Ocena klientów na podstawie 10 opinii

Lokalizacja: 3,8
Pokój: 4,1
Posiłki: 2,7
Basen: 4,2
Czystość: 3,6
Obsługa: 4,3
Średnia ocena 3.8

80% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
Mocne strony:
obsługa, basen
Słabe strony:
posiłki
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • ceniących spokój i ciszę
  • par
  • aktywnych

Opinie Klientów (10)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 3.3
    październik 2017

    Hotel na 3

    Hotel składa się z niskich domków typu bungalow. Jest położony ok 7-10 min. spacerem od plaży Playa Blanca.
    Podczas tygodnia pobytu nasz apartament był sprzątany 2 razy. Aneks kuchenny pozostawia wiele do zyczenia. Nie jest wyposażony na tyle by móc gotować np mało wymyślne obiady, nie posiada
    podstawowych przyborów kuchennych. Czystośc w skali 1 do 5, to 3.
    Trafiliśmy na tzw. midterm season w Wielkiej Brytanii, wiec gośćmi hotelu byli w 95 % Brytyjczycy. Kuchnia także przygotowana pod "smaki" Brytyjczyków, mało róznorodna, niewielki wybór owoców, kawa z automatu niesmaczna niestety.
    Duzy minus za brak animacji dla dzieci.
    Z pozytywnych rzeczy to uprzejma obsługa, baseny w miarę czyste i nie przeładowane.
    Polecam brac opcję all-incl, ponieważ dopłata za napoje do kolacji jest bardzo wysoka.
    Chętnie pojadę raz jeszcze do Playa Blanca ale do innego hotelu.
  • 4.3
    wrzesień 2017

    Fajny hotel

    Hotel jako obiekt był bardzo fajny. Wysoki standard, duże odnowione pokoje, łazienki.
    Baseny zadbane, zarówno te przed hotel jak i w części spa.
    Kolejnym plusem jest bliskość do plaży i miasta.
    Jedyną negatywną rzecz to jedzenie. Było monotonne, niesmaczne, kazdego dnia większość potraw
    się powtarzała. Posiłki były skierowane dla gości z Wysp Brytyjskich, tłuste, smażone (kiełbasy, fasola itd)

  • 3.8
    czerwiec 2017

    Pobyt udany, Lanzarote piękna wyspa.

    Pobyt w hotelu CayBeach Sun zaliczamy do udanych. Czystość w normie, śniadanie w formie bufetu z dość dużą różnorodnością potraw, które powtarzały się codziennie. Praktycznie brak animacji dla dorosłych. Baseny tylko do 18. W godzinach wieczornych brak jakichkolwiek rozrywek. Większość ludzi z dziećmi.
    W hotelu możemy liczyć na bardzo spokojny pobyt (dla jednych plus, a dla innych minus). Na terenie ośrodka dobrze zaopatrzony sklep z dość przystępnymi cenami (porównywalne z marketami w centrum). W hotelu praktycznie wszystko dodatkowo płatne/wymaga kaucji. WIFI za tydzień to około 20euro (o zgrozo), pilot do tv i do klimatyzacji wymaga kaucji, zważanie bagażu przed wyjazdem płatne. To na minus. Ogólne wrażenie z pobytu bardzo pozytywne. Hotel i miejsce godne polecenia.
  • 5.0
    maj 2013

    Rodzinne wakacje na Lanzarote

    Wróciliśmy zachwyceni z tej wyspy, która jest zupełnie odmienna od Teneryfy czy Gran Canarii. Hotel bez zarzutu z licznymi usprawnieniami dla rodzin. Duże pokoje, smaczne jedzenie. Polecamy !
  • 3.0
    kwiecień 2013

    okolica nam się podobała ale do hotelu nie wrócimy!

    Wybierając ten hotel sugerowaliśmy się opiniami na stronie Itaki. Jednakże na miejscu okazało się, że nie wiadomo czy były one pisane faktycznie przez wczasowiczów. Położenie hotelu całkiem ok, nie w pierwszej linii brzegowej ale blisko do plaży dorada (najładniejsza w Playa Blanca) i do obu krańców
    miejscowości. Sam hotel to maksymalnie 3*. Nie wiadomo dlaczego Itaka dodaje mu pół gwiazdki. Najlepsze są chyba baseny i widok basenów z tarasów. Apartamenty są dwupokojowe. Łazienka taka sobie. Poza dziurawymi ręcznikami "pachnącymi" octem i wiecznym smrodem z odpływu nie wiadomo czego (chloru czy kanalizacji) jakoś przeżyliśmy. Zostawione naczynia w aneksie kuchennym nigdy nie były myte podczas sprzątania. Z opinii rezydentów z poprzedniego pobytu na Wyspie, ponoć nie miało być dużej różnicy w kuchni pomiędzy hotelami 3 a 4*. Jednak nie w tym hotelu. Notoryczny problem z brakiem jedzenia, donoszono dopiero na wyraźne żądanie, nawet brak chleba na kelnerach nie robił wrażenia. Desery z lunchu były uzupełniane na kolację, jednakże nawet jak przyszliśmy pół godziny od pory posiłku, lepszych deserów nie było i nikt nie dokładał. Jak się pojawiliśmy 10 minut przed końcem pory lunchu, kelner pouczył nas, że mamy 10 minut i w sumie to powinniśmy już wychodzić. Zdążyłam coś złapać z drugiego dania, ale deseru już nie mogłam zjeść, bo powyjmowali łyżki z mis i nie miałam sobie czym nałożyć. Dali nam do zrozumienia, że mamy wychodzić. Najbardziej w sumie raził brak jedzenia i to w kwietniu - strach pomyśleć jak to wygląda w sezonie. Z warzyw na śniadanie były albo twarde pomidory zielone, albo 2 cm plastry zielonego ogórka ze skórą. Odnosiło się wrażenie, że wszystko jest przygotowywane ze składników niskiej jakości. Z dań włoskich codziennie jakiś makaron i dziwny sos. Byliśmy już w hotelu 4* na Lanzarote i naprawdę jakość i urozmaicenie jedzenia w tamtym hotelu, a w tym to przepaść. Tak naprawdę jeżeli zwiedza się okolice to all inclusive jest bez sensu, bo wraca się na kolację, a traci się jedynie tosty z serem i frytki na basenie jako przekąski. W naszej ocenie cena za ten hotel jest znacznie przesadzona. Dobrze, że okolica i widoki rekompensują w 100% niedociągnięcia hotelu. Wyspa jest piękna, a zwłąszcza Playa Blanca i na pewno polecimy tam kolejny raz - ale na pewno do innego hotelu!!! Hotel dobry dla osób, które nie mają zbyt dużych wymagań.
  • 4.0
    kwiecień 2013

    Dobry hotel dla rodzin z dziećmi i niewymagających klientów

    Hotel na pierwszy rzut oka zasługuje na 4*, ale chyba jedna została mu zabrana za jedzenie-codziennie to samo. Nie warto brac opcji all inc, tylko max hb i jadać w tawernach przy promenadzie! Jedzenie tam to prawdziwie hiszpańskie: owoce morza, paella, rybki i dobre piwko i sangria! CO do samego hotelu
    to polecam, bo ja zapłaciłam poniżej 2tys zł za all inc, z której nie skorzystałam prawie. Za więcej kasy, raczej nie. Rodziny z dziećmi -dużo i sporo też seniorów. Wieczorami spokojnie, fajna animatorka-mega zarażająca optymizmem. Minus dla pań od sprzątania - tylko 1 raz wymieniły nam ręczniki i dodawały tylko papier...poza tym nawet popielniczki nie miały ochoty opróżnić. Jak ktoś lubi chodzić, polecam zobaczenie papagayos beaches(4 w sumie) ale można tam tez dojechać samochodem, nie słuchajcie rezydencki. Zuza średnio się orietnuje :P Pogoda super, nie dajcie się zwieść chmurom(jesli się pojawi taki dzien podczas pobytu) bo i tak słońce daje radę spalić ciało :) POlecam spacery po promenadzie, w obie strony, bo jest naprawdę ślicznie! Plaża flamingo dla mnie the best, ale kwestia gustu :)
  • 3.0
    maj 2012

    Infrastruktura hotelowa ok,posiłki niezbyt urozmaicone

    Dobry hotel dla rodzin z dziećmi. Dwa baseny "dla dorosłych",basenik ze zjeżdżalniami dla dzieci i brodzik. Duża ilość leżaków wokół basenu. Jedyny mankament przełomu maja i czerwca to zimna woda w basenach (w oceanie cieplejsza ;-)). Pokoje z aneksem kuchennym dobrze wyposażonym.Część wypoczynkowa
    i sypialnia.Sprzątanie beznadziejne-komar zabity na lustrze przez cały pobyt,ręcznik pod stopy nie wymieniany, natomiast pięknie układany na wannie razem z piachem...Ale ogólnie nieźle(pogadaliśmy z mężem miedzy sobą i cieszyliśmy się dalej słońcem ;-)). Animacje dla dzieci bardzo dobre. Jedyny duży mankament tego hotelu to monotonia jedzenia(a nie należę do osób wybrednych ani oczekujących w innym klimacie i kulturze schabowego z kapuchą). UWAGA!KILOGRAM NADBAGAŻU KOSZTUJE 10 EURO I JEST TO NA LOTNISKU PRZESTRZEGANE WIĘC PROPONUJĘ DLA TYCH KTÓRZY CHCĄ ZROBIĆ WIELKIE ZAKUPY NIE ŁADOWAĆ MAX KILOGRAMÓW W POLSCE LUB ZORGANIZOWAĆ BAGAŻ PODRĘCZNY-TEGO NIE WAŻĄ. Co poza tym-niskie ceny w perfumeriach warto zrobić plan zakupu ulubionych perfum. Wyspa ogólnie powulkaniczna monotonna ale warta zwiedzenia(park wulkaniczny plus muzyka w obwożącym po tym parku autokarze daje poczucie ze dotarło się do wrót piekła)-nawet nasze dziecko 4 letnie było pod wrażeniem gdyż potem chciało oglądać Adibu odcinek skąd się wzięły wulkany.Co poza tym-warto popłynąć promem na Furete i wypożyczyć na jeden dzień auto-plaże szerokie i piękne-rzucają na kolana w sensie dosłownym i w przenośni). Ogólnie hotel polecam!(z wyjątkiem kuchni)
  • 4.0
    marzec 2012

    Udany urlop

    hotel - 5 min od oceanu, fajne baseny chociaż teraz trochę zimne. Pokoje przestronne i czyste z aneksem. Jedzenie - dużo, można wybrać, chociaż menu podobne. Animacje w jęz. polskim- świetne, dziewczyny Idalia i Kamila- cudowne. Rezydentka nudna, monotonna niemota niezainteresowana. Nawet drogi do oceanu
    nie znała - podała o 1 km dłuższą trasę. Urlop świetny dla starszych i rodzin z dziećmi.
  • 4.0
    luty 2012

    Hotel z polskimi animatorami

    Jadzenia pod dostatkiem niestety nie zbyt urozmaicone. Bardzo miła obsługa, bez problemu można się porozumieć w języku Polskim. Trzech bardzo miłych i uczynnych, polskich animatorów starających się zapewnić urozmaiconą rozrywkę to największa zaleta Hotelu. Piosenki z filmu Mam Mamija w wykonaniu Idali
    i spółki były lepsze niż te wykonywane przez odtwórców głównych ról we filmie. Ładne przestronne pokoje, które mogły by być dokładniej sprzątane. Internet tylko za opłatą. Polska Rezydentka ITAKI staneła na wysokości zadania zarówno przy transferze z lotniska jak i przy powrocie pomagając przy odprawie paszportowej, na lotnisku.
  • 4.0
    wrzesień 2011

    Warunku hotelowe bardzo dobre

    warunku mieszkaniowe idealne: sypialnia i pokój z aneksem kuchennym w pełni wyposażonym, na terenie hotelu kilku polskich animatorów, kompetentna rezydentka, jednyny minus to posiłki w opcji ALL, śmiało można było z nich zrezygnować, w okolicy markety więc z tak wyposażoną kuchnią można sobie coś przygotować
    jeśli ktoś nie chce ALL, na terenie osrodka kilku polskich animatorów
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY