Ocena klientów na podstawie 2 opinii

Lokalizacja: 5,0
Pokój: 4,5
Posiłki: 4,0
Basen: 3,5
Czystość: 4,5
Obsługa: 5,0
Średnia ocena 4.4

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
ceniących spokój i ciszę
Mocne strony:
lokalizacja, obsługa
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • par
  • osób niepełnosprawnych
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia

Sprawdź ofertę hotelu Lanzarote Village w Travelplanet.pl

Termin:
03.12.2020 - 06.12.2020
Wyżywienie:
HB - Dwa posiłki
Cena za osobę: 1 149 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (2)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 4.7
    maj 2016

    Bardzo Udany urlop

    A więc tak niewątpliwie na duży plus zasługują tutaj plaże, plaże i jeszcze raz plaże (piękne piaszczyste) których jest kilka . Do najbliższej z hotelu jest ok. 3-4 minut pieszo i nieprawdą jest że trzeba przejść przez ruchliwą ulicę !!! po za tym przejść dla pieszych jest tam od groma !. Hotel bardzo
    ładny , zadbany, czyściutki. Okolica jak i cała wyspa bardzo spokojna , mnóstwo sklepów, kawiarni i pub-ów. Ale od razu uprzedzam że Lanzarote to wyspa na którą polecam jechać żeby odpocząć od zgiełku, wyciszyć się , poodpoczywać, a nie imprezować . To nie Gran Canaria tutaj naprawdę jest spokojnie czasami aż za bardzo. Z pogodą też różnie bywa, nie warto wierzyć prognozom w każdej mówią co innego, na 7 dni pobytu : 4 dni były słoneczne z lekkimi chmurkami, a 3 zachmurzone z niewielkimi przejaśnieniami, także proszę nie oczekiwać "lampy" codziennie jak np. w Egipcie, ale podejrzewam że na taką porę po prostu trafiliśmy.
    p.s Hotel na pewno nie oszczędza na : posiłkach, sprzątaniu, leżakach (jest ich tu sporo) . Jedynie na minus : animacje wieczorne i internet w holu bezpłatny ale z tragicznie niską prędkością a w pokojach płatny !!!
  • 4.0
    październik 2014

    Udane wakacje.

    Miejscowość: Puero del Carmen to dobry wybór jeśli chodzi o wakacje na Lanzarote. Z tych wszystkich turystycznych miasteczek (Playa Blanca, Arrecife, Costa Teguise) - Puerto del Carmen wygrywa zdecydowanie. Jest gdzie pospacerować, sporo sklepów i knajp a do plaż blisko i jest ich naprawdę dużo. Są
    szerokie i piaszczyste prawie jak nad Bałtykiem , mnóstwo miejsca i czyste morze. Czego chcieć więcej ? Costa Teguise wypadło bardzo blado i zdecydowanie odradzam. Plaże mniejsze i dużo mniej ciekawe niż w Carmen czy Playa Blanca. Sklepów też nie za wiele i tylko w niedzielę jest tam ciekawiej z powodu targu. Playa Blanca jest dużo ładniejsze ale mimo wszystko więcej miejsc do spacerowania można znaleźć w Carmen. W każdym razie warto zobaczyć, bo jest to bardzo urokliwe miejsce. Stolica - Arrecife - żadna rewelacja. To mało turystyczne miejsce, głównie dla tubylców, ale warto się tam chociaż raz wybrać i pospacerować. Jeszcze ważna uwaga - raczej nie polecam lokalizacji blisko plaży w okolicach lotniska. Z Puerto del Carmen do lotniska jest bardzo blisko (bodaj 7 km) i samoloty są słyszalne ale nie przeszkadzają. Natomiast miejscowości położone bliżej lotniska na pewno muszą cierpieć na hałas wywoływany przez intensywny ruch lotniczy (trasa podejścia do lądowania biegnie wzdłuż wybrzeża, bardzo blisko hoteli tam położonych). Lanzarote to dobre miejsce do wypoczynku dla rodzin z małymi dziećmi, osób starszych szukających spokoju i relaksu. Jak ktoś ma ochotę się mocniej zabawić i poimprezować to niech się lepiej wybierze do Maspalomas na Gran Canarii czy do Las Americas na Terefyfie, bo dla niego Lanzarote będzie po prostu nudna. Wyspa jest maleńka i w 3 dni idzie ją objechać wszerz i wzdłuż na rowerze. Trasy rowerowe są ciekawe, ale wymagające. Polecam, tym bardziej że wypożyczenie roweru nie kosztuje wiele a sprzęt jest bardzo przyzwoity. Komunikacja lokalna jest bardzo dobrze zorganizowana. Sporo tanich autobusów, którymi można dojechać praktycznie wszędzie. Można też za nieduże pieniądze wynająć sobie samochód i w jeden dzień zjechać wszystko. Hotel: Lanzarote Village to nie jest najnowszy hotel, do ideału mu daleko. Szczególnie jeśli chodzi o utrzymanie czystości okolic basenu i sauny, to pozostawia trochę do życzenia. Ale też nie można narzekać np. na pokoje. Były czyste i regularnie sprzątane. Łóżka oczywiście pojedyncze i do tego na kółkach, co zawsze irytuje. Obsługa miła i pomocna. Jedzenie all inclusivowy standard. Wszystko zjadliwe i nic nam nie zaszkodziło przez te 2 tygodnie, ale też jakiś rewelacji nie było. Owoców morza było niewiele (nie licząc kiepskich filetów prawie zawsze przesmażonych i pełnych ości), ale jak już zaserwowali kalmary czy małże to naprawdę pyszne. Drinków nie pijemy, więc nie wiem co były warte. Wino białe przyzwoite, czerwone marne. Myśmy głównie raczyli się hiszpańską cavą i to jest chyba najlepsza opcja na Kanarach. Kosztuje jakieś grosze (od 3 do kilkunastu euro) i odpowiednio schłodzona smakuje wyśmienicie o każdej porze. Hotel jest nieduży i "na luzie". Niby obowiązuje jakiś dress code na kolację czy obiady, ale nikt tego nie przestrzega. I dobrze, bo to nie jest jakiś Hilton i nie ma co udawać że jest inaczej. Dużym atutem jest położenie. Dosłownie 5 minut od głównej plaży. Dlatego można się cały dzień poopalać na terenie hotelu racząc się drinkami z all inclusive, by późnym popołudniem wybrać się nad morze tylko popływać (przy okazji oszczędzając na wynajmowaniu dos hamacas i sombrero za 12 euro). Z hotelu można urządzać sobie długie spacery tak w kierunku centrum Carmen jak i w przeciwnym kierunku do Playa de Jameo, albo po prostu iść wzdłuż morza (niestety nie da się przejść tak całej miejscowości, bo 3 plaże są oddzielane skałami). Wszystkie opcje na spacery są godne polecenia. Sama wyspa jest chyba najbardziej sucha spośród wszystkich wysp kanaryjskich i to niestety widać. Poza strefami gdzie jest sztuczne nawadnianie życia praktycznie nie ma. Wszystko wypalone przez słońce na popiół. Nawet los cucarachas nie było widać, ale coś tam jednak żyje skoro czasami na wzgórzach widać tyraliery myśliwych z podenco kanaryjskimi tropiącymi czegoś (?) żywego.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY