Midia Grand Resort

Ocena klientów na podstawie 8 opinii

Lokalizacja: 3,6
Pokój: 3,9
Posiłki: 2,5
Basen: 4,9
Czystość: 3,6
Obsługa: 3,1
Średnia ocena 3.7

50% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
Mocne strony:
basen
Słabe strony:
posiłki
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • par

Opinie Klientów (8)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 3.7
    (sierpień 2016)

    Średnio.

    Mała mieścina. Mieliśmy apartament 4 osobowy- sypialnia fajna, pokój dzienny z widokiem na morze i na basen, mankamentem było bardzo niewygodne rozkładane łózko dla dzieci. Sprzątane byle jak, ręczniki miały być wymieniane jeden raz na cztery dni, my jednak podczas pobytu siedmiodniowego nie doczekaliśmy
    się na to. Plaża wąska, zaniedbana, na niej drewniane niezbyt wygodne leżaki. Morze czyste , ładne i ciepłe, czasami kiedy było niespokojne fale przynosiły duże ilości glonów. Basen duży, bardzo ładny, kilka razy rano widziałam pana sprzątającego basen. Jedzenie średnie, duże ilości baraniny, mało warzyw, owoców- non stop śliwki, jabłka, jeden raz był melon, dwa razy arbuz, innych owoców nie podano. Jedzenie w dużych ilościach nikomu nie brakowało. Napoje do posiłków podawane w kubkach plastikowych- nawet gdy posiłki były spożywane wewnątrz restauracji. Nie musze mówić jak smakuje do posiłku piwo lub wino podane w plastiku. Ciasta w małych ilością, trzeba było na nie " polować". Idą na posiłki należało ze sobą zabrać "kartkę na jedzenie" (kartki były wydawane w recepcji w dniu przyjazdu, na każdą osobę jena kartka). Przed wejściem do restauracji podchodził "Pan Karteczka" i odnotowywał fakt zgłoszenia się na posiłek. Nie wiem do końca w jakim to było celu. Na lotnisku czekaliśmy na bagaż ok 60 min, bo były jakieś problemy techniczne, po przyjeździe do hotelu dostaliśmy po cztery kromki chleba, w których było pół plasterka sera żółtego i jeden plasterek wędliny typu "salami", jedno jabłko oraz małą butelkę wody. Po prostu żenada. Personel bardzo miły. Ogólnie to średnio, drugi raz na pewno tam nie pojadę.
  • 3.8
    (sierpień 2016)

    Fajne wakacje, ale już tam nie wrócimy

    1. Do miasta 20 minut spacerem. 2. Animacje - tylko dla grupy ukraińskiej młodzieży. 3. Jedzenie - bułgarskie (wybór był), lecz obiady zimne. 4. Podwieczorek - codziennie 2 małe drożdżówki wydawane do ręki. 5. Baseny - ogromne, codziennie czyszczone; po chłodnej nocy woda miała 18 stopni (w morzu dużo
    cieplejsza). Leżaki i parasole OK. 6. Pokój - przestronny, sprzątany co trzy dni; brakowało nam lampki nocnej. Łazienka prosi się o porządne mycie. 7. Bar - barman nie oszczędzał przy drinkach, często 50/50. 8. Obsługa - miła, można było dogadać się trochę po angielsku, trochę po rosyjsku. 9. Plaża - wąska, nie najczystsza, dużo meduz. 10. Rezydentka - P.Marta, OK.
    I na koniec Aheloy - spokojne miasteczko, w którym dominuje "zapach" położonej obok fermy świń...
  • 2.8
    (sierpień 2016)

    Niestety nieudane wakacje

    Były to koszmarne wakacje. Głównie ze względu na fatalne jedzenie (zimne, monotonne, nieświeże, a nawet śmierdzące), wyszczerbione naczynia oraz inne niezgodności z ofertą: 1. w ofercie podane jest, że hotel usytuowany jest ok. 5 minut od centrum - owszem, ale samochodem (w rzeczywistości jest to ok.
    2 km), 2. dania kuchni międzynarodowej (to chyba jakiś żart, non stop: ryż, kasza, makaron, filet w panierce - dla szczęśliwców, jakieś kości, resztki ze śniadania podawane na obiad w formie zapiekanek, podobnie z resztkami z obiadu, które po nieznacznym liftingu podawane były na kolację), 3. międzynarodowy team animacyjny - niestety w rzeczywistości go nie ma, po polsku nic, Polacy traktowani jak widmo, choć stanowili bardzo liczną grupę, 4. w ofercie podane, że w godz. 15.30 - 16.30 są rozmaite przekąski typu: pizza, zapiekanki, hamburger, owoce - w praktyce nic z tego nie ma, były czasami lody wydzielane przez obsługę, w tym czasie podawany był zazwyczaj chleb i resztki ze śniadania, 5. obsługa - barman nakłada lód ręką!, poziom obsługi i ubiór również pozostawia wile do życzenia. Zapewniam, że są jedynie kluczowe zastrzeżenia. Czepialscy mieli by ich znacznie więcej. Całe szczęście, że była fajna ekipa. Pozdrawiam wszystkich, którzy przebywali z Net Holiday w terminie 1 - 11.08.2016. Jakość usługi zmusiła do złożenia reklamacji zbiorowej w trakcie pobytu oraz indywidualnej po powrocie.
  • 4.7
    (lipiec 2016)

    Piękne miejsce na relaks.

    Byliśmy w tym hotelu z naszymi córkami i wszyscy jesteśmy zadowoleni z pobytu. Baseny +zjeżdżalnie wyśmienite na spędzanie czasu w wodzie. W morzu woda ciepła i czysta-zabawa z morskimi falami również wyśmienita.
  • 3.3
    (lipiec 2016)

    Średnio, bez rewelacji

    Ocena rezydenta Sun & Fun - beznadziejna, przyjechaliśmy do hotelu w nocy autobusem, pani rezydent przekazała , że należy iść tam i tam.... szukaliśmy recepcji pół godziny taszcząc ze sobą torby podróżne. Potem zero zainteresowania ze strony rezydenta, przyszła do hotelu w czasie trwania kolacji...
    />Hotel: w nocy nie działają windy i trzeba bagaże dźwigać po schodach nawet na 6 piętro.
    W pokojach bez rewelacji. Wyżywienie monotonne, wchodząc trzeba pokazać karteczkę i pani odhacza kto już jadł.
    Pierwszy posiłek to był szok, akurat do hotelu zjechała się rosyjska młodzież, w restauracji zachowywali się jak wypuszczeni z obozu koncentracyjnego..... rzucali się na potrawy i wszystko znikało w mgnieniu oka.
    Zalety: bliziutko dostęp do morza, baseny.
  • 3.0
    (sierpień 2015)

    fajny hotel z okrrropnym jedzeniem

    Nie jestem wymagajaca jesli chodzi o wakacje za 2.5 tys zl ale jedzenie w tym hotelu to jakas pomylka!
    W opcji all slabo ale basen rekompensuje wszystkie niedogodnosci! Ogromne 2 baseny i polozenie bezposrednio przy morzu to plusy.
  • 4.0
    (lipiec 2015)

    Podobało nam się i możemy tam wrócić

    Właśnie wróciliśmy z wyjazdu z Bułgarii z Hotelu Midia Grand Resort. Co do hotelu nie mamy większych zastrzeżeń, jedzenie było w porządku, choć może mało różnorodne, za to typowo bułgarskie, smaczne. Duży plus to, że wszystkie posiłki były w formie szwedzkiego stołu, minus obsługa nie zna języka angielskiego,
    tylko lokalny i to zarówno w restauracji jak i w rejestracji. Język angielski za to znają barmani w lobby barze. Pokój bardzo przestronny duży i czysty. Hotel posiada dwa duże baseny bardzo czyste, z dużą ilością darmowych leżaków, ma też własną plażę nad morzem, choć wiadomo, że to nie są plaże polskie. Największe zastrzeżenia mamy do wycieczek fakultatywnych i od razu mówimy, że nikomu nie polecamy żadnej z nich, lepiej siedzieć w hotelu na basenach lub morzem . Pierwsza wycieczka którą wybraliśmy to Sozopol-Ropotopamo za około 80 euro za dwie osoby. Sozopol bardzo ładne miasteczko, tak samo jak klasztor św. Jerzego w Pomorie, ale co z tego, że ładne - jak nie mieliśmy czasu, by go spokojnie bez pośpiechu zwiedzić. Czas wolny w Burgas na zakupy i zwiedzenie przynajmniej głównej ulicy i placu to aż całe 45 minut, starczyło zaledwie na wypicie piwa. Pierwszy wniosek z tego dnia, to czas i pieniądze zmarnowane. Druga wycieczka to Varna i Delfinarium koszt to ok 95 euro za 2 osoby. Pokaz w delfinarium bardzo fajny, szkoda, że się na niego spóźniliśmy i trafiliśmy na połowę pokazu ale nikt się tym z biura turystycznego nie przejmował. Monastyr Aładża znów bardzo fajny, ale nie dla turysty tylko dla sprintera, Cerkwie prawosławne też piękne, ale brak czasu i informacji na ich temat . Varna związana z naszym królem Warneńczykiem, ale nikt nie pofatygował się, by nam miejsca z nim pokazać i znów czas wolny na szalone zakupy całe 55 minut i znów starczyło go tylko na dojście do lokalu i z powrotem. Drugi wniosek znów czas zmarnowany i pieniądze, poza tym kto chce robić zakupy, jak płaci za zwiedzanie,ale biura znów opinia i prośby turystów nie interesują. Trzeci wyjazd to Istambuł koszt to ok 150 euro za 2 osoby, plus Polacy płacą po 25 euro za wizę od osoby. Prawie 14 godzin jazdy ciasnym autobusem, piękne miasto pierwszy zachwyt, zaczynało się całkiem super, zwiedziliśmy Błękitny Meczet, Hipodrom, Obelisk Egipski, mieliśmy przejazd do części azjatyckiej nad cieśniną Bosfor i krach - zwiedzanie fabryki wyrobów ze skóry, przepraszam nie zwiedzanie fabryki ale szalone zakupy w fabryce skór, których polscy turyści nie chcieli, ale znów nikt się z nami nie liczył, bo rosyjscy kupowali na potęgę, a przecież o prowizje tu chodzi. Półtorej godziny nie nasze, a na Hagię Sophie czasu nie było. Pytanie kto za ten czas płacił. Szok psychiczny przeżyliśmy od 12.00 do 18.00, bo co z sobą tyle godzin zrobić, kiedy nie zna się miasta i nie wie gdzie pójść czy samemu podjechać. No i znów kolejne 50 euro za dwie osoby zapłaciliśmy za rejs po cieśninie Bosfor, by się nie nudzić i coś zobaczyć. I tu przeżyliśmy prawdziwe apogeum, całe 2 godziny na zakupy na Bazarze, gdzie każdy pilnował torebek przed kradzieżą, patrzył gdzie usiąść w cieniu z nudów, by dotrwać do rejsu. Pora na wnioski po trzecim wyjeździe byliśmy do tyłu 250 euro, 14 godzin męczącej jazdy, Polacy to zbędny bagaż, nie zobaczyliśmy Hagi Sophii, bo ważniejsza fabryka skór, handel i prowizja, poza tym ci którzy nie dokupili rejsu po cieśninie Bosfor mieli 6 godzin nudy, siedzenia i czekania w holu hotelu patrząc na zegarek jak nieubłaganie mija ich wykupiony czas. Jednym słowem wycieczki fakultatywne to żenada, strata niemałych pieniędzy i czasu, który można było przeznaczyć np na opalanie, poczytanie książki. Pobyt w hotelu tak wycieczki fakultatywne zdecydowanie NIE !!!! Warto dodać że byliśmy z biura Sunshine Holiday.
  • 4.0
    (lipiec 2014)

    Hotel ładny.

    Hotel ładny...ale to chyba tyle, obsługa w restauracji nie zna innego języka niż bułgarski, panie w większości nie miłe - jedzenie dramat...plaża brudna, jedynie baseny super.