SBH Monica Beach

Ocena klientów na podstawie 35 opinii

Lokalizacja: 4,6
Pokój: 3,9
Posiłki: 4,6
Basen: 4,1
Czystość: 4,3
Obsługa: 4,5
Średnia ocena 4.1

85% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
seniorów
Mocne strony:
lokalizacja, posiłki
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • seniorów
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • aktywnych
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia

Sprawdź ofertę hotelu SBH Monica Beach w Travelplanet.pl

Termin:
09.12.2019 - 16.12.2019
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 2 879 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (35)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 4.0
    (październik 2012)

    Bardzo nam się podobało i jeżeli nadaży się taka okazja to tam wrócimy.

    Lokalizacja bardzo bobra na wypoczynek w spokoju...jedzenia bardzo dużo,każdy znajdzie coś dla siebie,mieszkałyśmy w pokoju,było gorąco-brak klimatyzacji...ale można było wytrzymać-wskazówka lepiej dopłacić i wynająć apartament...blisko hotelu piękna plaża...dwa baseny...nie dało się nudzić,animacje
    dla dzieci...polecam naprawdę
  • 4.0
    (grudzień 2011)

    ;) Pyszne jedzenie , okropne pokoje..

    Jedzenia baaardzo dobre.. Fajne animacje. Pokoj straszny- okropny śmierdzacyy wszedzie chodza robaki pajaki... fuuu. Przydałby sie remont w trybie pilnym wrecz natychmiastowym. Bardzo mili kucharze i kelnarzy;))
  • 4.0
    (grudzień 2011)

    super hotel

    hotel jest ok!!! jedzenia dużo i bardzo dobre
  • 2.0
    (wrzesień 2011)

    monika kicz

    Hotel położony nad piaszczystą plażą i to jedyna zaleta tego miejsca noclegowego. Pokoje brudne, zagrzybiałe, z wonią stęchlizny. Obsługa w recepcji niegrzeczna - szczególnie dla Polaków. Wyżywienie dobre.
  • 3.0
    (lipiec 2011)

    Hotel dla mało wymagajacych w dobrej lokalizacji nad ocean i z bogatą infrastrukturą sportową

    Z pewnym niepokojem czytałam wcześniejsze opienie o hotelu i niesty niektóre z nich się sprawdziły. Hotel nadgryziony zębem czasu. Mieszkałam w budynku głównym na poziomie basenu - i szczególnie na początku uderzył nas zapach stęchlizny. Już samo zejście z recepcji na poziom pokoju była bardzo niesympatyczne
    - ponieważ zapach przypominał wymiociny. Prawdopodobnie powodowała to kwestia pobliża dyskoteki hotelowej. Dyskoteka a jednocześnie miejsce wiczornych animacji potwiernie duszna i gorąca z powodu braku klimy. Czynny tylko jeden bar - pomimo szczytu sezonu i istnienia drugiego baru w tym pomieszczeniu. W pokoju i w łazience widać ślady po zalaniach i odchodzeniu farby. W łazience przy podłodze odchodziły także framugi. Ze względu na bliskość pokoju nie musieliśmy korzystać z łazienki dyskoteki ale z opini innych wynikało, że jest tam straszny syf i karalauchy. W pokoju w ciągu 2 tygodni dopadliśmy 4-5 karaluchów. W restauracji niestety ogromny syf - brudne obrusy, serwertki do buzi i rąk wymienane ale walły się w kątach przy kubłach na brudne i nawet się z nich wysypywały. Soki rozcieńczane maksymalnie, ogromne kolejki do napojów i często nie wszystkie dystrybutory z napojami czynne. Zastawa stołowa rzadko kiedy kompletna - przeważnie na stole nakrytym dla 2,3 lub 4 osób leżała tylko jedna mała łyżeczka. Dużo wyszczerbionych talerzy. Ogromne kolejki do mięsa smażonego przez kucharzy na sali głównej i ogólnie mały wybór mięs. W trakcie pobytu wypełanialismy ankietę - która niestety nie trafiła do skrzyneczki z odpowiedziami - jakiś zaradny kelner zwinął nam ją ze stołu i wyszedł z nią na zaplecze. Po rozmowie z innymi Polakami - okazało się, że też mieli takie przypadki. Animacje bardzo przecietne - niestety temperament polek animatorek znacznie odbiega od temperametu animatorów Hiszpanów czy nawet Egipcjan. Hotel oferuje dobre zaplecze sportowe: korty tenisowe, boisko do piłki nożnej, koszykówki, mini golf, dwie zjeżdzalnie - niestety jedna nie czynna - zarośnięta jakimiś roślinami, boisko do plażówki, tenis stołowy, piłkarzyki, cymbergaj. W okolicy 3 "centra handlowe" - a właściwie chyba bardziej mini bazarki;-) W środy i niedziele bazar na którym można kupić głównie: figurki drewniane, okulary i torebki - podróbki znanych marek, ręczniki, magnesy, wycieczki oraz zapleść warkoczyki. Polecam hotel ze względu na dobrą lokalizację i zaplecze sportowe ale zdecydowanie jest to hotel dla mało wymagajacyh klientów. Na każdym spotkaniu z rezydentką co najmiej parę skarg na pokoje i wszechobecne karaluchy.
  • 4.0
    (kwiecień 2011)

    Saharyjskie piaski i palmy ,niemiecki porządek, hiszpański temperament za polaką wypłatę-czyli kanaryjska Fuerteventura,miejscowość Costa Calma,hotel Monica Beach.

    Przedłużająca się zima, co roku powoduje u Mnie narastającą tęsknotę. Krótkie zimowe dni oraz długie noce nie napawają mnie optymizmem ani dobrym nastrojem - wtedy zaczynam tęsknić za ciepłem , słońcem ,piaskiem plaż i szumem morza. Tak też było wiosną 2011 roku. Pewnego marcowego dnia w mojej głowie
    narodził się pomysł z którym podzieliłem się z Moją małżonką- a może by tak spróbować przyśpieszyć lato? Dotychczas co prawda wyjeżdżaliśmy na rodzinne wakacje – ale zawsze w typowym dla większości Polaków okresie od lipca do połowy września. Wakacje w kwietniu? Ten pomysł zaintrygował nas Oboje. Rozpoczęliśmy poszukiwania kierunku który umożliwi naszej czteroosobowej rodzince (Ja &Żona +Kasia 4 l. & Iza 3 l.) taki wypoczynek. Warunków które stawialiśmy było kilka – po pierwsze wylot z Katowickich Pyrzowic , po drugie lot nie za długi i bez przesiadek , po trzecie mój paszport stracił ważność – więc dobrze było by aby na wakacje pojechać tylko z dowodem osobistym. Bardzo istotnym warunkiem było to aby w miejscu wypoczynku była gwarantowana pogoda – ten czynnik jest w Naszym odczuciu nawet ważniejszy od ilości gwiazdek w hotelu. Co do hotelu to szukaliśmy hotelu przyjaznego dla rodzin z dziećmi oraz wyżywieniem all inclusiv- za cenę która nie zrujnuje naszego domowego budżetu. Bardzo szybko trafiliśmy na właściwy trop- Canaras Islas -Wyspy Sczęśliwe – Wyspy Kanaryjskie. Na Kanary planowaliśmy pojechać w podróż poślubną – stało się jednak inaczej -wylądowaliśmy w Turcji. Tym razem postanowiliśmy że nie odpuścimy i wylądujemy na którejś z nich. Wybór padł na Fuerteventurę miejscowość Costa Calma i hotel SBH Monica Beach. Fuertaventura wiosną jest cudowna – przyroda budzi się do życia kwitnie wiele kwiatów jest ciepło i słonecznie- lekki wiaterek wiejący od oceanu z skutecznie chroni przed spiekotą (pamiętajmy o kremach z wysokim filtrem bo tutejsze kwietniowe słońce operuje naprawdę mocno) Położenie hotelu uważam za wyjątkowo korzystne dla wczasowiczów. Transfer z lotniska w Puerto del Rosario do hotelu zajmuje około godziny ale podróż umilają nadmorskie widoki i oglądanie tutejszej nietypowej roślinności. Hotel położony jest nad brzegiem Atlantyku posiada dogodne zejście na plażę- niesamowitą plażę Sotavento która ciągnie się aż po horyzont a usypana jest z drobniutkiego piasku przywianego aż tutaj z Afryki. Plaża ta stanowi niewątpliwie jedną z największych atrakcji wyspy. Jest to Mekka kitesurfingowców i innych osób uprawiających sporty wodne.Co do hotelu to Monica Beach jest bardzo spokojny i panuje w nim kameralna atmosfera dlatego szczególnie polecam go dla rodzin z dziećmi – od rana trwają animacje dla maluchów-na plaży czynny jest Mini Club a wieczorem w podziemiach głównego budynku Mini disco .W hotelu są też dwa baseny w tym jeden ze zjeżdżalnią + brodzik dla najmłodszych. Dodatkowo jest mini golf,korty tenisowe ,siłownia i sauna . Jedna z opiekunek dla dzieci była Polką w recepcji też stale pracuje pani z Polski. Sam hotel składa się z dużej ilości pokoi i apartamentów prowadzą do nich alejki obsadzone roślinnością .Nasza ekipa rodzina zajmowała apartament składający się z 2 sypialni, pokoju , łazienki i balkonu znajdujący się na dole budynku z recepcją. Do dyspozycji mieliśmy telewizor ,lodówkę – brak klimatyzacji ale nie była nam potrzebna Czystość – bez zarzutu. Co do gości hotelowych to dużo jest emerytowanych Niemców,Francuzów, Polaków też nie brakuje. Wyżywienie – wyśmienite stołówka naprzeciw hotelu wystarczy przejść przez ulicę śniadania i kolacje wydawane o określonych porach. Posiłki są bardzo smaczne i urozmaicone część potraw przygotowywana jest przez kucharzy na sali. Korzystając z tego że znajdujemy się na Atlantyku zajadaliśmy się małżami, krewetkami , rybami a nawet kilka razy były homary. Co do obiadu to mężczyźni muszą stawić się nań w długich spodniach – broń boże w krótkich spodenkach!- co kraj to obyczaj. Przy basenach i hotelowej plaży są bary w których (oprócz piwa i drinków :))) są dostępne napoje gazowane,lody,herbata,ciasta i kawa.... Hotel można potraktować jako bazę wypadową do zwiedzania Fuerteventury w niedalekiej odległości od Costa Calmy znajduje się Oasis Park – ogród zoologiczny -moje dzieciaki były nim zachwycone -są w nim (o określonych godzinach) pokazy papug,gadów,ptaków drapieżnych i fok-naprawdę polecam to miejsce. Darmowy autobus do Oasis Parku kursuje zresztą regularnie z przystanku koło hotelu Monica Beach. Polecam również zwiedzanie wyspy – można to zrobić wypożyczając samochód lub – tak jak w My wykupując objazdową wycieczkę. Co do samej miejscowości to Costa Calma to spokojna mieścina – znajduje się w niej kilka marketów, raz w tygodniu odbywa się targ na którym można kupić sztukę ludową czarnoskórych mieszkańców pobliskiej Afryki. Podsumowując z czystym sumieniem polecam hotel Monica Beach w Costa Calmie na Fuerteventurze jako miejsce spokojnego wypoczynku zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi.
  • 3.0
    (kwiecień 2011)

    średnio, nie polecę znajomym

    Jakość/cena: trzy gwiazdki wszystkie inne hotele sbh mają cztery
    Infrastruktura: mini golf, kilka kortów tenisowych, najlepsza plaża dla biegaczy
    Pokoje: duży pokój z widokiem na morze z tarasu, z aneksem kuchennym, stary, dawno nie odnawiany,
    bez klimatyzacji, z wiatrakiem pod sufitem
    Posiłki: największa zaleta
    Basen: mały ok. 146cm, do zabawy dla dzieci + brodziki
    Czystość i obsługa: miła obsługa, dostatecznie czysto, ale hotel dawno nie remontowany, mrówki,pojed. komary, stęchlizna
    Lokalizacja: hotel we wsi, pośród innych podobnych hoteli, brak sklepów, knajp, wszystkie hotele raczej all inclusiv, ale przy pięknej szerokiej piaszczystej plaży
  • 5.0
    (październik 2010)

    Polecam

    Ogólnie: Bardzo miłe zaskoczenie, nie można się do niczego doczepić, chyba że ktoś szuka dziury w całym to zawsze sobie coś znajdzie, hotel najlepiej położony ze wszystkich dostępnych w Itace, najpiękniejsza plaża, pokoje czyste sprzątane codziennie chyba, że ktoś żałuje 2euro na napiwek.
    Jakość/cena:
    Bogaty wybór dań i napojów, zachęcał do kosztowania wszystkiego, więc przy innej opcji wyszło by drożej
    Infrastruktura: trzy baseny, boisko do siatki, pokój gier z bilardem, uprzyjemnia pobyt, siłownia i korty tenisowe płatne dodatkowo
    Pokoje: Duże, czyste, dobrze usytuowane w bardzo bliskim sąsiedztwie oceanu
    Basen: 3 baseny, dla każdego coś innego, zjeżdżalnie jakuzzi
    Lokalizacja: Najlepiej położony z dostępnych w Itace
  • 4.0
    (wrzesień 2010)

    Istotna informacja:)

    Ogólnie: Najważniejsza informacja dla osób decydujących się na wyjazd do tego hotelu jest taka, że hotel dzieli się na dwie części starszą i nowszą! My mieliśmy szczęście i trafiliśmy do części nowszej (wejście na karty), gdzie pokoje były jak na 3 gwiazdki naprawdę fajne, czyste, duże
    i komfortowe, a nawet z widokiem na ocean:) (żadnych karaluchów nie było!!!) natomiast część naszej grupy trafiła do starszej części (pokoje na klucz) i niestety tam była masakra, pokoje przypominały slumsy! (były tam wspomniane karaluchy!!!) Większość osób, która trafiła do gorszych pokoi wnioskowała o zmianę i na ogół jak zwolniło się coś w lepszych pokojach bez problemu byli przenoszeni, ale tez nie wszyscy wiedzieli, że lepsze wogóle są i wrcalali naprawdę rozczarowani pobytem... jeszcze tylko dodam, że nie tylko polaków umieszczają w slumsach, niemcy też się wściekali;) pokoje to loteria:) Jest jeszcze jedno co pownno zostać zmienione: animacje!!! Fajnie by było żeby były chociaż trochę bardziej urozmaicone:)
    Jakość/cena: Uważam że za taką cenę jakość jest naprawdę wysoka, jesli traficie do nowszej części!
    Pokoje: Pokój czyst, duży i zadbany! Ładny taras z widokiem na ocean.
    Posiłki: Posiłki smaczne i bardzo różnorodne, owszem powtarzały się, ale naprawdę nawet taka jedzeniowa maruda jak ja codziennie znajdowała coś dla siebie:)
    Basen: Baseny czyste, tylko troszkę za zimna woda.
    Czystość i obsługa: Pokoje bardzo czyste, codziennie sprzątane! Jeśli chodzi o obsługę w restauracji to ogólnie ok, ale trochę mało zorganizowana, czasami trzeba było czekać na czyste nakrycie i jeszcze jedno utrudnienie na kolację można iśc tylko w wyznaczonej turze, a nie wtedy kiedy się chce! (jest tak we wszytskich hotelach sieci Sunrise na wyspie)
    Lokalizacja: Hotel położony przy bardzo ładnej plaży do której jest bezpośrednie zejście! Obok zejścia jest drink bar, więc amatorzy drinków śmiało mogą je popijać leżąc nad oceanem:) Cały obiekt otoczony zadbanym palmowym ogrodem! w bliskiej odległości znajdują się sklepy i supermarket.
  • 3.0
    (grudzień 2009)

    Hotel dla mało wymagających

    Hotel z bezpośrednim dostępem do plaży. Obsługa nie jest jednak zbyt miła, pokoje średniej czystości. Wyżywienie dosyć dobre. Monica Beach to obiekt dla mniej wymagających klientów.