Ocena klientów na podstawie 11 opinii

Lokalizacja: 4,4
Pokój: 2,8
Posiłki: 3,4
Basen: 3,2
Czystość: 2,9
Obsługa: 3,3
Średnia ocena 3.2

72% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
Mocne strony:
lokalizacja
Słabe strony:
pokój, czystość
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • singli
  • par
  • aktywnych
  • miłośników życia nocnego

Opinie Klientów (11)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 2.0
    wrzesień 2014

    Hotel marny

    Hotele marny sprzątaczka złodziejka mimo napiwków przez 14 dni...zakosila telefon i bizuterie ktore byly w walizce.Jedzenie jak wszedzie nie najgorsze .Animatorzy leniwi...moze dlatego ze to wrzesien..
  • 3.0
    sierpień 2013

    Pobyt w Tunezji był po prostu cudowny.

    Hotel Karawan jest hotelem średniej klasy ,ponieważ jest w nim bardzo dużo do poprawy i odremontowania.Natomiast jeżeli chodzi o atmosferę,posiłki,animacje i gościnność,to naprawdę"Karawan" nie ma sobie nic do zarzucenia.Pod tym względem jest wspaniały. Pojechałabym tam jeszcze raz.Morze i piasek to
    wspaniałe bogactwo tego kraju.
  • 3.0
    sierpień 2013

    Było nieźle jak na kraj arabski.

    Opis zacznę od swojego pierwszego wrażenia... Kierowca autobusu wysadził nas na brudnej i śmierdzącej ulicy, gdzie wejście do hotelu było bezpośrednio z niej (nie było przed nim żadnego terenu ogrodzonego, ochrony wówczas żadnej też nie było, a po ulicy kręciło się podejrzane towarzystwo, właściwie każdy
    mógł wejść do hotelu). Na początku przywitał nas pan z recepcji informując, że jeśli chcemy pokój z widokiem na morze to musimy dodatkowo zapłacić, na co bez żadnego 'ale' przystaliśmy (czytając wcześniej opinie, a potem widząc ten obraz nędzy i rozpaczy przed hotelem). Po krótkiej rozmowie utargowaliśmy się na 20$ od pokoju (zauważył, że znamy język i nie damy się aż tak bardzo naciągnąć). Potem chcieliśmy wykupić sejf, jednak posiadaliśmy tylko dolary, więc wspaniałomyślny pan z recepcji postanowił wymienić nam walutę. Tutaj niestety zależało nam na czasie (ciągle myśląc o tych wszystkich ludziach kręcących się po ulicy) i przystaliśmy na jego propozycję wymieniając dolary po bardzo niekorzystnym dla nas kursie (jak się okazało w pobliżu hotelu był kantor, jednak z racji tego, ze była to niedziela - był on nieczynny). Potem musieliśmy się upomnieć o opaski na ręce (‘zapomniano’ nam ich założyć), ale okazało się, że jednej sztuki dla nas brakło i pan kazał nam się po nią zgłosić następnego dnia. Dodam, że następnego dnia w recepcji była inna osoba i trzeba się było tłumaczyć i kłócić o to, żeby ją otrzymać. Trochę zniesmaczeni udaliśmy się do pokoi - tutaj zaskoczeni nie byliśmy, było tak jak na zdjęciach, czyli bez szału, ale w miarę czysto i zadbanie, wszelkie sprzęty były sprawne, żadnych grzybów na ścianie, ani robactwa. A widok z balkonu na basen, palmy i morze... Coś pięknego! Potem udaliśmy się na kolację, szału z jedzeniem nie było, wszystko smakowało podobnie, jakby używali tej samej przyprawy do wszystkiego. Ogólnie było smaczne, jednak po pewnym czasie się nudzi, bo przecież ile można jeść to samo... Poza tym brakowało mi dokładnego opisu tego co to za jedzenie, bo kartka z narysowanym indykiem, kurczakiem czy krową to jednak dla mnie za mało. Pochwalić mogę stół z deserami - były przepyszne! Zarówno ciasta jak i owoce! :) Co więcej jedzenia nigdy nie brakowało, starczyło dla każdego (mam na myśli śniadania, obiady i kolacje, bo te wszystkie ‘przekąski’ to odmienny temat). Kelnerzy bardzo mili i pomocni, zwłaszcza jeden z nich, który codziennie rezerwował i przyozdabiał nam stolik dla 6 osób, chętnie odpowiadał nam na wszelkie pytania i pomagał gdy mieliśmy jakiś problem. Byli też bardzo niemili 'poganiacze' kelnerów (nie wiem jak można ich inaczej nazwać). Ciągle się wydzierali (nikt właściwie nawet nie wiedział o co bo mówili po arabsku), czasem nawet na gości hotelu. Co do barmanów to byli w porządku, choć niektórzy z nich byli bardzo irytujący, bo np. wymyślili sobie zabawę w udawanie, że nie widzą danej osoby i obsługiwali następną (żeby się podroczyć parę minut), albo stawiali napój na ladzie a potem przestawiali go na półkę za plecami myśląc, że w ten sposób dziewczyna tam pójdzie i ją na to poderwie... Na początku faktycznie wydawało nam się to śmieszne i miłe, że próbują nawiązać jakiś kontakt, jednak po paru dniach miało się tego po prostu dość. Animatorzy z kolei robili co mogli, żeby zabawiać gości, szkoda tylko, że w ciągu dnia było cały czas to samo i przeważnie skierowane do dzieci. Wieczory zwykle też zaczynały się od tańców dla dzieci, ale potem było za każdym razem coś innego (albo jakieś konkursy, albo show), jednak gdy skończył się Ramadan nie wysilali się i robili tylko 'dyskotekę'. Co do czystości to sprzątanie oceniam tragicznie. Pomimo zostawianych napiwków ręczniki przynoszone były brudne i wilgotne, pościel nie była ani razu zmieniana, ginęły drobne przedmioty z pokoju (dlatego uważam, że sejf jest bardzo ważny, bo nieraz słyszałam, że ginęły komuś pieniądze), sprzątaczki wchodziły do pokoju kiedy im się podobało, nie zwracały uwagi na to, że krzyczało się aby nie wchodziły (choć angielski znały bo dało się z nimi rozmawiać kiedy już weszły), co więcej pod naszą nieobecność nie zawsze zdarzało im się zamykać pokój, co uważam za karygodne. Baseny były 3, jeden ze zjeżdżalnią (o głębokości 1,4m, gdzie zjeżdżalnia była czynna przez większość dnia), drugi z jednej strony płytki, a po drugiej stronie głębszy, gdzie można było swobodnie pływać, a trzeci był kryty, gdzie strach było w ogóle wejść :) Leżaki przy basenach były wiecznie zajęte, ludzie rzucali ręczniki i tym samym rezerwowali sobie miejsce na cały dzień, choć np. gdzieś wyjechali i ani razu tego dnia się nie zjawili. Któregoś razu budząc się o 5 rano wyszłam na balkon i zobaczyłam że zostały może ze 4 leżaki... Smutne, że ludzie tam zachowywali się w ten sposób. Co do opcji all inclusive to często brakowało pożądanych napoi lub alkoholi i np. po staniu 15 minut w kolejce słyszało się, że proszę iść do drugiego baru, albo że proszę wybrać coś innego. Kubeczki do napojów były odstraszająco brudne! Były ledwie płukane, a kiedy się skończyły – dawano kubeczki jednorazowe, które wykorzystywali wielokrotnie... Przekąsek właściwie tam nie było, bo ich ilość była mocno ograniczona, starczało ich może dla pierwszych 10 osób które się 'dopadły', bo przecież trzeba było nabrać ich jak najwięcej - nie dlatego, że ktoś był głodny, ale po to, żeby ktoś inny nie miał (tak nabrane jedzenie zwykle lądowało niestety w koszu). Uważam, że największą zaletą tego hotelu jest położenie blisko morza, wystarczy przejść przez ulicę za hotelem i już jest się na plaży, gdzie odpłatnie można wypożyczyć leżaki. Dodam, że spacerując po plaży odcinek nieopodal hotelu był bardzo czysty, czego nie można powiedzieć o pozostałych obszarach. Mimo wszystko (jak za taką cenę na tak długi pobyt) uważam, że warto. Zwłaszcza, jeśli ktoś nastawia się na zwiedzanie kraju. Aczkolwiek hotel sam w sobie polecam dla rodzin z dziećmi, bo jest ich tam po prostu mnóstwo, nastolatków i osób poniżej 25 roku życia niestety (jak dla mnie) nie za wiele.
  • 2.0
    lipiec 2013

    nazwa hotelu adekwatna do jego nazwy/lepiej tam nie być/

    począwszy od recepcji po pokoje /wszędobylski brud,rozsypująca się armatura,brodzik bez wanny o wymiarach 1m/1m/ z brudną klejącą się do pleców zasłonką prysznicową/ i to w pokoju za dodatkową opłatą 40 euro /poprzedni pokój od strony ulicy z widokiem na ruiny budynku z której zrobiono śmietnisko/.Z
    pokoju widok na baseny/ładne/ ale już w połowie lipca brudne/nie można było z czwartego piętra zobaczyć innego koloru kafelki wyłożono dno basenu/mętna woda/.Bardzo dużo tubylców/dzieci z przedszkola i osoby spoza hotelu korzystający z basenów,co tworzyło kłębowisko w mętnej wodzie.jedzenie na trójkę z minusem/znam Tunezję i byłam już w wielu hotelach, również 3 gwiazdkowych. TEN HOTEL NIE POWINIEN BYĆ W OFERCIE. Skorzystałam z tej oferty,gdyż bardzo lubię Tunezję,i wyjazd był na 7 dni
  • 3.0
    lipiec 2013

    Dla niewymagajacych

    Atutem plaża
  • 4.0
    lipiec 2013

    całkiem dobry

    Obsługa całkiem spoko, jedzenie średnie, ale blisko plaży....
  • 4.0
    maj 2013

    Dobry hotel w centrum miasta, ładna plaża.

    Dla osób aktywnych, ja byłem w maju, przejście na plażę przez promenadę niezbyt uciążliwe. Jedzenie super i w dużym wyborze, pokoje marne, ale czysto (jak na Tunezję). Główny atut hotelu to bliskość centrum Sousse, medina, dworce kolejowe, itp w zasięgu ręki, jako baza do wycieczek w głąb kraju ok!
  • 2.0
    maj 2013

    Dla bardzo mało wymagających....

    Jedyne dobre strony to lokalizacja i ewentualnie jedzenie. Pokoje hotelowe, zwłaszcza łazienki wymagają remontu, a klimatyzacja wyczyszczenia, chociażby z kurzu... Koniecznie pokój z widokiem na morze, to trochę rekompensuje ...
  • 4.0
    maj 2013

    Bardzo dobra lokalizacja

    Świetna lokalizacja, wszędzie blisko. Do dworca kolejowego z którego można dojechać między innymi do Monastyru 15 min na piechotę, do Starego Miasta 10 min. Tam znajduje się stacja autobusowa i bez problemu można dojechać do wielu miejscowości, bez potrzeby brania taksówki. Hotel usytuowany jest między
    dwoma ulicami : brudną, hałaśliwą, oraz piękną promenadą nadmorską i ładną szeroką piaszczystą plażą (bez kamieni). Pokoje znajdują się po obu stronach hotelu...i... zależy kto co woli. Oczywiście wszystkie zdjęcia reklamowe wykonane zostały z pokojów z widokiem na morze. Same pokoje przypominają kiepskie pomieszczenia z czasów PRL, permanentne problemy ze spłuczkami klozetowymi, a sprzątanie typowo tunezyjskie, czyli po łebkach. Po prostu Tunezyjki mają inne poczucie czystości, a na uczenie ich sprzątania brak czasu. Ale ile czasu przebywa się w pokoju? Przy sporej tolerancji i poprawce na kierunek wyjazdu da się przeżyć. Za to nie można narzekać na all inclusive. Jedzenie naprawdę smaczne, duży wybór, każdy znajdzie coś dla siebie. Wybór alkoholi też nie najgorszy, choć barmani nalewają małe ilości dbając, aby goście nie padli po 2 drinkach. Zawsze można dać barmanowi napiwek i wtedy jest hojniejszy. Obsługa bardzo miła, nie domaga się napiwków na siłę. Rada dla dających napiwki; nie dawajcie monet (centy euro i dolarowe), ani jednodolarówek, gdyż mają duże problemy z zamianą. Najlepiej dawać im w walucie tunezyjskiej. Jeśli chodzi o animacje, to chłopcy robią co mogą, i nie można w 3* hotelu wymagać profesjonalizmu artystycznego. Generalnie zalety przeważają i hotel jest wart sumy, którą się płaci przy last minute .
  • 4.0
    marzec 2013

    na tę porę roku hotel dobry

    hotel dobry na marzec dla samotnych , centrum miasta, promenada i plaza , duze mozliwosci spacerowania
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY