Ocena klientów na podstawie 5 opinii

Lokalizacja: 4,6
Pokój: 3,6
Posiłki: 2,0
Basen: 3,6
Czystość: 2,8
Obsługa: 2,2
Średnia ocena 3.0

20% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
Mocne strony:
lokalizacja
Słabe strony:
posiłki, obsługa
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów

Opinie Klientów (5)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 3.0
    lipiec 2018

    Hotel nie spełnił moich oczekiwań

    Nie jestem osobą wymagająca i za te pieniądze nie oczekiwalam wiele. O ile wczasy bardzo udane to hotel i jego obsługa pozostawia wiele do życzenia. Zacznę od śniadań. Zdecydowanie odradzam, gdyż nie świeże, nie smaczne oraz monotonne. Zimne jajka a obsmazane kiełbaski codziennie serwowane mam wrażenie
    że codziennie były na patelni. Obsługa nie tyle co fatalna ale do wielu rzeczy nie przywiązuje uwagi...na bakier z czystością. Jedyny plus to że ręczniki były wymieniane często i zbierane śmieci. Jeśli chodzi o pokój to łóżka nie wygodne a pościel tragiczna. Córka spała na dostawce czyli rozklekotany rozkładany fotel. Bułgarii daleko do standardów europejskich. Mało tego mają to gdzieś. W hotelowej restauracji nie polecam pizzy. Warunki w jakich jest robiona to totalny brud. Tam jest standardem że jedna ręką pichci w drugiej trzyma papieros. I takich mankamentów jest jeszcze wiele. Ja na wszystko przymknelam oko postanowiłam wypocząć i wspaniałe spędzić czas. Wszystko zależy od podejścia. Uważam że opinia moja jest rzetelna a hotel ten zdecydowanie psuje renomę Rego Bis
  • 4.0
    wrzesień 2017

    Cena jak najbardziej adekwatna do jakości.

    Krótko i zwięźle. Byliśmy z narzeczoną tam na 7 dni, pierwszego dnia lekkim mankamentem było zakwaterowanie o godzinie 13 a dostarczono nas o 8 pod hotel, ale zdrzemnęliśmy się na plaży i zleciało.
    - Pokoje czyste i schludne, miłe zaskoczenie, wszystko było zadbane że tak powiem, ręczniki wymieniane.
    />- Śniadania, można się śmiać z parówek bo na bułgarii są chyba wszędzie. Ale na śniadaniu można było znaleźć wszystko co potrzebne. Jak ktoś lubił tradycyjne śniadanie to zjadł jajko pod różną postacią, na słodko dżemy/ miody, musli/cornflakesy, sałatki, jakaś szynka, i co któryś dzień jakieś urozmaicenie się pojawiało.

    Basen jest fajną opcją można się schować tam od słońca jak i również dalej opalać.
    Okolica spokojna i bardzo blisko do ładnej plaży, rzeczywiście 100m. A tam wszystko co potrzeba od "hawajskiego" baru przez kebaba kończąc na restauracji. W sam raz na leniwe wieczory jak ktoś nie chce iść 10m do centrum.

    Także śmiało za taką cenę mogę polecić, a sam należę do wybrednych osób. Wiadomo..czasem trzeba przymrużyć oko na pewne rzeczy ; )
  • 2.8
    sierpień 2017

    Słabe jedzenie i obsluga

    1 po przyjeździe długi czas oczekiwania na pokoje aż 5 godzin
    2 śniadania monotonia zawsze zimne jajka nie ważne o której godzinie się przyszło. Jednak najgorszy jest fakt że jedzenie podawane jest nie swierze. Ostatnią rzeczą o której warto wspomnieć to brak chęci do uzupełnienia jedzenia które
    się skończyło np czasami przez pół godziny nie było chleba bo osobie z obsługi nie chciało się go uzupełnić mimo że stała obok i nic w tym czasie nie robiła
    3 obiado kolacji dzięki Bogu nie mieliśmy wykupionych
  • 2.2
    sierpień 2017

    Nie wrócimy tam

    Najpierw plusy: w miarę czysto, brak karaluchów i szczurów, blisko do plaży... i to koniec plusów, bo nawet sprzątanie woła o pomstę do nieba. Generalnie to ciężki PRL, klienci są od tego aby im zwracać uwagę, a nie ich obsługiwać. Źle postawiłeś szklankę, zachlapałeś podłogę wychodząc z basenu, próbowałeś
    napić się kawy z rana? Obsługa mówiąca TYLKO po bułgarsku natychmiast ci zwróci uwagę i złapie za rękę. W trakcie wczasów zaczęły im przeszkadzać mokre ślady w jadalni (Budowa hotelu zmusza do przechodznie z baseny do pokoi przez jadalnię)? Żaden problem, zamknięto po prostu drzwi na klucz i niech "gość" biega koło śmietnika dookoła, bo obsługa jest tak zajęta staniem że nie ma czasu użyć mopa. Malutką jadalnię podzielono na pół ustawiając darmową reklamę z mieszkających w hotelu turystów którym jak w akwarium przechodnie prawie depczą po talerzach, żeby pokazać tłum rzekomo tam się stołujący i zwabić klientów do drugiej części (droższej o 50% niż cała okolica), ale schowanej i przytulnej. Ale UWAGA, jak tam siądziesz to cię bez pardonu natychmiast usuną (pokrzykiwaniem, z gestami i palcami pokazującymi gdzie masz się wynosić). Nic nie ma prawa się zmarnować: kluski ze śniadania znajdziesz w ...cieście, mortadelę na zimno zobaczysz następnego dnia odgrzewaną, a jak jeszcze nie zejdzie to będzie dwa dni później w zapiekance. Herbata to 6 razy zaparzona Minutka , wysuszona i przygotowana na 7 raz. Kawa z podgrzewacza której zabrakło w pierwszym dniu zawstydziłaby Brata Alberta, ale i tak kelner najpierw poinformował, że będzie po godzinę, a potem że na śniadanie jest 10 litrów i jak wypiliśmy to następne będą..jutro. Na kolację pojawiały się takie luksusy jak kurczak w sosie ale w 15 minut znikały, bo starczało do 30% gości, wiec musiałeś mieć niezły refleks. Oczywiście obok płatnie możesz zmówić wspaniałe rarytasy, i jak Rezydentka dumnie informuje, że masz tam 10% rabatu jako gość hotelowy, ale spróbuj go wyegzekwować... Generalnie widziałem z 50 hoteli na świecie, ale tam Chytra baba z Krakowa powinna pobierać lekcje. Mam takie wrażenie, że właściciele Rego-Bis i właściciele hotelu dobrali się nieprzypadkowo. Poziom skąpstwa i oszczędzania osiągnął w nich poziom mistrzostwa (Autobus potrafił stanąć dopiero po prawie 7 h jazdy, bo firma tak operuje kierowcami że im takie przerwy pasują. Za każdym razem usłyszysz o problemach z opróżnianiem WC w autobusie(więc korzystaj tylko jak musisz a najlepiej wcale) Zapomnij o stawaniu w normalnych miejscach tylko największy syf jedzeniowy i kilometrowe kolejki do WC itd., choć biedni pracownicy sympatyczni to zastanawia mnie czy Rego-Bis musi się dorabiać jeszcze na opłatach po 4 zł za kawę na pokładzie autobusu? Żyjemy z komunie, że nie stać ich na darmową kawę i herbatę czy wodę jak u konkurencji dla swoich klientów którzy przecież im już raz zapłacili???). Generalnie mamy niesmak po tym wyjeżdzie i fakt, że źle zorganizowany powrót (2 h czekania na drugi autokar w Katowicach) spowodował, że wyjechaliśmy w Bułgarii po 14.00 a do domu dojechaliśmy przed 22.00 czyli po 32 godzinach. Niestety, ale firma Rego-Bis straciła klientów, podobnie nie zamierzamy korzystać z proponowanej przez nich oferty hoteli w tym wspomniany Dolphin.
  • 3.0
    lipiec 2009

    UWAGA na jedzenie

    Ogólnie: UWAGA!. Jedno co mnie zdziwiło, krótkie terminy ważności na produktach (jednorazowe opakowania), typu masło - 3-4 dni do końca terminu ważności a na dżemach naklejone były białe karteczki z wydrukowaną serią i datą ważności - 14.09.2009, na wszystkich takie same, więc nie podpadało,
    idealnie przyklejone, ciężko oderwać. Mąż pokusił się ostatniego dnia i z ciekawości po wielkich trudach zdarł tą niby naklejkę i... okazało się , że dżemy ważne były do 14-go ale kwietnia tego roku, więc trzy miesiące po terminie. Ciekawe ile jeszcze przeterminowanego jedzenia zjedliśmy :(