Paradise Beach Resort

Ocena klientów na podstawie 4 opinii

Lokalizacja: 4,0
Pokój: 4,5
Posiłki: 4,8
Basen: 5,0
Czystość: 5,0
Obsługa: 5,0
Średnia ocena 4.7

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
basen, czystość
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • seniorów
  • singli

Sprawdź ofertę hotelu Paradise Beach Resort w Travelplanet.pl

Termin:
10.04.2019 - 21.04.2019
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 4 060 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (4)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 5.0
    (grudzień 2018)

    super miejsce na niezapomniane wakacje

    Hotel składa się z dwóch części- nowej bardzo współczesnej i starej bardzo klimatycznej w afrykańskim stylu. My byliśmy w części starej , cudownej, z pięknym ogrodem, basenem, wspaniałą obsługą.
    Pokoje urządzone prosto, ale ze smakiem. Codziennie sprzątane, czyste ręczniki, zawsze pięknie ułożone
    moskitiery. W łazience żel do kąpania i mydło, papier.
    Nasze rzeczy osobiste zawsze nietknięte, leżały tam, gdzie zostawiliśmy. Łóżko często przyozdobione kwiatami.
    Mieliśmy pokój na piętrze z widokiem na ocean, który codziennie znikał, czasem po horyzont, nam z oczu lub pojawiał się daleko wchodząc na plażę. ale to miało swój urok.
    Plaża po odpływie była bogato przyozdobiona algami, a wśród nich muszle, kraby, inne żyjątka. Nie wyglądało to zachęcająco, ale spacerowaliśmy po dnie oceanu- niesamowite wrażenie. Plaża Uroa jest w zatoce, dlatego odpływy często były nawet do kilometra. Niesamowite wrażenie oglądać Masajów spacerujących daleko od brzegu i Masajki zbierające algi.
    Ogród po prostu boski, wieloraka roślinność, kolorowy, ze świergocącymi ptakami, budzącymi nas co rano. Po środku ogrodu basen i bar bogato zaopatrzony z przemiłymi barmanami uczącymi się języka polskiego, bo na Zanzibarze jest bardzo dużo turystów z Polski i chętnie uczą się języka.
    Teren wokół basenu i plaża codziennie wczesnym rankiem sprzątane. I najlepsze- ogrodnik zrywa świeże kokosy. Mleczko kokosowe jest najlepszym elektrolitem w tym klimacie.
    Masajki siedzą w ogrodzie i z koralików plotą bransoletki, są bardzo miłe .
    Restauracja- cudowna, przestronna, czysta z miłą, uśmiechniętą obsługą. Jedzenie różnorodne, przepyszne, świeże, każdy znajdzie coś dla siebie. Od kurczaka, po wołowinę, owoce morza, frytki, pataty, dania wegetariańskie, sałatki, surówki, owoce ciasta (pycha), codziennie inny przysmak masajski na zimno lub ciepło. A kolacja wigilijna po prostu boska ! Ogromny ukłon w stronę właściciela, zadbał o nasze podniebienia na wysokim poziomie. A wieczorem po kolacji zabawa na plaży- niesamowite przeżycie.
    Recepcja- czynna całą dobę.
    Bezpieczeństwo- 100 %. Teren ogrodzony, straże Masajów 24 h, ponadto często w godzinach nocnych kontrole terenu przez patrole policji.
    Na plaży kilka atrakcji dla dzieci. Rezydentka p. Klaudia- bez zastrzeżeń, przemiła osoba.
    Polecam gorąco ten hotel, jesteśmy zachwyceni, zrelaksowani, najcudowniejsze nasze wakacje, tym bardziej, że w czasie pobytu obchodziliśmy 25 rocznicę ślubu. Przygotowano nam stolik na kolację (25.12) rewelacyjnie.
    W hotelu są trzy bary- przy basenie, zanzibar za restauracją oraz bar jeta na molo. All przy basenie do 19.30, w pozostałych do 23.00. Po 23 płatne.
    Na terenie hotelu jest również butik. Wszystkie płatności na terenie hotelu odbywają się skanowaniem opaski, płatność w recepcji przed wyjazdem lub wcześniej jak kto woli. Ponadto 1 dolar od osby dziennie- opłata klimatyczna. Opaska skanowana jest także w barach i restauracji (różne opcje- all, HB) w celu kontroli, ale to nie sprawia problemu.
    Korzystaliśmy również z wycieczek z biura hotelowego CRAB, Stefan Herman- wspaniały człowiek, wycieczki niedrogie z pysznym jedzeniem, bezpieczne, z przewodnikiem.
    Ponadto organizowano wieczorki : masajski, ngomangoma, akrobatyczny i codziennie animacje- gimnastyka w basenie, piłka na plaży, siatkówka.
    Chętnie tak kiedyś wrócimy. Cudowny czas.
  • 5.0
    (grudzień 2018)

    Klimatyczny/Urokliwy

    Witam!
    Hotel składa się z nowej i starej części. Stara cześć nieporównywalna z nową pod katem unikalnego uroku, stylu, klimatu itp.
    Wspaniała niedoceniona obsługa barów (Molo, Basen, Zanzi Bar) zwłaszcza obsługa dziewczyn Pozdrawiam je gorącą i Dziękujemy!!! . Obsługa i pomoc chłopaków Masajów
    zwłaszcza podziękowania za każdą pomoc Samuelowi, Danielom, Thomasowi, Aliemu Dziękujemy za ochronę w każdym momencie. Rezydentka to bardzo duże NIEPOROZUMIENIE bak empatii itp. W żadnym wypadku proszę nie korzystać z usług Pani Rezydent. W hotelu oficjalnie miejscowi chłopaki prowadzą biuro wycieczek dokładnie STEFAN (kombinator i nie do końca uczciwy) ma nieuczciwych pracowników zdarzyło się przez pomyłkę po skończonej wycieczce przekazanie tipów dla kierowcy po 1$ niestety przez pomyłkę od 1 osoby dostał 100$. Następnego dnia zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Przyznali się do zaistniałego faktu natomiast potraktowali to jako prezent i już. W zasadzie nie można żałować tych pieniążków widząc warunki w jakich żyją to 2 miesięczna dla nich wypłata.

    SERDECZNIE na wycieczki POLECAMY JOZEFA skromny młody chłopak jest na plaży chodzi w czerwonej koszulce z napisem POLSKA (nie ma dostępu, wejścia do hotelu to taka rywalizacja miedzy nimi) natomiast wszystkie realizowane wycieczki opłatę popiera po jej zakończeniu, zrealizowaniu. Bardzo Uczciwy chłopak i Serdeczny.

    Wszystkim, którzy wybierają się w to miejsce zaręczam pełne zadowolenie w poznaniu kraju, wyspy, kultury, smaku itp.

    Grupa przyjaciół Alex, Ania, Piotr, Basia, Lucjan, Asia
  • 4.4
    (październik 2018)

    tui uwaga!!!!!!!!!!!

    pobyt w hotelu PARADISE BEACH RESORT 10.2018.Hotel fajny,czysto,miła obsluga,pyszne jedzenie bajka.
    TUI rezydentka pewna siebie,nastawionatylko na sprzedanie horendalnie drogich wycieczek fakultatywnych,Straszy klientów czyhającym wszedzie niebezpieczenstwem , brakiem ubezpieczenia naciąga na ''promocje"",przestrzega
    przed""miejscowymi""wycieczkami itp.
    niestety nie uprzedza o kosztach rezygnacji.Znajomi poplynęli na 200 dol.Bez zadnego pronlemu zwiedziliśmy wszystkie zakątki wyspy z lokalnym przewodnikiem/Jussuf,zwany Józkiem=obecnie w polskiej koszulce/posmakowaliśmy prawdziwego Zanzibaru,lokalnego jedzeniai bazarów.tańczylismy z ludzmi w wioskach i z masajami na plaży/polecam Paje/byliśmy na mszy w miejscowym kościele-niezapomniane przeżycie.Przykładowo Blue Safari 25 dol/os= TUI 125dol/os!!!!!!!!!!
    rozbój w biały dzień.Calodzienna wycieczkado Stone town=kierowca plus przewodnik,15 dol/os
    TUI 75 dol/os.itd.
    Podsumowując: jeśli chcecie leżeć przy basenie,bać się wyjścia za bramę hotelu i jako atrakcję mieć tylko wieczorne animacje TUI zapewni wam to na pewno.Jeśli jednak chcecie coś zobaczyć,poznać ludzi,wspierać ich inicjatywę i pracę a przy tym uśmiać siępo pachy bierzcie Józka z plaży.
  • 4.3
    (wrzesień 2018)

    Świetny resort przy brzydkiej plaży

    Ogólna ocena dobra - piękne miejsce wśród zieleni, ciekawie rozplanowany obiekt podzielony na dwie części, starą oraz nową. Plaża jest najsłabszym punktem - wąska i z glonami, przez co ocean jest granatowy zamiast turkusowy, a odpływ zabiera go codziennie na pół dnia. Za to co 30 min jeździ darmowy hotelowy
    busik na plażę oddaloną o 10 min jazdy, która jest już bardzo ładna, ale w barze na niej nie działa all-inclusive hotelowe. Stara część hotelu jest tańsza i ładniejsza pod względem samych domków i otoczenia, ma jednak gorsze i brzydsze pokoje. W jednym domku są ok 4 pokoje. Nowa część jest droższa, ma piękne pokoje i super z nich widok, ale dopiero jest w trakcie zagospodarowania, więc bardziej goła. Warto wziąć pokój DZM2 w nowej części - pokoje bardzo ładne i przestronne, ale czuć w nich mocno wilgoć - na sufitach wszędzie ślady zalania. Jest czysto, obsługa w większości szczerze miła i przyjazna, choć ma ogromny spokój w przygotowywaniu drinków. Nieraz na cały bar jest jedna osoba obsługująca i robi się kolejka, więc na drinka czeka się dobre 15 minut. All-inclusive działa do 23, później trzeba płacić. Drinki w barze są świetne, a większość alkoholi importowana i dobrej jakości. Lód do drinków przygotowywany jest z wody mineralnej a nie z kranu, można więc śmiało zamawiać. Łazienki czyste choć ogólne wykonanie i detale to typowa Afryka, nie należy spodziewać się pięciogwiazdkowych standardów wykończenia, prostych ścian czy równo ułożonych płytek. Jedzenie raczej smaczne, choć monotonne. Jedynie śniadania słabe - jeden ser, jedna szynka, jeden dżem, jajka, omlet na świeżo smażony i kilka dziwnych pomysłów typu ziemniaki smażone i fasolka. Zdecydowanie świetna baza wypadowa i aby odpocząć po całodniowych wycieczkach. My wzięliśmy pakiet wycieczek od lokalnego przewodnika Omar Zanzibar - warto wyszukać go na fb przed wyjazdem i zarezerwować, ma 3-krotnie (!) niższe ceny od biur podróży i jest genialny. Na plaży są też beachboys, mają jeszcze niższe ceny na wycieczki, ale różnie z jakością. W hotelu właściwie nie było dzieci, więc łatwo o spokój. Ogólna opinia o hotelu - dobra z minusem za słabą plażę.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY