Ocena klientów na podstawie 1 opinii

Lokalizacja: 5,0
Pokój: 5,0
Basen: 4,0
Czystość: 5,0
Obsługa: 5,0
Średnia ocena 4.8

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
lokalizacja, pokój
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę

Opinie Klientów (1)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 4.8
    wrzesień 2017

    Bardzo ładne, zadbane apartamenty w dobrej lokalizacji.

    Wyspa dla świadomego klienta tj. z bardzo skalistą linią brzegową, dobra dla osób preferujących aktywny wypoczynek (650km tras trekkingowych), z małą ilością plaż piaszczystych. Apartamenty oceniam 10/10. Apartament składa się z pokoju dziennego z aneksem kuchennym, sypialni, przestronnej łazienki oraz
    tarasu (my mieliśmy z widokiem na niezbyt duży ale czyściutki basen). Pokoje bardzo przestronne, zadbane i funkcjonalnie urządzone. Obsługa przemiła i pomocna. Zadbany zielony ogród, ciekawy kolor elewacji który wyróżniał apartamenty na tle innych i pięknie komponował się z tropikalnym ogrodem. W temacie apartamentów naprawdę nie ma się do czego doczepić. Co innego biuro podróży z którym wyjechaliśmy ... było trochę nerwowo. Po pierwsze i najważniejsze nie zapewniono nam transferu z hotelu na lotnisko. Mieliśmy bardzo duże komplikacje bo na La Gomerze nie ma Polskiego Rezydenta. Uważam że biuro powinno podać informację o BRAKU POLSKIEGO REZYDENTA , gdyż dla osób nie znających języka obcego może okazać się to kluczową informacją przed podjęciem decyzji o wyjeździe. Polskojęzyczny Rezydent jest na Teneryfie, lecz nie podano nam do niego numeru telefonu. Brak transferu musieliśmy zgłaszać przez polskie wiecznie zajęte call center (mąż czekał ponad 20 minut aż ktoś odbierze telefon!) Skończyło się na tym że musieliśmy jechać kilkadziesiąt kilometrów taksówką do portu skąd wypływał prom. Biuro podróży miało na tyle honoru by oddać nam 80 euro za taksówki. Dla mnie osobiście stresujący był fakt braku opieki Polskiego Rezydenta i poszukiwania pośród zaparkowanych pojazdów i taksówkarzy transferu TUI. Drugą prawą jest brak wycieczek fakultatywnych. No bo niby gdzie mieliśmy je zakupić skoro nie ma Rezydenta? Po co w ofercie jest w ogóle zakładka o wycieczkach fakultatywnych skoro to bzdura... wycieczki trzeba organizować sobie na własną rękę. być może niemieckojęzyczny Rezydent je miał ale jego też nie widzieliśmy przez cały tygodniowy pobyt. Generalnie wakacje uważam za udane, wyspa jest bardzo różnorodna i naprawdę jest gdzie chodzić, a TUI mam nadzieję wyciągnie jakieś wnioski po naszym pobycie.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY