Sentido Mamlouk Palace Resort & Spa

Ocena klientów na podstawie 86 opinii

Lokalizacja: 4,5
Pokój: 4,6
Posiłki: 4,3
Basen: 4,7
Czystość: 4,4
Obsługa: 4,5
Średnia ocena 4.6

88% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
basen, pokój
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • osób niepełnosprawnych

Sprawdź ofertę hotelu Sentido Mamlouk Palace Resort & Spa (ex Sunrise) w Travelplanet.pl

Termin:
29.08.2019 - 01.09.2019
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 1 455 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (86)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 5.0
    (styczeń 2010)

    Cudowny hotel

    Ogólnie: Sam hotel super :). Miła obsługa, wszyscy uśmiechnieci, nienachalni. Jedzonko palce lizać. Baseny, zieleń, altanki drewniane - wszystko zadbane. w styczniu jeden basen podgrzewany, ale można było tez korzystać z basenu w hotelu obok. Obydwa baseny z woda zawsze powyżej 25 stopni.
    Jedynie plaża mnie rozczarowała - mała :(. I wytyczony akwen niewielki :(.
    Jakość/cena: Jak zwykle - za jakość trzeba płacić...
    Infrastruktura: Nawet w styczniu pełen program animacji - aerobik, taniec brzucha... Na morzu surfing, rowery wodne etc
    Pokoje: Pokoje obszerne, zadbane. W każdym klimatyzacja (nawet musiałam 2 razy się dogrzać w styczniu - nie było problemu), sejf, w łazience suszarka do włosów.
    Posiłki: Jedzenie pyszne, świeże, duży wybór. Serwowane w kilku miejscach - jest to bardzo wygodne, bo nie trzeba wracac do restauracji głównej.
    Basen: Basen duży, podgrzewany, z podwójną zjeżdżalnią - raj dla dzieci :)
    Czystość i obsługa: Sprzątanie codziennie, ale jak się nie chce wystarczy wywiesić czerwoną kartkę. Cały hotel bardzo czyściutki - standard jak europejski..
    Lokalizacja: W cichym spokojnym miejscu, ale dość daleko do Hurgady. Choć sama Hurgada zbyt głośna, więc z dwojga - lepiej, że hotel oddalony od centrum. Po drugiej stronie ulicy sklepiki z dobrymi cenami.
  • (styczeń 2010)

    Tanio = kiepsko...

    Pokoje: W pokoju stare zniszczone meble, anachroniczny telewizor, głośna klimatyzacja, brudne łazieni.
    Posiłki: Posiłki mało urozmaicone, niesmaczne dania mięsne, zimne frytki.
    Basen: Woda w basenie niemożiwie brudna, pływające torebki foliowe,
    zdechłe owady i inne śmieci. Basenowy chodzi i udaje, że coś tam wyciąga z tej brudnej wody.
    Czystość i obsługa: Sprzątający nie przykładają sie do pracy pomimo bakszyszu.
    Lokalizacja: W pobliżu małe centrum handlowe Cleopatra, nieco dalej (ale można dojść pieszo) centrum handlowe Senzo Mall - jeszcze nie wszystkie slepy czynne.
  • 5.0
    (grudzień 2009)

    super hotel

    Ogólnie: Hotel, bardzo ładny, jedzenie przyszne
  • 5.0
    (listopad 2009)

    Wakacyjny relaks gwarantowany!

    Hotel jest duży i nowoczesny, a obsługa chętna do pomocy i zawsze uśmiechnięta. Jest to obiekt, w którym można wypocząć, zaznać chwili relaksu. Pokoje przestronne i utrzymane w bardzo dobrym stanie. Czyste, duże baseny.
  • 5.0
    (wrzesień 2009)

    :) b.dobry

  • 5.0
    (wrzesień 2009)

    Sprostowanie do NIGDY WIECEJ!!!

  • 4.0
    (sierpień 2009)

    opinia

    Ogólnie: Jak na afrykanskie standardy to naprawde dobry hotel
    Pokoje: Przestronne pokoje, troszke podniszczone, ale czyste
    Posiłki: duzy wybor dan, ale w ciagu pobytu menu nie ulegalo znacznej zmianie. jedzenia pod dostatkiem

    Basen: ogromny, o roznorodnej glebokosci
  • 5.0
    (sierpień 2009)

    Bardzo fajnie :)

    Ogólnie: Hotel bardzo fajny :) Klimat wieczorkiem świetny ;)
    Jakość/cena: Cena nie jest taka wysoka ale zawsze mogłaby być niższa :)
    Infrastruktura: Swietnie rano ćwiczenia na macie następnie aerobik w wodzie taniec brzucha mnóstwo zabaw na plaży
    i nie tylko :)
    Pokoje: Bardzo fajnie przytulnie, nawet polskie kanały były :)
    Basen: ogólnie fajnie :) Nie podobało mi się jak te panie wchodziły w tych swoich wypoconych strojach do wody (Arabki chyba)
    Lokalizacja: fajnie że nie w samym centrum :) Tak w sam raz :)
  • 3.0
    (lipiec 2009)

    Nigdy więcej!

    Ogólnie: Hotel duży (530 pokoi), złożony z dwóch rzędów kilkunastu dwupiętrowych budynków ciągnących się aż do plaży. Pomiędzy budynkami kompleks basenów. Pokoje rodzinne znajdują się w budynku obok lobby (blisko restauracji w której serwowane są śniadania i kolacje), suity w budynku
    przy samej plaży (z widokiem na morze, ale za to daleko od lobby). Reszta budynków oferuje pokoje dwuosobowe. Hotel podobno wybudowano w 2006 roku. Zupełnie tego nie widać. Jakość wykończenia jest słaba (odklejające się tapety, odpadające elementy futryn drzwiowych, odpadające relingi prysznicowe). Myślę, że nie jest to efekt intensywnego użytkowania, tylko egipska jakość wykończenia, bo najwyraĽniej tak ten hotel wyglądał od początku. Brak jakichkolwiek usprawnień dla rodzin z dziećmi i osób niepełnosprawnych. Ani w lobby, ani w jedynym budynku w którym są pokoje rodzinne nie ma windy! Trzeba więc zasuwać z dziećmi na rękach lub z wózkiem na drugie piętro (jeśli akurat tam będziecie mieć pokój) W hotelu maksymalnie wymieszane narodowości - najwięcej jest turystów francuskojęzycznych, Polaków, Niemców, Rosjan, Czechów, ale w zasadzie żadna nacja nie dominowała.
    Jakość/cena: Kiepski, dlaczego? przeczytaj poniżej.
    Infrastruktura: Dostęp do internetu był płatny. Można było korzystać z WiFi lub z kilku komputerów umiejscowionych na dwóch metrach kwadratowych w lobby barze. Pomiędzy hotelami jest m.in. boisko do piłki nożnej, kort. Na plaży jest szkoła windsurfingu. Brak jakichkolwiek ułatwień dla osób starszych i rodzin z małymi dziećmi
    Pokoje: Pokoje rodzinne duże, przestronne. Umeblowanie bez zastrzeżeń. W pokoju (w cenie) sejf. Dwa telewizory 21'. Wybór polskich programów mizerny (tv polonia i tvp kultura). Dostępnych było kilka kanałów filmowych z filmami w oryginale (angielskim :) i tu leciały dość dobre i w miarę nowe tytuły. Jakość wykończenia pokoi jest słaba (odklejające się tapety, odpadające elementy futryn drzwiowych, odpadające relingi prysznicowe). Myślę, że nie jest to efekt intensywnego użytkowania, tylko egipska jakość wykończenia, bo najwyraĽniej tak ten hotel wyglądał od początku. Przy pokojach dwuosobowych należy się wystrzegać budynków po lewej stronie, położonych na zewnątrz (nie od strony basenu). Budowany jest tam inny hotel i czasami nawet w nocy słychać prowadzone prace.
    Posiłki: Tak zwana "zemsta faraona" to nie mit, ale bynajmniej nie wynika ona z innej flory bakteryjnej, tylko z BRUDU. Widząc jak i w jakich warunkach przygotowywane jest jedzenie inaczej być nie może. Trzy rodziny, 13 osób, wszyscy mieliśmy mniejsze lub większe problemy żołądkowe od 3 dnia pobytu i jeszcze 3 dni po powrocie. Zresztą co tu mówić, skoro w barze na plaży gdzie jest serwowana pizza, frytki itp. widziałem chodzącego karalucha. Drugiego widziałem w restauracji na wolnym powietrzu (2 centymetrowego), przechadzał się na tylko wolno, że zrobiłem mu zdjęcie. W barze basenowym kelnerzy potrafią wrzucić do zmywarki szklanki, razem z pozostałością drinków (limonkami itp) Jedzenie jest bardzo mało urozmaicone, a przez brud strach jest jeść cokolwiek surowego (owoce, warzywa). Ja generalnie żywiłem się dwa tygodnie gotowanym lub pieczonym kurczakiem i jajkami. Notorycznie brak jest też naczyń - talerzy (które każdego dnia i podczas każdego posiłku stoją gdzie indziej - bo po co mają się ludzie przyzwyczajać), szklanek (po które można stać i 10 minut), filiżanek do herbaty (które ludzie podkradają z sąsiednich sal). Przy stoliku czteroosobowym potrafią być trzy nakrycia i dwa komplety sztućców (nie muszę mówić że złapanie kelnera roznoszącego zastawę graniczy z cudem). Nawet jak ją już przyniesie, to trzeba pilnować żeby postawił więcej niż dwie filiżanki i podał łyżeczki (wygląda na to że w Egipcie herbatę i kawę miesza się palcem albo widelcem) Generalnie powinniście zapamiętać, że w tym hotelu kelner jest PANEM. Zawsze ma racje, zawsze wie lepiej (np co zamawiałeś mimo, że przy naszej 13 osobowej grupie NIGDY! nie zapisywali co zamawiamy) i zawsze ma mniejszego lub większego focha i robi łaskę że Cię obsłuży. Wyjątkiem jest lobby bar, gdzie kelnerzy są na jako takim poziomie (zapewne to jedyni którzy skończyli jakiekolwiek szkolenie, a nie zostali przywiezieni do pracy prosto z pustyni) W hotelu w cenie AI był dostępne dwie restauracje a'la carte - azjatycka i tex mex (dodatkowo jest jeszcze orientalna i włoska ) i za nie daję gwiazdkę. Menu nie jest oszałamiające, ale smaczne i z normalną, miłą!!! obsługą. Choć żeby zrobić rezerwację w meksykańskiej musieliśmy zrobić awanturę, która zakończyła się u generalnego dyrektora hotelu (kelner nie chciał zrobić nam rezerwacji na dwa połączone stoły - bo za dużo miejsca zajmą, a póĽniej miał problem z tym, że chcieliśmy zrobić rezerwację na dwa dni do przodu)
    Basen: Jedna jedyna zjeżdżalnia otwarta była tylko przez kilka godzin, a wchodząc do niej (obudowana była imitacją skały) trzeba było wdychać woń moczu niczym na Dworcu Centralnym. Brodzik był sprzątany w taki sposób, że rano przechadzał się człowiek z obsługi zbierając siatką brudy, które pływały po powierzchni wody. Natomiast brudy pływające w wodzie lub piasek na dnie nie był sprzątany wcale. Po południu woda przypominała żur. Przez kilka dni (była chyba jakaś awaria wody) był mniejszy poziom wody we wszystkich basenach i wtedy dopiero był dramat.
    Czystość i obsługa: Jeśli jesteś kobietą pamiętaj, że dla Egipcjan jesteś nikim. Możesz obsługę o coś prosić, ale albo zostaniesz zignorowana, albo będziesz czekała tyle, że dasz sobie spokój, albo nagle Egipcjanin zapomni, że zna angielski (mimo, że przed chwilą z tobą rozmawiał w tym języku). Dopiero kiedy to samo powie mężczyzna, odnieść to może jakikolwiek skutek. Co do sprzątania pokoi nie mogę mieć większych zastrzeżeń (być może dlatego, że codziennie zostawiałem dolara). Pokoje sprzątają wyłącznie mężczyĽni (zresztą cała obsługa to sami mężczyĽni)
    Lokalizacja: Hotel położony przy piaszczystej plaży. Na plaży bezpłatne leżaki, szkoła windsurfingu. Woda średnio przezroczysta (płytka zatoka, dodatkowo zmącona przez ludzi i pływające motorówki, także zapomnijcie i jakimkolwiek snorkowaniu). Do Hurghady można dojechać taksówką lub busikiem, których jest zatrzęsienie. Na lotnisko jedzie się 20 min. Z hotelu widać lądujące (kilkadziesiąt dziennie) samoloty (nie jest to specjalnie uciążliwe). Wycieczki oferują poszczególne biura podróży (w zasadzie pośredniczą w tym), oferta dostępna jest w lobby. W samym hotelu dostępny jest sklepik ze snackami, napojami (cola itp) i pamiątkami. Poza hotelem dostępne są sklepy np. Centrum Kleopatra, ale generalnie nie ma w nich nic ciekawego. Wszystko co się w nich znajduje jest albo podróbką, albo kiepskiej jakości, albo jedno i drugie. Egipt nie jest miejsce na jakiekolwiek zakupy.
  • 5.0
    (maj 2009)

    polecam