Ocena klientów na podstawie 15 opinii

Lokalizacja: 4,1
Pokój: 2,7
Posiłki: 2,6
Basen: 3,4
Czystość: 3,2
Obsługa: 3,6
Średnia ocena 3.3

53% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
lokalizacja
Słabe strony:
posiłki, pokój
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia

Opinie Klientów (15)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 1.8
    wrzesień 2017

    Katastrofa!!!

    1. Hotel może kameralny ale pod kazdym względem nie do polecenia.
    2. Pokoje tragedia
    3. Obsługa tragiczna
    4. Basen bardzo brudny
    5. Wyżywienie jak na tą cenę koszmarne
    6. Ale jak ktoś się zdecyduje pojechać niech zabierze że sobą kawę i herbatę. Jest expres ale odpłatnie
    7.
    Porostu nieporozumienie!
    Niepolecamy Bożena, Andrzej i Bogdan
  • 4.0
    wrzesień 2017

    Wszystko było w porządku, spełnia standardy 3 gwiazdek.

    Bardzo ładnie położony, można jeść posiłki na zewnątrz w lasku piniowym. Śniadania codziennie takie same, nie ma wielkiego wyboru, ale smaczne, tak samo kolacje, które nieznacznie się zmieniają. Pod koniec dania są zimne, lepiej iść wcześniej. W łazience nie ma np. mydła, dostałyśmy też po jednym ręczniku,
    ale zawsze można poprosić o dodatkowe. Inni podróżni spodziewali się chyba europejskiego standardu 5 gwiazdek, więc byli niezadowoleni, ale hotelowi nie można zarzucić nic poważnego. Polecam.
  • 1.8
    wrzesień 2017

    Ruina

    Hotel położony w lesie Piniowym, ale poza lasem to tragedia. Dwa dni prosiłem się przyniesienie wieszaków, na stanie był jeden, wyposażenie pokoju woła o pomstę do Boga. Brudne ściany odpadająca farba, grzyb na syficie, zasłonka prysznicowa nie myta od nowości. Biorąc prysznic - łazienka pływa, cieknąca
    klimatyzacja, lodówka pamiętające czasy Enver Hodża brudna pordzewiała. Jedzenie przewidywalne, podawanie napoi alkoholowych ( piwo) w chamskich plastikowych kubkach wielokrotnego użytku, owce we wrześniu - arbuz, kawa do śniadania to leżąca paczka kawy którą należało zalać wodą z baniaka. Pomieszczenia hotelowe ciemne, brudne poplamione materace leżakowe, ruchome płytki chodnikowe smród szamba Jednym słowem szkoda kasy
  • 2.7
    wrzesień 2017

    Nie wrócę

    Hotel położony jest w spokojnej części miasta, wiele minusów rekompensował lasek piniowy ale na pewno nie brak kompetencji, chytrość, i chęć zarobienia przez właścicielkę. Przez cały okres pobytu nawet ani razu nie potrafiła się uśmiechnąć do swoich klientów, odpowiedzieć na dzień dobry. Sam hotel o
    ile zewnątrz wygląda OK to niestety smród codzienny szamba uniemożliwia spędzanie wieczorów ładnym lesie piniowym, pokoje ciemne ponure z małym dostępem światła dziennego w miarę czyste, wyposażenie jak za PRLu, posiłki monotonne i łatwe do przewidzenia My po kilku dniach chodziliśmy do miejscowych restauracji gdzie mozna było zjeść to na co miało się ochotę. BRAK MOŻLIWOŚCI płatności kartami !!!!! woda w basenie czysta choć infrastruktura woku basenu pozostawiała wiele do życzenia. Ogólnie rzecz biorąc - lepiej dopłacić niż spędzić tam urlop
  • 2.2
    wrzesień 2017

    Część 2

    jak już wspomniałem herbatę o smaku bliżej nam nie znaną podaję się w chamskich plastykowych kubkach które to kubki farbują ręce. Do posiłków przy wyborze All Inclusive Soft podawane jest wino z kartonika ( polecam białe, czerwonego nie da się upić) białe.... tak jak za PRLu patykiem pisane H2SO4 zawartość
    bliżej nie znana, piwo nalewane jest w 2 butelki takie se. UWAGA w trakcie brania prysznicu porannego - zalewamy całą łazienkę :) woda leje się zasłona prysznicowa za krótka i brudna. Posiłki monotonne np. papryka nadziewane ryżem zapiekana w ryżu, frytki zimę, ziemniaki zimne, surówki .... poszatkowana sałata bez odrobimy oliwy ( mimo że Albania słynie z oliwy z oliwek) kapusta biała modra poszatkowana.... ogórek pomidor, to wszystko Brak płatków dżemu owoców poza arbuzem. Nalezy podkreślić iż mamy wrzesień sezona na winogrona melony brzoskwinie jestesmy w Albanii.
    Pani właścicielka nawet przez rezydentów nazywana jest niereformowalną osobą, dla nie wszystko jest OK , są inni goście i Ona nie widzi potrzeb aby cokolwiek zmieniać.
    Albania jest naprawdę warta zobaczenia, jadąc tu zdawałem siebie sprawę gdzie jadę ale wrócę może za 10-15 lat.
    Ważne info Brak możliwości płacenia kartą, Albańczycy akceptuje jedynie EUR ( kurs 1-130) brak bankomatu ( Najbliższy w Duress ( 15 km) istnieje możliwość wymiany w sklepie spożywczym. Jest ich kilka zaopatrzenie OK alkohole chemia art spożywcze
  • 2.0
    wrzesień 2017

    Warto wiedzieć przed podjęciem decyzji cześć 1

    1. bezpłatne WiFi... które raz działa raz nie. Zależy częściej zrywa połączenie niż jest, fakt" />
    Hotel faktycznie kameralny w laski Pioniowym dającym cień i nadający miłą atmosferę, do plaży faktycznie blisko, piaszczysta, leżaki, parasole. W opisie możecie Państwo przeczytać iż ten " hotel" oferuje:
    1. bezpłatne WiFi... które raz działa raz nie. Zależy częściej zrywa połączenie niż jest, fakt
    jest na terenie całego obiektu.
    2. Parasole leżaki sa faktycznie bezpłatne choć trudno rozgraniczyć czyje są czyje ponieważ obok sa inne obiekty, bezpłatny serwis plażowy.... co to jest ?? Chyba fakt że samemu za darmo otwiera parasol i samemu przynosi sie co potrzeba Fakt jest Pan sprzedający lody owoce na plaży, tak jak nad Bałtykiem za czasów PRLu. Chyba autor lekko popłyną chcąc urozmaicić ofertę - coś takiego jak serwis plażowy i możliwość wypożyczenia sprzętu wodnego NIE ISTNIEJE chyba jedynie wyobraźni autora oferty.
    3. Hotel.... faktycznie kameralny w pokojach brakuje koszy na śmieci, szczotki klozetowej, papieru toaletowego, wieczorami smród szamba, w szafie jeden do max 2 wieszaków, TV SAT.... 14' TV z przed 20 lat bez pilota, telefon... chyba swój komórkowy bo innego nie ma, lodówka pamiętająca czasy Envera Hodze (komunistyczny dyktator Albanii) cała zardzewiała brudna, brak gniazdek, chcąc ładować telefon komórkowy wybór należy do lokatora klimatyzacja, lodówka lub łazienka.
    4. Restauracja wyżywienie.... temat bez dna.
    - śniadania chleb masło pomidor ogórek zielony pomidor jajka wędlina ( rodzaj jeden) ser typu feta + położona jedna lub dwie paczki kawy mielonej ( gatunek bliżej Polakom nie znany ) który należy zalać pseudo wrzątkiem z tzw baniaka a następnie mamy kawę plujkę Smak kawy poza wszelką krytyką Można odpłatnie zamówić kawę w barze ale jakość higiena podgrzewania mleka pozostawia wiele do życzenia jak czystość całego baru. Jest oczywiście możliwość wzięcia herbaty smak owocowy bliżej nam Polakom nie znamy.

  • 4.3
    sierpień 2017

    ok

    Wakacje uwazam za udane. Są plusy i minusy.
    Hotel ogłasza się jako rodzinny. Jednak nie jest przygotowany do pobytu dzieci. Pojechaliśmy z dwójka maluchów. Starsza córka dostala dostawke - łóżko na sprężynach. Młodszy roczny syn już nie miał zapewnionego spania - musiał spać razem z nami. Zglaszalismy
    to rezydentów, jednak łóżeczka dla dziecka nie dostaliśmy.
    Jedzenie bardzo dobre, można najesc się do syta, jednak bardzo monotonne. Frytki dwa razy dziennie.
    Tu kolejny minus. Jedzenia dla dzieci nie ma. Przez jakieś czas były płatki śniadaniowe, jednak później i one zniknęły.. Musieliśmy prosić o podgrzanie mleka przeznaczonego do kawy.
    Plaża piaszczysta, długa. Woda dosyć długo płytka, praktycznie do pasa.
    Ogromnym plusem są ceny - jest naprawdę tanio. Nad polskim morzem takich cen nie ma. Pizzę można kupić już za 8zl. Alkohole również w dobrych cenach.

    Ludzie bardzo przyjaźnie nastawieni na turystów. Mnóstwo Polaków.

    Dzieci były zadowolone. Kraj mogę polecić. Hotel z biegiem czasu też się wyrobić i będzie na odpowiednim poziomie
  • 3.7
    sierpień 2017

    Miejsce magiczne, ale....

    Cudowne, magiczne miejsce, jedyna taka restauracja na tym wybrzeżu ale....magia zaprzepaszczona w dźwiękach źle odbierającego radia albańskiego mającego umilać posiłki. reklamy radiowe tak samo denerwujące jak nasze ubarwione dodatkowo trzaskami złego zasięgu. Owszem po interwencjach ściszano lub wyłączano,
    ale magia pryskała. w recepcji uzyskaliśmy informację, że do przystanku autobusowego trzeba iść 4 km, sprawdziliśmy - 1,4 km. Jedzenie bardzo przeciętne.
  • 2.7
    sierpień 2017

    Późny PRL

    Byłem w okresie 09.08. do 23.08 2017r. z żoną i 13 to letnią wnuczką. wyżywienie All Inclusive Soft.
    Co się podobało: lasek piniowy ze stolikami, wygodny duży materac w pokoju, plaża z bezpłatnymi leżakami, w dzień piękna pogoda.
    Co się nie podobało: na ulicach ogólny przerażający brud, śmieci,
    W ciągu 2 tygodni , w każdym tygodniu nocna burza, która powodowała, wyrzucanie na plażę czarnej trawy do 0,5m wysokości wraz z mnóstwem śmieci, które były sprzątane dopiero na drugi, trzeci dzień, brak PRYSZNICA PRZY PLAŻY , co dziwi, bo wg. rezydenta w Albanii roczny ryczałt za wodę wynosi 20 euro, basen z klawiszującymi płytkami co spowodowało rozcięcie stopy u kąpiącego się chłopca, przy basenie atrapy dwóch pryczniców - brak wody.
    W łazience małe mydełko i dwie jednorazówki szamponu i na tym przez 2 tygodnie koniec. Na trzeci dzień zrobiliśmy stosowne zakupy. Zgłoszone skrzypiące niemiłosiernie drzwi od łazienki, jak również oberwana stora w pokoju pozostały bez echa. Dostawka dla dziecka prycza, z którą manewrowaliśmy po pokoju bo albo można było spać bezpośrednio pod klimą, albo wyciągając nakaslik wstawić pryczę, a wtedy żona wchodziła na łoże od strony nóg. Szafa z wieszakami, ale bez jednej półki, połowa odzieży pozostawała w walizkach. W pierwszy dzień do obiadu poprosiliśmy o piwo, podane w szkle różnego kształtu o objętości do 150ml. Kelner czuwał aby nie wypić więcej niż 2 razy. Po proteście u rezydenta, że to jest kpina co do ilości tego płynu, w dodatku piwo było tak lane, aby 1/3 była pianą, zmieniono pseudo kufelki na kubki plastykowe przypominające kubki z Ikei do mycia zębów, ta zmiana skutecznie wybiła nam picie piwa. Piwo za opłatą było podane w mrożonym estetycznym kuflu. Przerzuciliśmy się na wino. Czerwone nam nie smakowało, więc zamawiałem białe. Okazało się przez pierwsze trzy dni, że białego brakowało po 5 minutach i kelner bezradnie rozkładał ręce. Przez całe 2 tygodnie brak było jakiegokolwiek deseru, owoców morza, a z owoców królował arbuz, 18 leków, (przykładowo winogrona 100 leków) za wyjątkiem 2 dni gdzie były jabłka i śliwki.
    Zamawiając te wczasy czytałem krytyczne opinie o hotelach w Albanii, ale brak reakcji na rzeczy które można poprawić tanim, albo żadnym kosztem zaskoczył mnie. Jak ktoś chciałby sobie przypomnieć albo zobaczyć jak to u nas kiedyś było to polecam.
  • 4.0
    sierpień 2017

    Nie wszystko jest ok

    Hotel z zewnątrz wygląda przyzwoicie, jest czysto - personel sprząta spadające igły z drzew w lasku piniowym. Potwierdzam, że posiłki spożywane w cieniu drzew są cenną cechą pobytu w hotelu, ale już samo wyżywienie niekoniecznie. Posiłki nie są zbytnio urozmaicone ale można do nich bezpłatnie otrzymać
    tanie wino lub piwo (w wersji HB). Wewnątrz - wystrój robi wrażenie, natomiast pokoje mają raczej niski standard. Brak wyposażenia do spożycia prostych produktów czy napicia się kawy (filiżanki, szklanki, sztućce). Od strony wschodniej widok z tarasu nieciekawy - jakieś krzaki, śmieci. Mini lodówka i mini telewizor na ścianie robią smętne wrażenie. Wystroju nie poprawia też wstawione dodatkowe metalowe łóżko polowe. Sporo usterek (cieknąca klimatyzacja, hydraulika, braki prądu)