Ocena klientów na podstawie 7 opinii

Lokalizacja: 3,3
Pokój: 3,1
Posiłki: 3,8
Basen: 3,8
Czystość: 4,0
Obsługa: 4,0
Średnia ocena 3.6

71% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
czystość, obsługa
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • osób niepełnosprawnych
  • aktywnych
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia

Opinie Klientów (7)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 5.0
    październik 2009

    super!:)

  • 5.0
    lipiec 2009

    polecam!!

    Ogólnie: hotel bardzo mi sie podobał, blisko do plaży, miła obsługa, zawsze pomocna i nie wyciągająca rąk po napiwki. wokół hotelu cisza więc można super wypocząć. niedaleko znajduje się też małe centrum Nuweiby gdzie jest pare sklepików i restauracji. w pobliżu piekne rafy koralowe
    które trzeba zobaczyć, np. wybierając się z masażystą(nieodpłatnie:)) który podwodny świat zna jak własną kieszeń. pokazuje i opowiada wszystkie ciekawe rzeczy. nam udało się z nim zobaczyć żółwia :)
    Jakość/cena: odpowiednia
    Infrastruktura: hotel położony w pięknym ogrodzie, w sumie wszędzie jest blisko, są sporty wodne na plaży, z ktorych jednak nie korzystaliśmy, jest też siłownia i sauna.
    Pokoje: pokoje może nie były jakieś luksusowe, ale codziennie były dokładnie sprzątane, miały wszystko co potrzeba. rzeczywiscie niektóre pokoje oddzielone są od siebie w środku drzwiami, ale my poprosiliśmy wtedy o zmianę i nie było żadnego problemu.
    Posiłki: posiłki były przepyszne. śniadania w sumie były takie same, zmieniały się tylko jakieś warzywa i sałatki, można było zjeść też omlety i naleśniki, na bieżąco przyrządzane. na kolację każdy znajdzie coś dla siebie, potrawy przyrządzane są w różny sposób. na deser sa ciasta, owoce np. melony, arbuzy, daktyle, bananki w czekoladzie lub w sosie. wszystko bardzo dobre!
    Basen: basen super, różne głębokości, bezpośrednio przy plaży i restauracji, przy basenie dużo leżaków z materacami.
    Czystość i obsługa: teren ośrodka czysty, obsługa bardzo się starała aby tą czystość utrzymać.
    Lokalizacja: jeżeli ktoś potrzebuje ciszy i spokoju to miejsce jest idealne.
  • 4.0
    styczeń 2009

    wszystko super!!oprócz pokoju który jest oddzielony od sąsiadów zamkniętymi drzwiami !!i

  • 4.0
    lipiec 2008

    całkiem ok

    Ogólnie: Wróciliśmy wczoraj z hotelu Elaria. Powiem tak: pierwsze wrażenie było dość negatywne, może też dlatego, że jedzie się z lotniska (które bardziej z resztą przypomina dworzec kolejowy) ok 1,5h oglądając wyłącznie pustynię i góry: szarość, szarość, szarość - no, ale to w końcu
    Egipt. W hotelu przywitali nas kelnerzy ze szklanką napoju dla każdego, więc z ulgą nabraliśmy trochę optymizmu. Poza obsługą w hotelu było moze z 50 osób, no i my - z Polski. POKOJE: Wiec prawie każdy dostał ładny pokój, kilka osób musiało zmieniać ze względu na niedziałający sanitariat czy sejf - ale ogólnie na pokoje nie było skarg. Pokoje sprzątane były codziennie, wiec co do tego, to nie mieliśmy zastrzeżeń. Każdy miał balkon lub taras, tv, suszarkę do włosów :) Czasem za dolca Ali układał nam dziwne zwierzątka czy serduczka z ręczników. BASEN: Nie za duży, ale na tak niewiele osób w hotelu (dziwne bo to przełom lipca i sierpnia), był wystarczający, o czystość wody obsługa dbała, ale kafelki w wielu miejscach zdawały się pamietać czasy faraona. Rózne poziomy głębokości w basenie dały dzieciakom mozliwość zabawy i te na pewno spedziły udane wakacje. Leżaki w wystarczajacej ilosci, o ręczniki nie musielismy sie matrwić. Jeden, ale bardzo duży, minus: słona woda w basenie!!! Koszmar. W kranie też najsłodsza nie była, ale dało sie przeżyć. RESTAURACJA: Rzeczywiscie, jak ktoś juz tu wspomiał, nie była zazwyczaj klimatyzowana, to samo dotyczyło dusznego hallu. Jedzenie - marzyliśmy pod koniec dwutygodniowego pobytu o polskiej roladzie i ziemniakach. Wszystkie posiłki były w formie szwedzkiego bufetu, wiec na ilosc nie narzekaliśmy. Sniadanie: jajko na twardo, biały ser (bardziej słony chyba niż feta), zółty ser (jeszcze bardziej słony!), dżemiki, miodki, \"jakieś\" płatki śniadaniowe\", francuskie rogaliki, słodkie bułeczki, kiełbasa smażona, \"wędlina\", ogórki, pomidory. Wydaje sie dużo, co? Nic bardziej mylnego. Było mało, codziennie to samo, wiekszosć potraw wykluczyliśmy z powodu samego wygladu. Ci, co spróbowali, też je wykluczyli. Na szczęście był sobie bardzo sympatyczny pan, który codziennie robił świeżutkie omlety, nawet jejecznicę (choć szczypiorku tam chyba nie znają). Wstrętna kawa. Lunch - kurczak, ryż i makaron - to było codziennie, poza tym jakies bakłażany, brokuły zapiekane w serze, cukinie - ogólnie warzywa na ciepło, ryba, jakieś mieso typu gulasz i sałatki i warzywa surowe. Własciwie codziennie to samo, mało różnorodnie i po kilku dniach myśli się o McDonaldzie.Kolacja - zwykle to samo co na obiad, tylko w innej formie. Ku mojemu zaskoczeniu, wbrew załozeniom biura, nie było zadnych przekąsek miedzy posiłkami. Do tej pory myślałam, że to standard. Przynajmniej wcześniej tak było. Alkohole w All Inc ichniejsze: gin, rum, wódka, whisky, brandy i ouzo. Poza tym cola, fanta, sprite i woda. Po kilku dniach (i kilkudziesięciu drinkach) wszystkie smakują tak samo i nie ma znaczenia czy pijesz whisky z colą czy gin ze spritem. Ale dało sie wytrzymać i to :) Bar przy basenie działał prężnie, tak jak i na plaży. A no własnie, plaża: Faktycznie, przy hotelu, bardzo szeroka (jak był odpływ to za szeroka). Rafa bardzo kolorowa, wiec amatorzy snurkowania będą zadowoleni, tylko trzeba do niej dojść ok 150 metrów, bo jest bardzo płytko. Najlepiej po lewej stronie plaży. Centrum nurkowe, które jest w ofercie przy hotelu? Nie ma. Ale sklepy z maskami i rurkami w hotelu są. OKOLICA: Wokół hotelu nie ma totalnie nic, tylko pustynia, a w zasadzie góry (całkiem ładna zatoka - połączenie morza i gór). Miasto Nuweiba - najbliższe - jest kilka sklepików. Podobało mi sie to, ze dzi handlarze nie wciagali nas do swoich sklepów za ręce i byli naprawdę mili - zupełnie bez porównania z Hurghadą, gdzie byłam w zeszłym roku. Jest też apteka. No i nic poza tym. Mozna sie wybrać do Dahabu, ok 60 km. Ale tez nie szczególnie jest co ogladać. Ok 1km od hotelu jest Hilton, a ok 1,5 km jest port - nie warto. Na hotelu sie skupia cały spędzony czas. Wiec obsługa starała się dbać o gosci zapewniajac im różne wieczorki z animatorami, taniec brzucha, jakieś tam imprezki. Najlepiej jednak wziąć jakieś ksiażki ze sobą - mi udało sie przeczytać 3 :) Ogólnie hotel całkiem przyzwoity, ale dla osób bez większych wymagań. Biorąc pod uwagę cenę, jaką zapłacilismy, to myślę, ze nie ma co oczekiwać wiecej. Obsługa miła, słońca nie brakowało :), wody też dużo - więc bawilismy sie świetnie. Polecam wycieczkę do Jerozolimy i na safari jeepami. Podobno też Góra Mojżesza jest warta odwiedzenia. Jeśli ktoś szuka imprez i rozrywki, to niech poszuka ofert w Sharm, tutaj natomiast można sie swietnie odstresować i zrelaksować.
    Jakość/cena: jak najbardziej adekwatny
    Infrastruktura: powiedzmy, że mogło być lepiej ze sportem i atrakcjami
    Pokoje: Ali się spisywał na medal przy sprzątaniu :)
    Basen: poza słoną wodą w porządku
    Lokalizacja: pustka wokół, ale cudowne krajobrazy
  • 2.0
    lipiec 2008

    od 13.07 ZMIANY

    Ogólnie: witam byłem w tym hotelu w lipcu 7.07-21.07 od 13 lipca na zawsze brak alkoholu nie można nawet kupić sobie piwka podobno zmienił się właściciel i stawia na turystów arabskich co do jedzenia bardzo dobrze można zjeść tylko na śniadania i kolacje obiady bardzo słabe podobno się
    tak jada w krajach arabskich ( zostałem poinformowany od kierownika hotelu) hotel sam w sobie ładny dużo zieleni i ma swój urok ale ja nie polecam!!!!!
  • 1.0
    styczeń 2008

    Jestem zszokowany iż posiada w tej chwili cztery gwizdki a jeszcze w styczniu miał trzy

    Ogólnie: Brudno na kazdym kroku.odpasdajace kafelki w łazience,wszędzie kurz,sprzątanie pokoi dwa razy w tygodniu,obsługa czeka tylko na bakszysz.Wszystko jest zrobione jak na obozie harcerskim.
    Jakość/cena: za niewielkie monety niewielka jakość.
    Pokoje:
    Stare i zanidbane .
    Basen: Nie korzystałem
    Lokalizacja: Daleko od żadnego centrum jeśli można mówić o centrum
  • 4.0
    kwiecień 2006

    cisza i spokój...

ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY