Ocena klientów na podstawie 23 opinii

Lokalizacja: 4,2
Pokój: 4,4
Posiłki: 4,2
Basen: 4,2
Czystość: 4,0
Obsługa: 4,3
Średnia ocena 4.2

78% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
ceniących spokój i ciszę
Mocne strony:
pokój, obsługa
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • ceniących spokój i ciszę
  • par
  • seniorów
  • singli
  • aktywnych

Sprawdź ofertę hotelu Strand Taba Heights Resort (ex. InterContinental) w Travelplanet.pl

Termin:
16.12.2020 - 23.12.2020
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 2 069 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (23)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 3.5
    listopad 2018

    Ogólne wrażenie pozytywne

    Witam, w hotelu Strand Taba Heights byłam wraz ze swoim partnerem w terminie 31.10-07.11.2018. Mamy po 30 lat, od tego pobytu oczekiwaliśmy głównie odpoczynku dlatego wybór padł na spokojną Tabę. Jestem osobą, która dużo podróżuje dlatego postaram się o dość wnikliwą opinię. W ogólnym rozrachunku hotel
    oceniam pozytywnie. Położony jest w spokojnym miejscu, tuż przy linii brzegowej. Mnie urzekła architektura hotelu - ma swój styl i klimatyczny, arabski charakter. Niewątpliwym plusem było to, że zostaliśmy zakwaterowani w pokoju z widokiem na morze pomimo, że nie wybieraliśmy opcji za dopłatą. Wydaje mi się jednak, że było to wynikiem niepełnego obłożenia hotelu, ale było to miłym akcentem. Pokój był przestronny, wygodny, dość czysty (na podłodze w kątach oraz pod łóżkiem było trochę kurzu, ale jadąc w tamte rejony trzeba mieć świadomość, że nigdy nie dorówna to europejskim standardom i należy nieco obniżyć swoje wymagania). Łazienka duża, z wygodnym, dużym prysznicem, czysta. Ręczniki wymieniane tak często jak gość sobie tego życzył, czyste, choć widać, że wysłużone. Dużym plusem był przestronny balkon, na którym można było napić się porannej kawy z widokiem na morze. Na balkonie stał drewniany stolik i dwa drewniane fotele z materacowymi siedziskami, które niestety były zakurzone do tego stopnia, że musielismy umyć je na mokro, ale raczej nie jesteśmy problematycznymi klientami dlatego potraktowaliśmy to jako mało znaczący mankament. Minusem jest to, że w internet działa tylko w lobby także korzystanie z niego w pokoju jest niemożliwe. Jeśli chodzi o tv to działa bez zastrzeżeń, ale jest jeden polski kanal - tvp polonia - dla nas nie stanowiło to problemu, gdyż nie przebywaliśmy za dużo w pokoju. Klimatyzacja działała bez zastrzeżeń. Napiwków za sprzątanie pokoju nie dawaliśmy, pokój był sprzątany za każdym razem gdy zawisła odpowiednia kartka na klamce pokoju.
    Wyżywienie uważam niestety za najsłabszy punkt hotelu. Kwestia smaku jest rzeczą dyskusyjną i w moim odczuciu słabym odnośnikiem, każdy lubi co innego i ma do tego prawo. Bardzo wiele do życzenia pozostawia jakość produktów, szczególnie wędlin oraz mięsa. Były dwa rodzaje dostępnego mięsa - papierowe parówki (tzw chicken sausage lub beef sausage) wrzucone do bemarów wraz z obsmażoną cebulą, rozgotowane i bardzo niskiej jakości oraz "piankowa" mortadela, czasem z dodatkiem oliwek. Nagminnie brakowało pomidorów, a jeśli chodzi o jajecznicę to była dostępna tylko dla pierwszych gości przychodzących na śniadanie. Nie byłoby to aż tak dokuczliwe gdyby był inny wybór. Niestety zamiast jajecznicy proponowano omlety, które były smażone przez pana w brudnym fartuchu kucharskim, któremu nie przeszkadzało to, że ma dziurawe rękawice a wbijane niedbale jajka lądowały po części na jego butach, a po części na wątpliwej czystości patelni, na której była około szklanka oleju do omleta z dwóch jajek. Nie jestem osobą czepiającą się i raczej podchodzę z dużą dozą pozytywizmu do wszystkiego na wakacjach, ale niestety nie byłam w stanie jeść omletów smażonych na głębokim oleju. Mój partner również z nich zrezygnował. Jedzenie poza tym było monotonne głównie jeśli chodzi o śniadanie, ale także bar z przekąskami (Lagoon Bar). Przez cały tydzień serwowane były beef kofty z mini bułeczką i tym samym zestawem marynowanych, przerażliwie słonych warzyw. Jednak pomimo, że to samo było przez cały tydzień to akurat mięso w koftach było smaczne i dobrze doprawione także może to i lepiej, że skupiono się na jednej ale dość (oprócz za słonych) warzyw przekąsce. Jeśli chodzi o lunch oraz kolacje - zawsze była smażona w głębokim tłuszczu ryba oraz wybór mięs - uważam, że dania główne na obiadach i kolacjach były dość dobre i każdy mógł coś dla siebie wybrać. Zupy były zwykle dwie - dla mnie zjadliwy był tylko rosół i coś w rodzaju pomidorówki. Kremy smakowały jak zupy mleczne, bez smaku totalnie. Jeśli chodzi o wybór warzyw i owoców to zawsze było to samo - rozrywane przez wszystkich pomidory, ogórki świeże, sałata, papryka, oliwki, cebula, pieczone limonki, melony, pomarańcze, daktyle, jabłka. Zwykle do obiadu robiono sałatki z cieciorka, marchewka, czasem dorzucali niezjedzone ze śniadania papierowe parówki. Dało się coś znaleźć dla siebie, ale zbyt dużego wyboru nie było. Reasumując jedzenie monotonne i raczej bez polotu. I co ważne przesolone - nie wszystko, ale np twarożki, sery, przystawki. Jedynie dość duży wybór słodkości, smaczne baklawy. Jeśli chodzi o napoje - w restauracji głownej podawane w papierowych kubkach z uchwytem, jedynie rano można było liczyć na porcelanowy kubek. Robiąc herbatę można było się nieźle poparzyć trzymając w ręku papierowy, nagrzewający się kubek (nie dało się go postawić, bo na podstawce wiecznie była woda), a poza tym kurek do kranika od podajnika wrzątku był metalowy i tak nagrzany, że było nie lada wyzwaniem odkręcić go bez poparzenia się. Polecam natomiast pyszną kawę po turecku w lobby - jest aromatyczna i warta swojej ceny. W restauracji niestety poziom czystości pozostawia sporo do życzenia - latające wróble, brudne, rozpadające się krzesła. Stoły "dość" czyste. Wymagający klient stwierdzi, że to niedopuszczalne. Klient, który zarządzi swoimi oczekiwaniami i przestawi się na niższy standard stwierdzi, że "postara się nie zwracać na to uwagi" przez tydzień czy dwa pobytu. Hotel w Polsce dostałby 2 gwiazdki. Trzeba przyznać, że w tym wszystkim obsługa choć mozolna to bardzo uprzejma i pomocna. Odniosłam wrażenie, że oni nie zauważają pewnych rzeczy i problemów, tego, że coś trzeba zrobić szybciej lub dokładniej, coś sprzątnąć. No ale - może taki "urok" ich południowej mentalności.
    Co do barów - mój Mężczyzna już miał swoje męskie sposoby na to by pobyt w tych miejscach był dla nas jeszcze przyjemniejszy ;) Zawsze dostawaliśmy drinki w szkle, o odpowiedniej pojemności, przeważnie przynoszone do leżaków na plażę. Zawsze była w nich orzeźwiająca cytryna, niekiedy barman postarał się również o miętę i robił dobre mojito. Na szczególne uznanie zasługuje Monsur, bez którego bar przy basenie nie miałby tego samego klimatu. Nas bardzo polubił, starał się żebyśmy byli zadowoleni z pobytu, przynosił drinki i owoce na plażę. Nie oczekiwał napiwków, po prostu widać, że lubi swoją pracę. Barman Zaki choć nie tak otwarty jak Monsur również jest w porządku, stara się i dba o klienta.
    Co do beach baru - niestety nie polecam. Drinki bez lodu, w plastikowych 200 ml kubeczkach, mieszane z ciepłych alkoholi. Muszę wspomnieć, że wszelkie alkohole są tam trzymane w plastikowych butelkach (jak się dopytaliśmy czemu to odpowiedzieli, że "mają się nie tłuc podczas transportu"). Zdecydowanie najlepszym z barów jest Arch Bar, a barman Mohamed wyróżnia się na tle innych - poziomem obsługi klienta, profesjonalnością, jakością serwowanych drinków oraz czystością ich przygotowania. Polecam z całego serca. Reasumując kwestię barów - tak jak wspomniałam na początku - warto pójść w ślady mojego partnera i "docenić" dobrego barmana, bo umila potem cały pobyt :)
    Co do basenów - nie będę ich oceniać, gdyż przebywaliśmy głównie na plaży, ale wydawały się dość czyste.
    Plaża - piaszczysta, dość czysta, nie doszukałam się wielbłądzich odchodów pomimo czytanych wcześniej opinii na ten temat. Zejście do morza niestety kamieniste, choć przez ok 3 - 4 m, póżniej zaczyna się piasek. Polecam założyć maski do snorkellingu na początku wyjazdu i poznać nieco podwodny świat żeby zobaczyć czego można spodziewać się na dnie morza ;) Woda czysta, przyjemna, ciepła gdyż to zatoka. Fale zdarzają się również. Dużym plusem są miejsca gdzie można obmyć stopy z piasku po zejściu z plaży oraz bliskość hotelu. Na plaży parawany oraz trzcinowe parasole, a także leżaki z nie zawsze czystymi materacami, ale obsługa plaży widząc, który leżak wybierasz uprzednio go przygotowuje i czyści. Dużym plusem dla mnie było to, że na plaży włączano muzykę, choć codziennie to samo to dla mnie lepiej to niż wcale. Ogólne wrażenie pozytywne, miejsce, w którym można się zrelaksować.
    Animacje - z dziennych nie korzystaliśmy więc jedyne co mogę powiedzieć to, że z boku zajęcia ze stretchingu wyglądały dość fajnie, popołudniu była siatkówka. Wieczorne animacje na dość niskim poziomie "intelektualnym", monotonne, źle rozplanowane - animatorzy chcieli rozkręcać dyskotekę, ale zwykle po godz 22 czyli po zakończeniu opcji all inclusive gdy w zasadzie większość osób szła do pokojów. Gdyby zaczęli choć godzinkę wcześniej na pewno sporo osób zostałoby i się bawiło. Jesteśmy dość parą, która lubi się pobawić, no ale sami nie rozkręcimy całego klubu ;) Choć nie powiem - mojemu Mężczyźnie się to udało. My bawiliśmy się dobrze, ale uważam, że ta kwestia jest do poprawy. Widać, że animatorzy się starają - zadbali nawet o polską muzykę co było niezwykle miłym ukłonem w kierunku gości. Na tle innych wyróżnia się młody animator, który zorganizował pokazy z ogniem - jest pełen zapału, ambitny i chętny do nauki i doskonalenia swej pracy.
    Co do Pani Rezydent - mieliśmy styczność jedynie na lotnisku gdy wskazała nam właściwy autokar. Na spotkaniu nie byliśmy gdyż tym razem nie mieliśmy ochoty na korzystanie z wycieczek fakultatywnych. Także ogólnie oceniam pozytywnie choć styczność była niewielka więc w tym temacie nie udzielę wyczerpującej opinii.
    Ogólne wrażenia z hotelu mam pozytywne - zarówno ja jak i mój partner. Uważam, że jadąc w tamte rejony należy zarządzić swoimi oczekiwaniami i nieco obniżyć wymagania. Taki to kraj, taka kultura, taki tego urok. Gdyby ktoś zapytał mnie czy poleciłabym pobyt w Strand Taba Heights swoim przyjaciołom odpowiedź brzmiałaby - tak! :)
  • 4.5
    listopad 2018

    pobyt

    Hotel nie jest najnowszy, ale pokoje bardzo fajne- duże i schludne. Obsługa bardzo fajna,miłai sympatyczna. Najgorszym puntem pobytu było jedzenie, przez pierwsze 2 dni było bardzo słabe. Po tym okresie zaczeło się poprawiać. Plaża super jak i baseny. Ogólna opinia dobra.
  • 4.5
    listopad 2018

    Spokojnost

    Za ferove peniaze ferovy hotel.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY