Ocena klientów na podstawie 4 opinii

Lokalizacja: 4,3
Pokój: 3,5
Posiłki: 4,5
Basen: 3,7
Czystość: 3,5
Obsługa: 4,5
Średnia ocena 3.8

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
Mocne strony:
posiłki, obsługa
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • aktywnych

Sprawdź ofertę hotelu Grand Hotel Wellness & Spa (Neum) w Travelplanet.pl

Termin:
17.06.2021 - 24.06.2021
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 2 621 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (4)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 5.0
    wrzesień 2015

    Wrócę tam na pewno ...

    Bardzo ładny hotel, pokoje czyste, nowoczesne, nowe wyposażenie, pyszne jedzenie (szeroki wybór), basen, miła atmosfera, polecam
  • 4.0
    sierpień 2011

    Moje bałkańskie wakacje w Neum – morze, słońce, piękne krajobrazy i bogata kultura

    Jako osoba lubiąca poznawać nowe kraje, będąc już w przeszłości na Wybrzeżu Dalmatyńskim, które niemal w całości należy do Chorwacji, kolejny raz chcąc odwiedzić tę wspaniała krainę wybrałam Bośnię i Hercegowinę. Mała i jedyna miejscowość należąca administracyjnie do tego państwa bardzo przypadła mi
    do gustu, tak samo jak hotel w którym gościłam tj. hotel i miejscowość Neum. Hotel jest ogromny i bardzo się ucieszyłam, że posiadał windy, bo szczerze nie wyobrażam sobie poruszania się po takim kolosie klatką schodową. Tak wiem, brzmi to jak bym była strasznie wygodnicka, ale od tego są przecież wakacje;). Pokoje nie należą do szczytu luksusu, ale jest wszystko czego potrzeba turyście, który nie ma much w nosie. Łazienka z pełnym węzłem sanitarnym mogłaby być nieco przestronniejsza. Prysznic na zasłonkę, także trzeba uważać, żeby nie nachlapać za bardzo na podłogę z płytek, bo to może grozić wywrotką po wyjściu spod prysznica. Przy lustrze nad umywalką lampka, co na pewno docenią Panie podczas robienia makijażu. Moja łazienka była wyłożona jasnymi płytkami. Trzeba przyznać, że było trochę mało miejsca na rozłożenie się ze wszystkimi kosmetykami, ale panów z pewnością ten problem nie dotyczy. Podobnie jak łazienka, pokój również pomalowany był na jasno, szafa przy jednym z łóżek (zamiast drzwi do szafy zasłonki), a drugie łóżko przy oknie. Oba łóżka zsunięte razem. Nie było wystarczająco dużo miejsca, żeby je rozsunąć. Każdy miał swój kocyk do przykrycia, ale było tak gorąco, że za ciepło było nawet pod samym prześcieradłem. Przy łóżkach stały lampki nocne i szafki. Toaletka z krzesłem i TV oraz lustrem w nogach łóżka. Można było oglądać niektóre polskie programy. Balkon z krzesełkami ogrodowymi i stolikiem z widokiem na drzewka i przebijające za drzewek morze. Słowem niczego mi nie brakowało. Do dyspozycji gości hotelowych jest parking, kawiarnia, basen, stołówka, całodobowa recepcja. Z kawiarni roztaczał się malowniczy widok na okoliczne góry i morze, basen otwarty, w dużej części zadaszony, na recepcji mili i uśmiechnięci pracownicy. Lobby na poziomie recepcji jest niezwykle przestronne, przestrzeni tam tyle, że można tańczyć. Rzeczy wartościowe, których nie chcemy pozostawiać w pokoju bez nadzoru można zostawić na recepcji bezpłatnie. Nie ma typowego sejfu do wynajęcia jak w większości hoteli. Ja zostawiałam na recepcji pieniądze i aparat i nic mi nie zginęło, więc polecam. Z parkingiem hotelowym znajduje się niewielki sklep typu market-samoobsługowy. Na plażę najlepiej zjechać windą i przejść przez tunel wydrążony we wzgórzu, na którym wybudowano hotel. W tunelu jest przyjemnie chłodno, ale gdy tylko wyjdziemy z niego uderza nas gorące powietrze z plaży. Lepiej uważać na tę różnicę temperatur, bo łatwo się w ten sposób przeziębić i zamiast leżeć na leżaku to trzeba później leżeć w łóżku. Na słowa uznania zasługuje jedzenie jakie podawano gościom hotelowym na stołówce. Bardzo smaczne, a porcje sycące. Dodatkowym atutem były dostępne bezpłatne napoje-różne rodzaje herbat oraz woda. Kuchnia zbliżona do gustów środkowo-europejskich, a do tego widok za oknem podobny to tego z kawiarni hotelowej, czyli malowniczy. Hotel Neum, choć nie jest supernowoczesnym obiektem, to zasługuje na polecenie ze względu na powyższe. Osobiście bardzo dobrze czułam się w tym hotelu i uważam spędzony w nim urlop za bardzo udany.
  • 3.0
    sierpień 2010

    Mała podróż w czasie

    Hotel nazywa się po prostu tak jak miejscowość, w której jest położony, czyli Neum. Swoje lata świetności ma już za sobą, ale to nie znaczy, że nie warto w nim zagościć. Jego największym atutem są zdecydowanie posiłki. Śniadania w formie jak wszędzie, szwedzkiego stołu, ale jak nie wszędzie obfite –
    po prostu jest czym sobie pojeść, bo w końcu trzeba mieć siłę na cały, długi dzień urlopu. Obiadokolacje są podawane przez kelnerów do naszego stolika, który zostaje nam przydzielony na pierwszym posiłku na całą okres pobytu. Na śniadaniu wybieram danie, które chcemy zjeść wieczorem tj. jedną z dwóch propozycji. Porcje są konkretne i co ważne jadłospis jest urozmaicony. Przez cały pobyt nie powtórzyły się żadne z dań na obiadokolacji, co zasługuje na miano ewenementu. Wszystko smaczne, dobrze doprawione i świeże. Zawsze po posiłku trzeba było kwadransik poleżakować, żeby wszystko dobrze się ułożyło. Kolejną zaletą hotelu jest jego malownicze położenie, tj. na wzgórzu z widokiem na zatokę. Posiłki były tym przyjemniejsze, bo przy odrobinie szczęścia można było dostać w przydziale stolik z pięknym widokiem na góry i morze, a wieczorem między zupką a ziemniaczkiem podziwiać zachody słońca. Większość pokoi hotelowych jest z widokiem na morze z tym, że im wyższe piętro tym lepszy widok bo nie przysłania go np. wysokie drzewo lub tym podobny obiekt skąd inąd również na swój sposób piękne. Neum jest niewielka miejscowością, więc w zasadzie nie ma tu kiepsko położonych obiektów, bo wszystkie skupiają się na stokach wzgórz otaczających zatokę, gdzie toczy się życie letników. Tuż przy hotelu znajduje się niewielki sklep samoobsługowy. Na plażę i wybrzeże, gdzie ulokowane są miejscowe knajpki najlepiej zjechać windą. Można się wystraszyć bo po wysiadce z windy trzeba najpierw minąć monstrualnej grubości wrota jak do skarbca Sknerusa McKwacza, a następnie pokonać wykuty w skale korytarz, który na szczęście jest na całej długości oświetlony i w którym panuje przyjemny chłód. Należy jednak uważać w drodze powrotnej z plaży do pokoju ponieważ, jeśli mamy na sobie mokry strój kąpielowy lub kąpielówki i mokrą czuprynę to nie trudno o przeziębienie ze względu na dużą różnice temperatur. Inna droga np. dla tych co dbają o kondycję, to droga schodkami ale uwaga jest ich delikatnie mówiąc sporo. Generalnie polecam poruszanie się po hotelu windą ponieważ, hotel jest dużym obiektem, w którym można łatwo się zgubić. Ciekawy jest basen hotelowy, częściowo zadaszony przy którym znajduje się taras słoneczny z malowniczym widokiem na okolicę. Można nawet wypatrzeć hodowle, o ile się nie mylę krewetek, takie charakterystyczne koła na tafli wody. Bardzo miłe miejsce na relaks i jest tu spokojniej niż nad brzegiem morza, a morze możemy podziwiać z góry. Pokoje są skromne, wiec nie dla tych co wymagają luksusów tylko potrafią się zadowolić tym co niezbędne, czyli wygodne łóżko, prysznic i toaleta a nawet telewizor i balkon ze stolikami i krzesełkami. Schludnie i czysto ale podkreślam, że moim zdaniem bez szaleństw. Do dyspozycji gości jest kawiarnia przy recepcji z stolikami tak na wolnym powietrzu jak i w sali i naturalnie z malowniczym widokiem. W recepcji i to bezpłatnie można zdeponować pieniądze i wartościowe rzeczy. Obsługa jest sympatyczna i pomocna. Najlepiej mówić po polsku, oni rozumieją ale nie należy liczyć, że my ich zrozumiemy po nie mówią w naszym języku. Mimo to zwykle wszystko da się załatwić pomyślnie. Hotel ma także własny parking dla gości hotelowych, gdzie spokojnie można pozostawić własny lub wynajęty samochód. Choć architektonicznie Neum nie jest cudem, a jego wnętrza są wyposażone dość staromodnie to jest to miłe miejsce, w którym można czuć się dobrze. Pobyt tu można potraktować jak małą podróż w czasie do lat sprzed wojny na Bałkanach.
  • 3.0
    lipiec 2010

    Jestem zdecydowanie na tak – bez luksusów ale z wyjątkową atrakcją!

    Zacznę od tej wyjątkowej atrakcji hotelu Neum, jakiej z pewnością nie ma żaden inny hotel, a chodzi o podziemne przejście wykute w skale, które prowadzi na plażę. Dodatkowe wrażenie robią masywne wrota które, nie mam pojęcia ilu ludzi byłoby potrzebnych, żeby je ruszyć choćby o 1 cm. W podziemnym przejściu
    jest przyjemnie chłodno, jakby był klimatyzowany, a na plaży żar, wiec trzeba uważać na różnicę temperatur i nie wracać tym przejściem w mokrym stroju kąpielowym. Dlaczego? Ja tak robiłam i się przeziębiłam. Neum jest jednym z największych i najstarszych hoteli w miejscowości, położony na zboczu wzgórza, które opada ku morzu, więc bardzo wiele pokoi ma malowniczy widok. Wystrój, architektura i wyposażenie są wyjęte z czasów przed wojny na Bałkanach w latach 90-tych XX wieku, wiec nie ma tu co liczyć na luksusy, ale dla nie nazbyt wymagających jest idealny. Pokoje są niewielkie i standardowo wyposażone, mi.in.w : TV, telefon, lampki nocne przy każdym z łóżek, toaletkę z lustrem, na balkonie stolik z krzesłami i kwiaty (niestety niektóre nie wytrzymywały wysokiej temperatury i braku podlewania…), prysznic za zasłonką, ręczniki hotelowe. Podobała mi się szafa tj. nie miała drzwiczek tylko zasłonkę – bardzo praktyczne rozwiązanie. Sprzątanie codziennie. W żadnym hotelu nie widziałam tak dużej recepcji, lada długa jak w barze i prawie zawsze kilku recepcjonistów za nią, większość z pracowników rozumiała po polsku, ale nie mówiła w naszym języku. Komunikacja z pracownikami nie była zatem trudna, bo najważniejsze ze rozumieli o co chodzi i wykazywali chęć pomocy i spełniali prośby gości, o ile to były rozsądne prośby. Ja przez roztargnienie zgubiłam polar ,a pani recepcjonistka oddała mi go przy okazji – byłam tym bardzo pozytywnie zaskoczona bo sama nie pamiętałam gdzie go zostawiłam, pewnie gdzieś w lobby przy recepcji. Chwalę sobie również posiłki serwowane w hotelu. Smacznie i dobrze można było się posilić. Śniadanie było w formie szwedzkiego stołu. Jestem uzależniona od keczubu do kanapek i zawsze prosiłam kelnera o to, a ten zawsze przynosił mi cała butelkę do mojego stolika, a skoro mowa o stolikach, to na każdym posiłku siadamy dokładnie przy tym samym stole – taka zasada. Ja wybrałam stolik z pięknym widokiem na wzgórza i morze, niesamowity zwłaszcza podczas kolacji, bo wtedy mogłam podziwiać zachód słońca. Kolacja była dwudaniowa, drugie danie wybierało się na śniadaniu. Do wyboru były zawsze dwa dania. Generalnie jadłospis jest zbliżony do gustu przeciętnego Polaka. W Bośni i Hercegowinie tak jak my lubią dobrze zjeść. Do dyspozycji gości hotelowych jest parking hotelowy, kawiarnia z tarasem z widokiem na morze, basen częściowo zadaszony dla tych, którzy chcą odetchnąć od mocnego słońca, a jednocześnie ochłodzić się w wodzie. Przy basenie znajdują się leżaki. Pod drugiej stronie ulicy jest niewielki sklep typu market, a u stóp zbocza na którym spoczywa hotel ciągnie się plaża typowo dalmatyńska, czyli żwirkowa i kamienista. Wieczorami dużo jaskółek latało w pobliżu hotelu, z czego osobiście bardzo się cieszyłam bo ich charakterystyczny pisk kojarzy mi się z wakacjami. Potrafią też z wdziękiem wlecieć w kadr, co dodaje uroku fotografii... Polecam ten hotel głownie ze względu na jego położenie i miłą atmosferę, która tam panuje dzięki całemu personelowi, a także specyficznej atrakcji jaką jest podziemne przejście łączące hotel i plażę, a także dobre jedzenie.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY