Opinie Klientów (2)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 1.0
    sierpień 2008

    Ogólnie-koszmar!!!

    Ogólnie: Potwierdzam w całości opinię "gościa".Mimo że upłynął rok od jego wpisu-nic się nie zmieniło!!!Dziewczyny takie same, jedzenie-tragedia!!!Pościel i ręczniki zmieniana po 5-6 dniach na wyrażną interwencję u rezydenta. Dodam jeszcze "śpiewy" folklorystycznego śpiewaka dolatujące
    codziennie z sąsiadującej tawerny od 21.00 do 24.00 i nawet "stopery"do uszu nic nie pomogą!Jedynie picie w tym czasie rakiji o ile watroba w 5-6 dniu pobytu nie zastrajkuje! To był koszmarny pobyt!!! Zastanawialiśmy się jak można żeberka obrać z mięsa.kości posiąc na kawałeczki ok.4 cm ,wrzucić do sosu i dać ludziom aby te resztki mięsa które nie obrano dokładnie obgryzali zębami!!A to "danie" było serwowane co drugi dzień!Konkretnych kawałków mięsa przez 12 dni mojego pobytu nie uswiadczylismy.Innym "bułgarskim"daniem były ciągle serwowane kuleczki z mięsa mielonego wielkości piłeczki ping-pongowej w sosach które się rózniły tylko kolorem!Codziennie na śniadanie były podawane jajka na twardo ale cięte na tak cieniutkie plasterki że podejrzewaliśmy że tną je żyletkami.Jedno jajko tak pocięte zajmowało cały półmisek!!Na deser zawsze były wyłożone herbatniki albo rolada przekładana marmoladą,pocieta na 1cm grubości plasterki które jeszcze były ciete "na krzyż"i wychodziło 4 kawałeczki takie, że jak chciało się nabrać szczypcami to się rozlatywały!!Codziennie był również "budyń"w salaterce -smak ciągle taki sam a kolory -od burego jak wykręcona szmata do zielonego! Wędliny-martadela, parówki -ciete na małe kawałeczki ok.2 cm.Ani razu przez 12 dni pobytu nie było "normalnej"wędliny. Jako danie gorące serwowano na okrągło parówki pociete na kawałeczki i podsmażone!!To samo z martadelą wyczyniano!Kawa z ekspresu-lura! Herbata tylko miętowa lub malinowa/chyba!/.Ponoć Bułgarzy nie piją "czarnej herbaty"-tak nam wmawiano!! Po 5 dniach takiego "odżywiania"po bułgarsku marzyliśmy wszyscy o kawałku "normalnego"mięsa!Jedynie ser typu feta byl pochłaniany przez wszystkich
    Jakość/cena: Zapłaciliśmy po 1700 zł od osoby aby jeść przez 11 dni martadelę,parówki w róznych wariantach,patrzeć na wściekłe miny obsługi, dopominać się o zmianę ręczników/1 raz w ciągu 11 dni /dać się nabrać na skorzystanie z wycieczek fakultaywnych /wieczór bułgarski-25 euro-koszmar/,spływ rzeką Ropotam/chyba/18euro-dno, Istambuł-55euro-masakra. No i znienawidziliśmy folklor bułgarski dzięki "śpiewakowi"
    Infrastruktura: "Siłownia"urządzona w dużym namiocie obok basenu.Rowerek, ławeczka,stół pinpongowy.. Kondycję mozna było wyrobic chodząc na 4 piętro po schodach- przez 5 dni winda była nieczynna!!!
    Pokoje: Pokoje duże, fajnie urządzone w tonacjii fioletu, klimatyzacja o dziwo działająca!
    Posiłki: Ocenę uzasadniłam wyżej -KOSZMAR. Wmawiano nam że to bułgarskie potrawy a mnie to nawet nie kojarzyło się z jadłodajniami św.Alberta!!
    Basen: basen wystarczający dla tych co chcą sie "moczyć",woda codziennie wieczór spuszczana oprócz ostatnich 4 dni pobytu.Widocznie limit wody się wyczerpał...
    Czystość i obsługa: Sprzatanie pokoi polegało na wyrzuceniu śmieci z kosza,wymyciu popielniczki.Zmiana ręczników zgodnie z przylepioną karteczką do blatu stołu/napisane po polsku i czesku/miała sie odbywac co 4 dni.Byliśmy 11 noclegów i zmieniono raz na naszą interwencję.Odkurzanie pokoi również na interwencję..
    Lokalizacja: Do plaży gdzie ścisk i tłok ok.10 min,do drugiej plaży większej i ładnej ok.15 min.Do Kiteńskich Krupówek ok.1 min.Sklepów,knajpek,straganów bez liku!!
  • 1.0
    grudzień 2007

    nie polecam w żadnym razie strata pieniędzy

    Ogólnie: okropna obsługa wyjątkowa niesympatyczne dziewuchy okropne żarcie codziennie to samo nawet psu bym nie dała na około hotelu pełno śmieci i rozpadające się budy nie polecam !!!
    Jakość/cena: zapłaciłam za 2 tyg 1500 zł nie warte nawet 200 zł
    Infrastruktura:
    okropna
    Pokoje: pokoje całkiem ładne czyste odrobine podwyższają standard hotelu który ma i tak bardzo złą reputacje
    Posiłki: Żarcie gorsze niż dla psów podrobione śmieci nie nadające się do spożycia po których ma się conajmniej biegunkę codziennie to samo
    Basen: basen czysty chodz nie za duży
    Czystość i obsługa: obsługa młode gówniary w wieku po 15 lat w tym córka właścicielki ubrane w łachmany
    Lokalizacja: do plaży jakiś kilometr minimum za wszystko trzeba płacić nawet za miejsce na plaży dość dużo małych sklepików