Ertl

Ocena klientów na podstawie 1 opinii

Lokalizacja: 4,0
Pokój: 4,0
Posiłki: 4,0
Czystość: 5,0
Obsługa: 5,0
Średnia ocena 4.4

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
Mocne strony:
czystość, obsługa
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • par
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę

Sprawdź ofertę hotelu Ertl w Travelplanet.pl

Termin:
21.10.2019 - 24.10.2019
Wyżywienie:
BB - Śniadania
Cena za osobę: 462 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (1)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 4.4
    (styczeń 2019)

    Wypoczęliśmy. Komu polecamy- to zależy

    Bardzo miła obsługa. Od recepcji, po kelnerów.
    Śniadanie szwedzki bufer- bardzo obfite i każdy znajdzie czego potrzebuje (oczywiście w ramach standardów hotelowych). Miłe otoczenie bufetu śniadaniowego.
    Pokój dla 3 osób- dorośli + 10 latek był bardzo przestronny i czysty. Łazienka także.
    />Obiadokolacja ( bo wzięliśmy HB)- obfita: zupa, sałatka i wybór drugiego dania z trzech propozycji, do tego deser- nie mały. Ufff! Często dość dużo!
    Hotel w klimacie... no własnie . Tchnie historią siegającą 1870 roku. Fasada , historyczne zdjęcia, piękna skrzynia w korytarzu, ale także są akcenty nowoczesne- bufet śniadaniowy, pokoje, kącik internetowy (choć teraz coraz mniej konieczny, bo mamy wszystko w telefonach ), jest też wątek etno- hiszpańskie akcenty, zdobione kolorowe kafelki , rzeźby kaktusów, obrazki, a restauracja , która otwarta także dla gości zewnętrznych już w całości wypełniona meksykańskimi klimatami. Czy to wszystko ze sobą pasuje? Mam o tym zawodowe pojęcie i widzę to jako pewne nieporozumienie estetyczne. Niektórych może to nawet drażnić. Mnie osobiście troche śmieszło. Obiadokolacja owszem obfita, ale kto lubi codziennie jeść rosół? Różnił się jedynie tym ,że raz był makaron, raz nudle, raz groszek ptysiowy na wierzchu... Oj, coraz więcej ludzi zna się na kuchni i to może rozczarować smakosza. Sałatka- wspaniale ,że można było znaleźć tu swieże warzywa! Ale polane ostrym octowo-winnym dresingiem. Zdecydowanie za obficie!!!!! Nawet smaku rukoli pod tym nie było czuć. Drugie - wybór taki : Żeberka, kurczaki, vege. kolejny dzień: żeberka i kurczaki lub kurcaki, lub vege, kolejny kurczaki barbequ, żeberka lub vege. Chyba vege z tego najbardziej rozmaite, ale głównie oparte na ziemniakach, kluskach i sosach. Za to kurczaków mamy już na kilka tygodni dość! Meksykańska kuchnia ... hmmm , trochę się znam. Kto się nie znam zauważy dwie sklepowe butelki sosów meksykańskich na stole. Można dowolnie sobie dodoać, ale mnie niestety nie pociągały. Wolę takie świeżo zrobione. Na szczęście jedzonko świeże i nic nikomu po nim nie dolegało. Rosół- choć monotonne to było , był wspaniałą rozgrzewką po narciarskich szusach. Wygodnie korzysta sie z ciepłej narciarni , gdzie buty od razu po jeździe mogliśmy zawiesić na specjalnych narciarskich kaloryferach. Wygodnie można podjechać pod samą narciarnię autem i ładować sprzęt. Chcieliśmy pocżtkowo korzystać ze skibusa, ale jeździł rzadko i tylko między 9-10 (chyba ,że żle doczytrałam) . Trudno się w tym połapac, bo skibus nie jest tak jak pisza przed hotelem, a trzeba dojść do prostopadłej ulicy przy dworcu gdzie mieści się mały dworzec autobusowy. Na początku szukaliśmy stanowiska. Nic nie przyjechało między 9:40-10:15 i... zrezygnowaliśmy. Autem na Goldeck możnabyło dojechać w 5 min i wygodną nie ruchliwą drogą (ale to może tez przez to ,że w Austrii połowa stycznia to jeszcze nie sezon).
    My wypoczęliśmy, wyspaliśmy się, zjedliśmy i ogólnie było bardzo, bardzo miło. Nie przeszkadzała nam skrzypiąca i trochę krzywa podłoga- drewno pod dywanami, ale komuś może to przeszkadzać :) A! Dodam jeszcze ,że miasteczko urocze, warto pospacerować i pooglądać nieco historii zapisanej w architekturze.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY