Globus

Ocena klientów na podstawie 5 opinii

Lokalizacja: 4,4
Pokój: 4,2
Posiłki: 3,8
Basen: 3,8
Czystość: 4,2
Obsługa: 3,0
Średnia ocena 4.2

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
lokalizacja, pokój
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • aktywnych
  • miłośników życia nocnego
  • singli
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia

Sprawdź ofertę hotelu Globus (Sunny Beach) w Travelplanet.pl

Termin:
30.05.2019 - 31.05.2019
Wyżywienie:
HB - Dwa posiłki
Cena za osobę: 124 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (5)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 4.0
    (wrzesień 2018)

    Bardzo porządny hotel

    Hotel całkiem ok. Pokoje są czyste codziennie sprzątanie, łazienki również w miarę zadbane choć widać że są intensywnie użytkowane. do plaży dokładnie 20 kroków, bardzo rozrywkowe otoczenie ale okna dobrze wyruszają wnętrze. Jedzenie dosyć monotonne codziennie to samo ale zawsze można codziennie co innego
    wybrać aby się nie znudziło choć przy pobytach 2 tygodniowych to nie wiem czy to przejdzie ale ogólnie w miarę smaczne.
  • 5.0
    (czerwiec 2018)

    Hotel super. Wysyłam tam teraz moja rodzinę i znajomych

    Hotel spełnił nasze oczekiwania. Jedzenie bardzo dobre, sprzątany na bieżąco, miła obsługa, lokalizacja w centrum super. Szkoda tylko, że wyżywienie tylko HB. Polecam
  • 4.0
    (lipiec 2012)

    Moje wielkie bułgarskie wakacje - wielkie jak Globus

    Miałam przyjemność gościć w czterogwiazdkowym hotelu Globus w Słonecznym Brzegu. Hotel spełnił moje oczekiwania w zakresie standardu. Pokój przestronny, było gdzie się obrócić, a nie jak to zwykle bywa w większości pokoi w hotelach trzygwiazdkowych. Wyposażenie w całości w świetnym stanie, świeże i jak
    nowe. Jedynie TV nie pasował do standardu pokoju, był starego typu z tzw. pupą i niewielki. Po takim hotelu spodziewałabym się TV z płaskim ekranem. Łazienka czyściutka, również świeża. Nie było wanny tylko kabina prysznicowa, umywalka z lustrem i dodatkowym oświetleniem, toaleta, suszarka do włosów, ręczniki w różnych rozmiarach i mydełka w płynie oraz szampony z buteleczkach z logo hotelu. Łóżka nie były ze sobą zsunięte i powiedziałabym, że nieco wąskie. Jestem niewielka osobą więc dla mnie było w sam raz. Klimatyzacja działała bez zarzutu przez cały mój pobyt tzn. tydzień i można było sobie samemu ustawić temperaturę jaką się chciało mieć w pokoju. Bardzo byłam zadowolona z moskitiery, która była zamontowana przy drzwiach balkonowych. Dzięki temu byłam spokojna, że nie nalecą do pokoju muchy czy komary, które osobiście bardzo mnie irytują. Widok z balkonu miałam na tętniącą życiem przez 24h na dobę promenadę oraz na plażę i Morze Czarne a w oddali na stary Nessebar. Przy otwartym balkonie w pokoju było słychać muzykę z licznych beach – barów, również późną nocą i o świcie – na imprezę nie trzeba było wychodzić z pokoju chyba, że się chciało. Jeśli chciało się mieć w pokoju błogą ciszę to wystarczyło zamknąć balkon i już – szyby są dźwiękoszczelne. Hotel jest dużym obiektem, składającym się z dwóch budynków (jeden wysoki na kilkanaście pięter, a drugi niższy) i dwóch odrębnych recepcji, a skoro mowa o recepcji to byłam zawiedziona poziomem obsługi. W niejednym hotelu o niższym standardzie w innych krajach byłam lepiej obsługiwana przy recepcji. To jedyny mankament Globus. Byłam zadowolona z serwowanych w hotelu posiłków, choć muszę przyznać, że obawiałam się problemów żołądkowych w Bułgarii. Co prawda nie piłam zimnych napojów tylko te które były przegotowane np. kawę i herbatę i było wszystko ok. Posiłki były urozmaicone, a zastawa stołowa czysta. Do dyspozycji gości hotelowych jest przyjemny basen przy niższym z budynków hotelu bezpośrednio sąsiadujący z ruchliwą promenadą. Było ciężko znaleźć wolny leżak i parasolkę. Alternatywą był basen kryty z którego mało kto korzystał. Przy recepcji funkcjonował bar. W budynku hotelu od strony parkingu mieścił się niewielki market samoobsługowy i apteka. Tam też miały postój bryczki, którymi można się było przejechać po kurorcie. Jeśli chodzi o przechowywanie kosztownych rzeczy to była możliwość wynajęcia skrytki w specjalnie do tego przeznaczonym i monitorowanym pokoju przy recepcji. Skrytki były w dwóch rozmiarach, ale więcej było tych mniejszych, a cena wynajmu była taka sama bez względu na wielkość skrytki. Skrytkę można było otworzyć przy pomocy dwóch kluczy. Jeden otrzymywał wynajmujący skrytkę, a drugim dysponował recepcjonista. Otwieranie wynajętej skrytki częściej niż raz na dobę spotykało się z grymasem recepcjonisty, co uważam za niewłaściwe zachowanie personelu hotelowego. Myślę, że to hotel odpowiedni dla większości turystów, dobrze wyposażony o dogodnym położeniu przy plaży i głównej alei ciągnącej się od molo, z którego odpływały wodne taksówki do starego Nesabaru po drogę szybkiego ruchu, przy której znajdował się przystanek komunikacji miejskiej i największy market w Słonecznym Brzegu.
  • 4.0
    (lipiec 2011)

    Hotel Globus to dobry wybór

    Zdecydowałem się na hotel Globus, gdyż gwarantował dobry standard w rozsądnej cenie oraz ze względu na bezpośrednie położenie przy piaszczystej plaży. Standard hotelu nie odbiega od hoteli w innych krajach w tej kategorii tj. czterech gwiazdek. Wyposażenie i wystrój stonowany, świeży i nowoczesny. Pokoje
    przestronne wszystko czyste na błysk, sprawna i cicha klimatyzacja z możliwością regulowania temperatury indywidualnie. Mile mnie zaskoczyły szyby dźwiękoszczelne i moskitiera w drzwiach balkonowych. Moskitiera była zbędna, gdyż nie było komarów, ale szyby dźwiękoszczelne i klimatyzacja to konieczność ze względu na 24 - godzinne życie kurortu toczące się tuż za oknem. Jedynie TV był klasy nie pasującej do dobrego standardu hotelu tj. mały o kiepskiej jakości obrazu. Osobiście jednak dla mnie kiepski TV nie był problemem, bo na wakacjach wolę podziwiać z balkonu widok na morze, a taki widok miałem. Jestem też zadowolony z posiłków serwowanych w hotelu. Nie było monotonii w jadłospisie co się często zdarza, było co zjeść i w czym przebierać. Globus jest dużym hotelem, który jest położony przy alei z beach barami, sklepikami, knajpkami i kantorami, …oraz wesołym miasteczkiem, a te z kolei sąsiadują bezpośrednio z niekończącą się, szeroką plażą – głównym celem wszystkich gości. Wszystko co potrzebne do wypoczynku w zasięgu ręki. Do przystanku autobusowego, z którego odjeżdża autobus do Nesebaru, którego starówka została wpisana na listę UNESCO - 5 minut na piechotę. Przy przystanku znajduje się największy market, gdzie zapominalscy, tacy jak ja zaopatrzą się np. w szczoteczkę do zębów. Goście hotelowi mają do dyspozycji dwa baseny, pod chmurką (oblegany) i kryty (nieoblegany), a także bar hotelowy, a dla najmłodszych powietrzny hokej itp. gry na monetę. W budynku hotelowym od strony parkingu znajduje się mini market i apteka, tam też maja postój konne bryczki. Mam pewne obiekcje co do recepcjonistów. Panowie w recepcji (na panie nie nogę złego słowa powiedzieć) czasem jakby zapominali, że to oni są tu dla gości hotelowych a nie odwrotnie. Jakość obsługi nie była taka, jaka powinna być w hotelu o takim standardzie. No cóż, nad poziomem obsługi powinni jeszcze popracować.
  • 4.0
    (czerwiec 2011)

    Globus z pięty Achillesa

    Naprawdę duży hotel składający się z dwóch budynków z odrębnymi recepcjami. Jeden budynek jest niższy, który jest położony przy basenie, a drugi to właściwie wieżowiec. Z zewnątrz hotel nie zachwyca oka architekturą, ale jego rozmiar robi wrażenie. Ja byłam zakwaterowana w wieżowcu, który na szczęście
    był wyposażony w windę. W porze posiłków ze względu na wzmożony ruch, trzeba było dłuższą chwilę czekać na nią. Byłam zadowolona z pokoju, spełniał standard 4 – gwiazdkowy, tj. był dość przestronny, meble i wyposażenie nowe i świeże, a nie z poprzedniej epoki. Trochę mi tylko przeszkadzało, że łóżko było dość wąskie, ale wygodne, a poducha nie z piórek, na które jestem uczulona. Jedynie telewizor był starszego typu. Klimatyzacja sprawna i regulowana indywidualnie, a łazienka podobnie jak pokój wyposażona na 4 – gwiazdki, czyli czysta i świeża toaleta, kabin prysznicowa i umywalka oraz suszarka do włosów. Zaskoczyła mnie, co jest zabawne spłuczka w toalecie. Otóż była w formie guziczka i niby w tym nie było nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że na środku guziczka była kropeczka, a aby uruchomić spłuczkę należało nacisnąć właśnie w miejscu gdzie była ta kropeczka. Prysznic z tzw. słuchawka na sznurku pozwalał na dokładne spłukanie z siebie piasku i soli z plaży. Jednak uważam, że łazienka powinna być bardziej przestronna tak jak pokój. Pokój naturalnie posiadał balkon z widokiem na morze, a ściślej rzecz ujmując wpierw na żyjący 24h na dobę deptak wzdłuż którego rozlokowane były w 90% beach bary, a dopiero w następnej kolejności plaża i morze. Zgiełk był niesamowity po otwarciu balkonu, ale wystarczyło go zamknąć, żeby cieszyć się cisza, gdyż szyby są dźwiękoszczelne. Nie było też problemu z insektami nawet po otwarciu balkonu, z powodu dodatkowych drzwi z moskitiera. Posiłkami byłam mile zaskoczona- świeże, smaczne i dużo do wyboru. Na bieżąco dokładano to czego zabrakło na szwedzkim stole. Sztućce i zastawa czysta. Szczerze mówiąc obawiałam się zatrucia pokarmowego, które w Bułgarii podobnie jak w Egipcie są częste, ale nic takiego nie miało miejsca. Jak już wspomniałam Globus jest położony bezpośrednio przy ruchliwym bulwarze i plaży, a ponadto w centrum Słonecznego Brzegu, skąd jest rzut beretem do głównej ulicy, niezliczonych barów, clubów nocnych, sklepów, marketów, wesołego miasteczka, przystanku komunikacji miejskiej i przystanku taksówek wodnych do pobliskiego Nesebara. Tak więc duży plus za lokalizacje. Ponadto prócz obowiązkowego, dla każdego szanującego się hotelu w kurorcie basenu „pod chmurką” z leżakami i parasolkami do dyspozycji gości, jest także spory basen kryty oraz bar z ogródkiem. W Budynku hotelu od strony ulicy znajduje się mini market i apteka, a także postój bryczek. Gotówkę i inne cenne rzeczy można zdeponować w jednej ze skrytek znajdujących się w pokoiku przy recepcji, stale monitorowanym, za dodatkową opłatą. Piętą Achillesa tego hotelu moim zdaniem jest obsługa, a ściślej mówiąc pracownicy recepcji. Miałam wrażenie, że recepcjoniści maja ważniejsze sprawy na głowie niż obsłużenie gościa hotelowego mimo, że nikogo poza gościem hotelowym i recepcjonistą nie było w recepcji. Co więcej często na recepcji były dwie osoby jednocześnie i wtedy jeden patrzył na drugiego zamiast zająć się gościem hotelowym. Byłam tym niemile zaskoczona bo to przypominało mi opowiadania o mentalności ludzi z PRL-u, a podkreślenia wymaga fakt, że byli to ludzie młodzi. Zawsze jak szłam do recepcji to modliłam się, żeby była tam sympatyczna i kompetentna dobrze znająca angielski Pani, która jako jedyna była godna hotelu 4 – gwiazdkowego. Ona podobnie jak jej koledzy z recepcji także była młoda, ale oni nie dorastali jej do pięt. Także radzę omijać recepcję jak za kontuarem są panowie…ale nie zawsze się da jak ma się nie cierpiąca zwłoki sprawę. Tak dla jasności panie sprzątające i obsługa na stołówce ok, tylko ta recepcja kulawa. Generalnie Globusa z pięty Achillesa jest godny polecenia, zwłaszcza jeśli wasz kontakt z recepcją ogranicza się do zameldowania w hotelu i zdania kluczy przy wyjeździe.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY