Ocena klientów na podstawie 3 opinii

Lokalizacja: 4,3
Pokój: 3,3
Posiłki: 2,7
Basen: 1,0
Czystość: 2,7
Obsługa: 3,7
Średnia ocena 3.2

33% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
Mocne strony:
lokalizacja
Słabe strony:
basen, posiłki
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • par
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę

Opinie Klientów (3)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 5.0
    sierpień 2019

    udany wypoczynek

    pobyt w hotelu zaliczam do udanych, mimo iż było bardzo duzo ludzi (weekend sierpniowy), obsluga sympatyczna, pokoje rodzinne przestronny, ładna plaza przy hotelu
  • 1.7
    lipiec 2016

    Tragiczne warunki w domkach!!! Przestrzegam wszystkich !

    Bylismy w domkach , które oferuje ten kompleks. Warunki tragiczne ! Bród, wilgoć , robactwo, rozpadająca się podłoga, wypaczone drzwi i okna, zdewastowane meble , smród, lazienka w stanie krytycznym , smierdząca lodówka. Warunki tragiczne , przestrzegam wszystkich przed wykupieniem wczasów w domkach.
    My mieszkalismy w domku "Wisełka".
  • 3.0
    lipiec 2013

    obóz dla dzieci

    Miałam okazję towarzyszyć mojej córce podczas obozu (8 lat). Hotel oferuje swoje przestrzenie również w takiej formie i myślę, że w okresie wakacji jest to główne źródło zysków hotelu. O ile pokoje i sam hotel oraz okolice to fajne i przyzwoite miejsce (choć wg mnie jak na świadczone usługi zbyt drogie),
    to podejście właścicieli, a w szczególności Pani Kierowniczki Agnieszki w szczególności jeśli chodzi o traktowanie obozów, kolonii i innych pozostawia wiele do życzenia. Wiążę się to głównie z kwestią wyżywienia. Menu monotonne i w zasadzie codziennie to samo, warzywa nieświeże, trafił się spleśniały chleb, najtańsze biedne wędliny. Na obiad papki, zupy były dobre. Jako dodatek do jednej z kolacji były racuchy i umarłam kiedy okazało się, że jest przydział po jednym racuchu. Koszmar. Żadnych owoców, warzywa to ogórki i pomidory oraz zwiędła i brązowa sałata - śniadanie i kolacja. Przypominam, że mówimy tu o żywieniu dzieci - grupy która się nie poskarży, najwyżej nie zje. Buntowali się nasi starsi czyli nastolatkowie. Dzieci też przez cały dzień miały intensywne zajęcia fizyczne, potrzebują różnorodności i witamin - tu na pewno tego nie miały. Było wszystko co najtańsze. Pani Agnieszka po zwróceniu jej uwagi i odesłaniu do kuchni sałaty poczuła się dotknięta i wzięła sobie za cel pokazanie swojego niezadowolenia poprzez różne małe "uwagi". Niestety Pani Agnieszka zajmuje się wszystkim chyba i w związku z tym niewiele ogarnia, brak jej przede wszystkim pro - klienckiego podejścia i elastyczności. Problemem było nawet zamówienie 3 ciepłych filiżanek mleka z pianką. Piszę o tym ponieważ dotyczy to dzieci, które wysyłamy na obozy z nadzieją że są zadbane i nakarmione. Cieszę się , że byłam na miejscu z córką bo dokupowałam jej owoce, serki, jogurty. Nie wiem czy są jakieś przepisy i instytucje, które mogą kontrolować obiekty również pod względem menu odpowiednio dobranym dla dzieci. Jestem przekonana, że ani kucharz ani P. Agnieszka nie mają pojęcia o żywieniu i potrafią ułożyć odpowiedniego menu. I jakość, jeszcze raz jakość - kiedy ktoś oszczędza na dzieciach to chyba samo mówi za siebie......zastanawiam się tylko jak to jest, że nie boją się zatruć i innych... Ach i jeszcze na cały hotel jedna albo dwie Panie sprzątające, które robią oczywiście wszystko - wiadomo jak to wygląda. SPA płatne i to nie mało dlatego cały czas zamknięte, chyba warto byłoby się zastanowić nad strategią i zarządzaniem. A jeśli chodzi o żywienie to wystarczyłoby np. piec mięsa samodzielnie byłoby i smacznie i tanio i jeszcze takie tereny gdzie można zdrowe jedzenie znaleźć bez problemu choćby od okolicznych gospodarstw.