o czym, aczkolwiek powiem krótko - jeżeli ktoś się zastanawia to zdecydowanie polecamy!
    Był to nasz jeden z najlepszych wyjazdów i z pewnością kiedyś tam wrócimy :)

    Pozdrawiamy i życzymy równie miłych przeżyć :)
  • 3.7
    (marzec 2019)

    Stanowczo odradzam!

    Absolutnie odradzam ten hotel! Poza urocza lokalizacja i smacznym jedzeniem nie mają nic do zaoferowania.(chociaz i umiejscowienie hotelu ma pewna wade bo przez piekne gory w tle szybciej koncza sie godziny sloneczne).Jezeli ktos jest nastawiony na podziwianie rafy to na pewno nie w tym miejscu...(calkiem
    fajna rafa dopiero ok 1km przy innym hotelu)Woda w basenie w marcu bardzo zimna(brak podgrzewanego basenu)lepiej pływać w morzu.mimo iż w ofercie było napisane że serwują przekąski każdego dnia niczego takiego nie uswiadczylismy.animacje wueczirne przeznaczone wylacznie dla dzieci.w dniu wyjazdu okazało się że nasz all inclusive kończy się o godz 12 I w przypadku braku dopłaty 10$ od osoby zostajemy bez pokoju,posiłków i napojów.a wyjazd z hotelu dopiero w godz wieczornych.Ale najgorsza zdecydowanie była obsługa (poza recepcja).Zwłaszcza jeden barman który z łaską świadczył usługi.czesto brakowało piwa.jako grupa polska czuliśmy się lekceważeni i podchodząc do baru za każdym razem po Alko czuliśmy duży dyskomfort.darmowe napoje kończyły się o 22 i nawet w sytuacji gdy podeszlismy chwilę po aby zamówić ostatnie drinki nie zostały nam wydane.cholernie zelazne zasady bez mozliwisci ustepstwa.w dniu wyjazdu po dokonaniu dopłaty za all inclusive który miał trwać do godz 16,gdy podeszlismy do baru chwilę po tej godz, odmówili nawet wydania napoju dziecku które w tym dniu obchodziło 12 urodziny! Gdy jechaliśmy na wycieczkę calodobowa do Izraela nie mogliśmy wynieść legalnie z kolacji nawet jednej bułki....a sniadanie ktore dostalismy w recepcji na wynos w breakfestboxach bylo nie do przyjecia...jestem przekonana że w Tabie są o wiele lepsze hotele i gość nie czuje się tam tak ignorowany jak tutaj.
  • 4.5
    (luty 2019)

    Super hotel

    Cóż można powiedzieć . Tak jak obiecaliśmy - wystawiamy pozytywna opinie. Hotel naprawdę super . Obsługa na poziomie .... w porównaniu do innych hoteli . Pokoje czyste i przestronne , sprzątane codziennie bardzo sumiennie. Piękna plaża , dużo miejsca do spacerów . Może szkoda, ze basen nie jest podgrzewany
    .... lecz to chyba jedyny minus , który się nasuwa . Bardzo duży wybór na posiłkach .... jedzenie pyszne !
  • 4.5
    (luty 2019)

    Zakochani w Tabie

    Wraz z grupa przyjaciol w terminie 13-20.02.19 mielismy przyjemnosc spedzic jedne z najlepszych wakacji. Wybor padl na Tabe i hotel Strand. Obiekt naprawde robi wrazenie, cudowne pokoje, bardzo przestronne, z ogromnymi tarasami(balkonami). w wyposazeniu czajnik (kawa, herbata), oraz codziennie uzupelniana
    woda butelkowana. pokoje sprzatane codziennie, reczniki wymieniane codziennie, niezaleznie czy lezaly na podlodze, czy nie.Jedzenie urozmaicone, choc jedyne czego Nam brakowalo to frytki.Kazdy znajdzie cos dla siebie. Nikt z Nas nie zlapal klatwy Faraona, co oznacza o sterylnosci i jakosci produktow. Naprawde dbaja o klientow.Ciasta rewelacyjne, nie sam cukier , tylko mega smaczne.
    Baseny sprzatane codziennie, i robiace wrazenie. Basen kryty troche podniszczony.
    Mozliwosc korzystania z silowni za free.
    Animatorzy - mega pozytywnie zakreceni ludzie. Stworzeni do tej pracy - Mr Manou animator na najwyzszym poziomie:)
    Strand wraz z 3ma innymi hotelami tworzy jedna zamknieta osade. Spacerowalismy po wszystkich trzech, zwiedzilismy je od zewnatrz jak i wewnatrz, ale Strand najbardziej Nam odpowiadal.
    Wieczorami animacje , mini disco codziennie, a pozniej od 21wszej zawsze w ktoryms z czterech hoteli show, albo disco, gdzie goscie ze wszystkich czterech hoteli mogli sie bawic.
    Wrocilismy bardzo zadowoleni, z piekna opalenizna i rewelacyjnymi wspomnieniami.
    Transfer z lotniska odbywal sie w konwoju.
    Internet Wifi dostepny w calym obiekcie, niezaleznie na terenie ktorego hotelu jestesmy.
    Taba Heigst jest bardzo dobrze strzezonym i bezpiecznym miejscem.
    Morze cieple, plaze naprawde zadbane, choc od brzegu leko kamieniste.
    Polecam z czystym sumieniem.
  • 3.5
    (listopad 2018)

    Ogólne wrażenie pozytywne

    Witam, w hotelu Strand Taba Heights byłam wraz ze swoim partnerem w terminie 31.10-07.11.2018. Mamy po 30 lat, od tego pobytu oczekiwaliśmy głównie odpoczynku dlatego wybór padł na spokojną Tabę. Jestem osobą, która dużo podróżuje dlatego postaram się o dość wnikliwą opinię. W ogólnym rozrachunku hotel
    oceniam pozytywnie. Położony jest w spokojnym miejscu, tuż przy linii brzegowej. Mnie urzekła architektura hotelu - ma swój styl i klimatyczny, arabski charakter. Niewątpliwym plusem było to, że zostaliśmy zakwaterowani w pokoju z widokiem na morze pomimo, że nie wybieraliśmy opcji za dopłatą. Wydaje mi się jednak, że było to wynikiem niepełnego obłożenia hotelu, ale było to miłym akcentem. Pokój był przestronny, wygodny, dość czysty (na podłodze w kątach oraz pod łóżkiem było trochę kurzu, ale jadąc w tamte rejony trzeba mieć świadomość, że nigdy nie dorówna to europejskim standardom i należy nieco obniżyć swoje wymagania). Łazienka duża, z wygodnym, dużym prysznicem, czysta. Ręczniki wymieniane tak często jak gość sobie tego życzył, czyste, choć widać, że wysłużone. Dużym plusem był przestronny balkon, na którym można było napić się porannej kawy z widokiem na morze. Na balkonie stał drewniany stolik i dwa drewniane fotele z materacowymi siedziskami, które niestety były zakurzone do tego stopnia, że musielismy umyć je na mokro, ale raczej nie jesteśmy problematycznymi klientami dlatego potraktowaliśmy to jako mało znaczący mankament. Minusem jest to, że w internet działa tylko w lobby także korzystanie z niego w pokoju jest niemożliwe. Jeśli chodzi o tv to działa bez zastrzeżeń, ale jest jeden polski kanal - tvp polonia - dla nas nie stanowiło to problemu, gdyż nie przebywaliśmy za dużo w pokoju. Klimatyzacja działała bez zastrzeżeń. Napiwków za sprzątanie pokoju nie dawaliśmy, pokój był sprzątany za każdym razem gdy zawisła odpowiednia kartka na klamce pokoju.
    Wyżywienie uważam niestety za najsłabszy punkt hotelu. Kwestia smaku jest rzeczą dyskusyjną i w moim odczuciu słabym odnośnikiem, każdy lubi co innego i ma do tego prawo. Bardzo wiele do życzenia pozostawia jakość produktów, szczególnie wędlin oraz mięsa. Były dwa rodzaje dostępnego mięsa - papierowe parówki (tzw chicken sausage lub beef sausage) wrzucone do bemarów wraz z obsmażoną cebulą, rozgotowane i bardzo niskiej jakości oraz "piankowa" mortadela, czasem z dodatkiem oliwek. Nagminnie brakowało pomidorów, a jeśli chodzi o jajecznicę to była dostępna tylko dla pierwszych gości przychodzących na śniadanie. Nie byłoby to aż tak dokuczliwe gdyby był inny wybór. Niestety zamiast jajecznicy proponowano omlety, które były smażone przez pana w brudnym fartuchu kucharskim, któremu nie przeszkadzało to, że ma dziurawe rękawice a wbijane niedbale jajka lądowały po części na jego butach, a po części na wątpliwej czystości patelni, na której była około szklanka oleju do omleta z dwóch jajek. Nie jestem osobą czepiającą się i raczej podchodzę z dużą dozą pozytywizmu do wszystkiego na wakacjach, ale niestety nie byłam w stanie jeść omletów smażonych na głębokim oleju. Mój partner również z nich zrezygnował. Jedzenie poza tym było monotonne głównie jeśli chodzi o śniadanie, ale także bar z przekąskami (Lagoon Bar). Przez cały tydzień serwowane były beef kofty z mini bułeczką i tym samym zestawem marynowanych, przerażliwie słonych warzyw. Jednak pomimo, że to samo było przez cały tydzień to akurat mięso w koftach było smaczne i dobrze doprawione także może to i lepiej, że skupiono się na jednej ale dość (oprócz za słonych) warzyw przekąsce. Jeśli chodzi o lunch oraz kolacje - zawsze była smażona w głębokim tłuszczu ryba oraz wybór mięs - uważam, że dania główne na obiadach i kolacjach były dość dobre i każdy mógł coś dla siebie wybrać. Zupy były zwykle dwie - dla mnie zjadliwy był tylko rosół i coś w rodzaju pomidorówki. Kremy smakowały jak zupy mleczne, bez smaku totalnie. Jeśli chodzi o wybór warzyw i owoców to zawsze było to samo - rozrywane przez wszystkich pomidory, ogórki świeże, sałata, papryka, oliwki, cebula, pieczone limonki, melony, pomarańcze, daktyle, jabłka. Zwykle do obiadu robiono sałatki z cieciorka, marchewka, czasem dorzucali niezjedzone ze śniadania papierowe parówki. Dało się coś znaleźć dla siebie, ale zbyt dużego wyboru nie było. Reasumując jedzenie monotonne i raczej bez polotu. I co ważne przesolone - nie wszystko, ale np twarożki, sery, przystawki. Jedynie dość duży wybór słodkości, smaczne baklawy. Jeśli chodzi o napoje - w restauracji głownej podawane w papierowych kubkach z uchwytem, jedynie rano można było liczyć na porcelanowy kubek. Robiąc herbatę można było się nieźle poparzyć trzymając w ręku papierowy, nagrzewający się kubek (nie dało się go postawić, bo na podstawce wiecznie była woda), a poza tym kurek do kranika od podajnika wrzątku był metalowy i tak nagrzany, że było nie lada wyzwaniem odkręcić go bez poparzenia się. Polecam natomiast pyszną kawę po turecku w lobby - jest aromatyczna i warta swojej ceny. W restauracji niestety poziom czystości pozostawia sporo do życzenia - latające wróble, brudne, rozpadające się krzesła. Stoły "dość" czyste. Wymagający klient stwierdzi, że to niedopuszczalne. Klient, który zarządzi swoimi oczekiwaniami i przestawi się na niższy standard stwierdzi, że "postara się nie zwracać na to uwagi" przez tydzień czy dwa pobytu. Hotel w Polsce dostałby 2 gwiazdki. Trzeba przyznać, że w tym wszystkim obsługa choć mozolna to bardzo uprzejma i pomocna. Odniosłam wrażenie, że oni nie zauważają pewnych rzeczy i problemów, tego, że coś trzeba zrobić szybciej lub dokładniej, coś sprzątnąć. No ale - może taki "urok" ich południowej mentalności.
    Co do barów - mój Mężczyzna już miał swoje męskie sposoby na to by pobyt w tych miejscach był dla nas jeszcze przyjemniejszy ;) Zawsze dostawaliśmy drinki w szkle, o odpowiedniej pojemności, przeważnie przynoszone do leżaków na plażę. Zawsze była w nich orzeźwiająca cytryna, niekiedy barman postarał się również o miętę i robił dobre mojito. Na szczególne uznanie zasługuje Monsur, bez którego bar przy basenie nie miałby tego samego klimatu. Nas bardzo polubił, starał się żebyśmy byli zadowoleni z pobytu, przynosił drinki i owoce na plażę. Nie oczekiwał napiwków, po prostu widać, że lubi swoją pracę. Barman Zaki choć nie tak otwarty jak Monsur również jest w porządku, stara się i dba o klienta.
    Co do beach baru - niestety nie polecam. Drinki bez lodu, w plastikowych 200 ml kubeczkach, mieszane z ciepłych alkoholi. Muszę wspomnieć, że wszelkie alkohole są tam trzymane w plastikowych butelkach (jak się dopytaliśmy czemu to odpowiedzieli, że "mają się nie tłuc podczas transportu"). Zdecydowanie najlepszym z barów jest Arch Bar, a barman Mohamed wyróżnia się na tle innych - poziomem obsługi klienta, profesjonalnością, jakością serwowanych drinków oraz czystością ich przygotowania. Polecam z całego serca. Reasumując kwestię barów - tak jak wspomniałam na początku - warto pójść w ślady mojego partnera i "docenić" dobrego barmana, bo umila potem cały pobyt :)
    Co do basenów - nie będę ich oceniać, gdyż przebywaliśmy głównie na plaży, ale wydawały się dość czyste.
    Plaża - piaszczysta, dość czysta, nie doszukałam się wielbłądzich odchodów pomimo czytanych wcześniej opinii na ten temat. Zejście do morza niestety kamieniste, choć przez ok 3 - 4 m, póżniej zaczyna się piasek. Polecam założyć maski do snorkellingu na początku wyjazdu i poznać nieco podwodny świat żeby zobaczyć czego można spodziewać się na dnie morza ;) Woda czysta, przyjemna, ciepła gdyż to zatoka. Fale zdarzają się również. Dużym plusem są miejsca gdzie można obmyć stopy z piasku po zejściu z plaży oraz bliskość hotelu. Na plaży parawany oraz trzcinowe parasole, a także leżaki z nie zawsze czystymi materacami, ale obsługa plaży widząc, który leżak wybierasz uprzednio go przygotowuje i czyści. Dużym plusem dla mnie było to, że na plaży włączano muzykę, choć codziennie to samo to dla mnie lepiej to niż wcale. Ogólne wrażenie pozytywne, miejsce, w którym można się zrelaksować.
    Animacje - z dziennych nie korzystaliśmy więc jedyne co mogę powiedzieć to, że z boku zajęcia ze stretchingu wyglądały dość fajnie, popołudniu była siatkówka. Wieczorne animacje na dość niskim poziomie "intelektualnym", monotonne, źle rozplanowane - animatorzy chcieli rozkręcać dyskotekę, ale zwykle po godz 22 czyli po zakończeniu opcji all inclusive gdy w zasadzie większość osób szła do pokojów. Gdyby zaczęli choć godzinkę wcześniej na pewno sporo osób zostałoby i się bawiło. Jesteśmy dość parą, która lubi się pobawić, no ale sami nie rozkręcimy całego klubu ;) Choć nie powiem - mojemu Mężczyźnie się to udało. My bawiliśmy się dobrze, ale uważam, że ta kwestia jest do poprawy. Widać, że animatorzy się starają - zadbali nawet o polską muzykę co było niezwykle miłym ukłonem w kierunku gości. Na tle innych wyróżnia się młody animator, który zorganizował pokazy z ogniem - jest pełen zapału, ambitny i chętny do nauki i doskonalenia swej pracy.
    Co do Pani Rezydent - mieliśmy styczność jedynie na lotnisku gdy wskazała nam właściwy autokar. Na spotkaniu nie byliśmy gdyż tym razem nie mieliśmy ochoty na korzystanie z wycieczek fakultatywnych. Także ogólnie oceniam pozytywnie choć styczność była niewielka więc w tym temacie nie udzielę wyczerpującej opinii.
    Ogólne wrażenia z hotelu mam pozytywne - zarówno ja jak i mój partner. Uważam, że jadąc w tamte rejony należy zarządzić swoimi oczekiwaniami i nieco obniżyć wymagania. Taki to kraj, taka kultura, taki tego urok. Gdyby ktoś zapytał mnie czy poleciłabym pobyt w Strand Taba Heights swoim przyjaciołom odpowiedź brzmiałaby - tak! :)