Ocena klientów na podstawie 1 opinii

Lokalizacja: 4,0
Pokój: 5,0
Posiłki: 4,0
Basen: 5,0
Czystość: 4,0
Obsługa: 5,0
Średnia ocena 4.0

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
pokój, basen
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • singli

Opinie Klientów (1)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 4.0
    styczeń 2013

    LAWFORD`s resort + wyjazd do WATAMU + wycieczka safari+blue safari = PEŁNE ZADOWOLENIE

    Lawford`s resort jest bardzo przytulnym miejscem w stylu kolonialnym. Podróż z lotniska trwa około 3 godzin. Na terenie hotelu znajduje się jedna duża restauracja połączona z drink-barem gdzie serwowane są śniadania (7.30-10.00), obiady (13.00-14.30) i kolacje (20.00-22.00) większości w stylu
    włoskim. Codziennie podawane są różnego rodzaju pasty, lasagne itp., ale również jest grill z mięsem, rybami, owocami morza oraz warzywa i dużo sałatek. Na deser znajdziemy duży wybór ciast i ciasteczek oraz owoców. Jeden dzień w tygodniu organizowana jest kolacja afrykańska z lokalnymi przysmakami. Natomiast w godz. 17.00 - 18.00 przy basenie podawana jest herbata z ciastami i ciasteczkami do wyboru. Dodatkowo można skorzystać z baru przy basenie (10.00-18.00) oraz coctail baru (17.00-24.00). Na plaży znajduje się również bar i sofy do posiedzenia. Hotel posiada główny dwupiętrowy budynek z pokojami w stylu afrykańskim, jako pokoje delux oferuje dwa równoległe dwukondygnacyjne budynki pokryte liśćmi palmowymi z przepięknymi dużymi tarasami . Posiada również kilka prywatnych domów z indywidualnymi basenami. Pokoje są bardzo przestrzenne, w delux mieliśmy ponad 3 m wysokości, drewniane belki na suficie i bardzo dużą łazienkę, a wszystko w przepięknym stylu afrykańskim. Spanie oczywiście w moskitierach. Polecam wziąć ze sobą muggę (w sprayu odstraszającą i w żelu po ukąszeniu) na komary i muszki bo działa, gdyż o zmroku jak chce się posiedzieć na zewnątrz to trochę ich jest. Z pokoju do dyspozycji mieliśmy duże lobby z którego wychodziło się na ogromny taras z pięknym widokiem na ogród i basen (w naszym budynku znajdowały się pokoje od nr 200 do 500). Obsługa hotelu wyśmienita, bardzo mili i pracowici ludzie. Pokój sprzątany był bardzo dokładnie i codziennie dezynfekowany na moskity. Obsługa zawsze na wyciągnięcie ręki. Kelnerzy bardzo uprzejmi, co chwilę zmieniają zastawę oraz przynoszą napoje. Wszyscy pytają się jak minął dzień, wycieczki oraz opowiadają co warto zobaczyć. Jeżeli chodzi o napiwki, to warto wziąć drobne, i chociaż w hotelu nikt nie narzuca się aby je otrzymać, to bardzo cieszą się i bardzo dziękują za każdego dolara. Wszystkie pokoje (nie tylko w tym hotelu, ale na terenie Keni) nie posiadają lodówki i sejfu. Sejf można wynająć w recepcji za 2euro/dzień (depozyt 5 euro). Bezpłatnie można wypożyczyć adapter do prądu za depozyt 10 euro. Przy recepcji jest również kantor 1 euro = 100 Kshs. Warto wziąć ze sobą gotówkę w USD i wymienić na Kshs. W recepcji można płacić kartą, ale za wszystko inne lepiej opłaca się gotówką. Przy kupnie wycieczek które oferuje biuro lokalne naprzeciwko recepcji przy płatności kartą dolicza się 5%. Jeżeli chodzi o kupno wycieczek to zdecydowaliśmy się w biurze lokalnym na terenie hotelu żeby mieć pewność jakości. Chłopacy bardzo mili i załatwiają wszystko co potrzeba. Jeżeli chcieliśmy pojechać do pobliskiego WATAMU żeby zobaczyć jedno z najładniejszych miejsc Malindi to w 6 osób załatwili nam taksówkę tam i z powrotem za 15USD/osobę. Wykupiliśmy też „obowiązkową” wycieczkę na safari z wycieczką bluesafari to otrzymaliśmy rabat 30USD także warto ponegocjować. Z kierowcą safari można porozmawiać, żeby za 10USD zawiózł po drodze do wioski Masajów gdyż warto zobaczyć. Z hotelu większą grupą wybraliśmy się do miasta Malindi (jakieś 300metrów) gdzie jest dużo sklepików i straganów z afrykańskimi pamiątkami. Ceny wszędzie podobne , ale przy zakupie warto ponegocjować. Wróćmy do hotelu… Teren bardzo zielony z palmami, baobabem i bananowcami. Na terenie hotelu dwa baseny, jeden mniejszy przy coctail barze, drugi większy z leżakami do opalania. Ręczniki plażowe wymienia się na recepcji. Plaża piaszczysta i bardzo szeroka z leżakami do opalania i palemkami . Natomiast dojście do oceanu w połowie plażą publiczną na której jest dużo tzw. „beach boysów”. Zaczepiają nawet pary ale jak się z nimi nie rozmawia to dają spokój i jest ok. Ocean w ciągu dnia ma duże odpływy i przypływy. W miesiącu grudniu i styczniu z uwagi na wcześniejsze opady i wpływającą pobliską rzeką woda ma kolor czerwonawy ale w późniejszym okresie się oczyszcza. W styczniu temperatura była minimum 30 stopni w dzień, a słońce bardzo zdradliwe. Na miejscu można kupić filtry 50 - 80 ale nie są tanie także lepiej przywieźć ze sobą. Przy poparzeniach słonecznych czy innych dolegliwościach 200m w prawo od Hotelu jest mała przychodnia i lekarz, a obok w sklepie sprzedawane są filtry i inne preparaty medyczne. Hotel nie przewiduje żadnych animacji i nie posiada żadnego programu artystycznego dla dzieci. Większość turystów na terenie hotelu i okolic to Włosi, reszta to Czesi i Polacy, natomiast bardzo mało dzieci. Wylatując już z Mombasy trzeba mieć przygotowane drobne dolary na lotnisku, gdyż pry prześwietlaniu toreb, czy rezerwacji miejsc na samolot wszyscy chcą dolara, a waga bagażu lukowego i podręcznego jest bardzo pilnowana i nie obejdzie się bez zapłaty za nadbagaż. Podsumowując, bardzo przyjemny hotel, miejsce i sympatyczni ludzie. Hotel LAWFORD`s + wypad do WATAMU+wycieczka safari+blue safari = PEŁNE ZADOWOLENIE także POLECAM.