Ocena klientów na podstawie 16 opinii

Atrakcje: 2,7
Zabytki: 2,2
Życie nocne: 4,1
Restauracje i puby: 3,8
Zakupy: 3,6
Komunikacja: 3,2
Bezpieczeństwo: 3,5
Plaże: 3,6
Średnia ocena 3.3

50% osób poleca tę miejscowość

Mocne strony:
życie nocne
Słabe strony:
zabytki, atrakcje

Opinie Klientów (16)

Znasz tę miejscowość? Podziel się opinią!
  • 4.0
    wrzesień 2019
    Na swój sposób bardzo klimatyczne miasto, dużo atrakcji pod Brytyjczyków. Ludzie bardzo sympatyczni, wieczorami jest co robić, w dzień lepiej podróżować po wyspie, bo można się zanudzić
  • 4.0
    sierpień 2019
    Mała sympatyczna nadmorska miejscowość z licznymi barami, restauracjami, dyskotekami, sklepami z pamiątkami. Plaża duża, piaszczysta.
  • 4.6
    lipiec 2019
    Malownicza miejscowość- godna polecenia, piękne widoki, piękne i dzikie plaże
  • 4.6
    lipiec 2019
    Miasto jest ok.Troche głosno
  • 4.5
    lipiec 2017
    Miasto raczej imprezowe, my je traktowalismy jako baze wypadowa do zwiedzania wyspy
  • 1.0
    Masakra. Po 22 dopiero sie zaczyna. Dzien w dzien pijani dzieciaki halasuja tak ze dopiero usypiasz o 4-5 nad ranem. W dodatku ta muzyka,ze nawet przy zamknietych oknach sie czujesz jak podczas bombardowania. Wakacje uratowal skuter i mozliwosc ucieczki. Serdecznie nie zalecam. W dodatku ceny przesadzone.
    Cola nie z lodowki za 1euro,taka sama z lodowki za.1.5euro. W niektorych restauracjach zapytaja ciebie czy chcesz wode do kawy i chetnie za te wode wlicza 1.5eiro do rachunku. Odradzam,szczegolnie z dziecmi.
  • 3.3
    Kavos jest zdecydowanie imprezowym miastem. Wszędzie pełno Brytyjczyków, lokalne restauracje raczej są pod nich nastawiane. Dyskoteki są ogromne i z całą pewnością huczne. Najlepsze imprezy na jakich byłam. Jeśli ktoś ma ochotę na rozrywkowe wakacje to zdecydowanie polecam! Jeśli natomiast chodzi o
    zabytki to raczej słabo, z innych atrakcji śmiało mogę polecić Secret Beach na której jest uroczo :) a poza tym liczne oferty które warto wykupić od miejscowych a nie od biura podróży, np rejs yachtem na wyspę Paxos
  • 2.6
    W Kavos byłem we wrześniu 2016 i nie urzekło mnie swoim pięknem. W zasadzie pierwszym skojarzeniem był dziki zachód połączony z polskim odpustem.
    Lokalizacja:
    Chyba najgorsza z możliwych. Na południu Korfu nie ma nic ciekawego, a jeśli jest to niewiele. Większość atrakcji tej wyspy koncentruje
    się na północy lub w centrum. Wybierając Kavos skazujecie się na długie wycieczki, wyrzucanie kasy na paliwo i ryzyko rozwalenia samochodu (o co na lokalnych drogach wcale nie jest trudno).
    Miasto:
    Raczej zaniedbane (jeśli chodzi o greckie standardy to chyba mieści się w średniej), mnóstwo pubów, lokali z jedzeniem i straganów z badziewiem. Przeważa tam architektoniczny chaos, więc na zabytki nie ma co liczyć.
    Życie i rozrywka:
    Ze skrajności w skrajność. Poranki snują się spokojnie i powoli, wieczorem zaś ze swoich pieczar wypada na miasto brytyjska młodzież. Głośni, nastawieni raczej na stacjonarne okupowanie pubów i dyskotek. Dzień w dzień to samo.
    Plaże:
    Lokalna plaża nie zachęcała do kąpieli, pełno wyrzuconych wodorostów a piasek ubity. Więcej było wędkarzy niż plażowiczów. Ogólnie zaniedbana (powodem mógł być koniec sezonu). Najbliższa, bardzo fajna plaża to Marathias (pod warunkiem, że macie do dyspozycji samochód).
    Jedzenie:
    Jeśli naprawdę chcesz zjeść coś typowo greckiego to z pewnością to znajdziesz. Niestety przeważa oferta charakterystyczna dla UK. English breakfast, fastfood wszelkiej maści i ta cholerna fasola z puszki. Oferta przygotowana ewidentnie pod konkretnego klienta. Niektóre restauracje serwują nawet lekko zmodyfikowane greckie dania tak by był akcent brytyjski.
    Podsumowanie:
    Jeśli jesteś młodym Brytyjczykiem, szukającym miejscówki na dobrą imprezę wśród rodaków z rodzimą kuchnią i całodniową relacją z rozgrywek ligi angielskiej to Kavos będzie dla Ciebie rajem. Jeśli nie spełniasz tych warunków to proponuję szukać hotelu na północy lub w okolicy Kerkiry.
  • 3.4
    Witam:).
    Byłam w Kavos we wrześniu 2016 R., kiedy sezon w Grecji dobiega końca. Zatem i ludzi było dużo mniej niż zwykle. zwłaszcza rozwrzeszczanych, angielskich bachorow. Pomimo że lubię imprezę to i człowiek może przestać być tolerancyjnym dla wszędobylskie młodzieży z UK.

    Kavos to
    typowe imprezowe miasto! Jeśli ktoś szuka rozrywki z tanim alkoholem 24/7, to Kavos jest idealne! :)))

    Samo Kavos mnie się nie podoba. Male, brudne, hałaśliwe.
    Plaże średniej jakości, ale dają radę. za to morze czyste i bardzo ciepłe. Woda w nim okropnie słona. ;)

    Restauracji od groma i ciut. Wszystko uszykowane pod angielskiego turystę. szkoda, bo kuchnia grecka jest pyszna i mogli by ją serwować częściej niż English breakfast. Mimo to, da się zjeść i to dobrze i niedrogo. Mnie smakowało wszystko greckopodobne. Niestety mają tendencję do zamieszczania swoich dań. Szkoda!!!

    Muzyka jest wszędzie 24/7 oszaleć można. Odradzam life hotele. Jaw takim byłam. To zn. Że bed tam muzyka i impreza non stop. Może o 3 w nocy obsługa hotelowa przyciszy muzykę. A gowniarze będą szaleć do 7 rano.
    Zresztą całe miasteczko jest nastawione na angielskiego, pijanego dzieciaka i pod nich uszykowane są kluby, jedzenie...

    W dyskotekach wszystko brudne i pourywane, zepsute. Toalety tragedia!!! To ogromny minus Kavos.

    Atrakcji w Kavos brak!
    Można sobie kupić wycieczkę w hotelowym biurze bądź wynająć klada, skuter i zwiedzać samemu.
    Autobus co 1,5 h z przystanku pod barem Fountain.
    Ja byłam od biedy w Corfu Town. Stare miasto z plątanina uliczek. miło tam spędzić czas. klimatycznej. Grecja to jednak stary kraj i widać to na każdym kroku.

    Moj urlop bardzo się udał, bo ja pojechałam zaszaleć, ale jeśli ktoś nie lubi imprez, to Kavos mu szczerze odradzam! :))
  • 3.6
    Bardzo jak nawet nie najbardziej imprezowe miejsce na Greckich wyspach. Bardzo dużo Anglików i ich jedzenia w restauracjach. Plaża średnia bezpośrednio przy mieście ale dalej 2km jest piekna. Wycieczki możliwe do Albani, Blue laguna, wyspy paxos i nie tylko (polecam). Jedzenie greckie tez się znajdzie.
    Na ulicach pełno naganiaczy. W samym mieście poza klubami nie ma zbyt dużo atrakcji, trzeba sobie coś zorganizować.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY