Ocena klientów na podstawie 28 opinii

Lokalizacja: 4,0
Pokój: 3,9
Posiłki: 3,2
Basen: 3,6
Czystość: 3,8
Obsługa: 3,9
Średnia ocena 3.4

57% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
aktywnych
Mocne strony:
brak
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę
  • seniorów
  • osób niepełnosprawnych
  • par

Sprawdź ofertę hotelu Castro w Travelplanet.pl

Termin:
09.10.2019 - 13.10.2019
Wyżywienie:
BB - Śniadania
Cena za osobę: 1 490 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (28)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 4.7
    wrzesień 2017

    Miłe i spokojne miejsce.

    Hotel adekwatny do ilości gwiazdek a nawet trochę lepiej. Byliśmy w tym hotelu większa grupa razem z dziećmi. Pokoje czyste w żaden sposób nie pokrywały się ze zdjęciami w internecie. Pokoje duże, czyste. Mała łazienka. Śniadanie fakt monotonne ale zawsze świeże i w zupełności wystarczające. Jeśli chcecie
    uginanych stołów za małe pieniądze proponuje Egipt. W recepcji Polka bardzo pomocna. W restauracji również Pani z Polski. Polecam bo miejsce w dobrym punkcję komunikacyjnym. Miejscowość mała plaza znośna.
  • 1.0
    lipiec 2015

    hotel jak hotel da się przeżyć ale to jak karmią to dopiero horror !

    To co przeżyłem w tym hotelu to się nie da opisać !! A w ofercie exim tak pięknie było napisane ! Śniadanie w formie bufetu obiad serwowany ala-karta ! To wszystko bzdury !!! Nie dajcie się w konia robić śniadanie to mielonka z serem ! A obiad to jakieś resztki bo oni to smaczne ani to ładnie wygląda
    ! Masakra. Ale zauważyłem że osoby które zamawiały w tym lokalu jedzenie z karty dostawały pełnowartościowe jedzenie ! A my darmozjady zjadaliśmy to co spadło z Pańskiego stołu ! Horror a nie wczasy !!
  • 4.0
    lipiec 2015

    Dobra baza wypadowa oraz spokojne miejsce

    Dostaliśmy Pokój 2 piętro widok na góry. Strona Zachodnia.

    Może zacznę od minusów, aby skończyć lepszym akcentem. Zdecydowanym i największym minusem są śniadania. Proszę mi wierzyć, że nie jestem osobą, która wybrzydza, ale jednak coś we mnie pękło po jedzeniu tego co w hotelu podawano na
    śniadanie. Co dziennie to samo, dodatkowo produkty, którymi nas raczono były marnej jakości. Jedynym dodatkiem mięsnym była mielonka, której normalnie nigdy bym do koszyka w sklepie nie wrzucił, a co dopiero w siebie. Jednak zapychałem się tym bo wyboru nie miałem, równie dobrze mogli mi to podawać od razu rurą do żołądka. Ser odbijał się od ziemi, miód do śniadania to po prostu syrop glukozowo fruktozowy, a nie miód. O innych produktach się nie wypowiem ponieważ, nie próbowałem. Zadowoleni możecie być natomiast z smaku pomidorów.
    Kolejnym minusem jest na pewno łazienka w pokoju, a konkretnie prysznic. Nie ma kabiny tylko materiałowa kurtynka (pokój standard) która klei się do tyłka, ponieważ brodzik jest bardzo mały. Dodatkowo woda leje się po całej łazience podczas kąpieli bo kurtynka jest żywiołem i zachowuje się różnie, zatem po każdej kąpieli powstaje małe bajorko na kafelkach. Tyle o minusach.

    Pokoje czyste, prosto urządzone, schludne, wygodne łóżko, codziennie solidnie sprzątane. Pamiętajcie jednak, że wymiana ręczników przysługuje raz na tydzień, więc nie wycierajcie nimi wody z ziemi po kąpieli z kafelek w pierwszym dniu. Pokój z balkonem, który jest przestrzenny, czysty, naprawdę ok.
    Basen: Zadbany, otoczony budynkami ale słoneczny. Wokół znajdziemy kilkanaście leżaków, z miejscami zacienionymi i słonecznymi jeśli chcemy. Basen nie duży może 12 x 5m w miarę głęboki od 0,5m - 2,20 m można sadzić salta spokojnie. Nie ma również problemu z spożywaniem własnych alkoholi na jego terenie.
    Obsługa: Na rannej zmianie spotykaliśmy starszą kobitę (chyba kierowniczka), która dbała o porządek w hotelu oraz o śniadania. Słabo umie angielski, ale jest pomocna i stara się być życzliwa. Mimo tego, że mieliśmy zakwaterowanie od 14:00 załatwiła nam pokój już około 10:00. Wieczorem do kolacji obsługę stanowią młodzi ludzie i ja ich uważam za wspaniałych. Uśmiechnięci, życzliwi, zabawni bez interesowni (nie tak jak np w Egipcie).
    Kolacje: Bardzo dobre dla mnie. Zawsze przystawka w wersji buffet. W niej znajdziemy sałatkę, zupę, warzywa, smaczne owoce wszystko do woli. Dodatkowo do wyboru danie z karty (dwie opcje) Zazwyczaj coś dla wegan jak i drapieżników. Da się najeść i coś dobrego skosztować. Jeśli ktoś zna się na hotelarstwie lub, gotowaniu przewidzi jaka zupa będzie na następny dzień ;)
    Lokalizacja: Bardzo dobra. 10m od hotelu sklepik, gdzie kupimy wszystko. Od 2 litrowej wody za 80 cent do piwa za 90 cent poprzez jedzenie, owoce. Blisko do plaży oraz wypożyczalni samochodów ~70 euro za dwa dni (fiat Panda). Przystanek autobusowy pod samym hotelem. Za 1,50 euro dojedziecie w ~30 min do Heraklionu i również z niego wrócicie za ta samą cenę pod sam hotel. Na całej ulicy znajdziemy kawiarnie, restauracje, sklepy z pamiątkami, liczne dojścia do plaży. Dla nas był to wielki plus. Na końcu ulicy w kierunku Heraklionu (~4km) znajdziecie kerfur i lidl ;)
    Generalnie Hotel oceniam dobrze licząc to, że śniadania mocno rujnują średnią. Jednak pamiętać należy, że płacąc ~4k zł za dwie osoby w europie na rękach was nosić nie będą i nie ma co oczekiwać wysokich standardów i apartamentu z osobistym lokajem. Dlatego moja ocena jest na 4 w relacji cena/usługa.
  • 1.0
    wrzesień 2014

    Niestety nigdy nie chcę tam wrócić!

    Po pierwsze - z wszelkimi negatywnymi opiniami tego hotelu zgadzam się w 100% - czytałam je przed rezerwacją, ale myślałam "przesadzają". Teraz wiem, że nie. 1. Obsługa - sprzątaczki bardzo miłe (jedna z nich mama właścicielki - Polka ojciec konserwator i opiekunka do dzieci) ale...na terenie hotelu
    krążą dziwni ludzie, dziwna kobieta i chyba jej dzieci, miałam wrażenie jakby częściowo zamieszkiwali hotel. 2. Brak zrozumienia - przybyliśmy z małym dzieckiem - błąd organizatora, że wypuszcza ludzi z małym dzieckiem nie informując, że doba zaczyna się o 14ej i nie ma innej możliwości - (ubłagaliśmy recepcjonistkę i na 1 h otrzymaliśmy jakiś mały pokoik. Hotel jest nastawiony na ilość, nie ma mowy aby przedłużyć dobę choćby o 2 h (drzemka dziecka)- musieliśmy w trakcie snu przenosić małą na sofę w jednym z bloków. Rozmawialiśmy z samym właścicielem, wydawałoby się, że zrozumie skoro sam ma 3 małych dzieci- niestety nie udało się. Ale to nic, z tym można było sobie poradzić. 3. Hotel brudny, naprawdę brudny - futryna do łazienki usmarowana czymś w kolorze krwi...krany - masakra, kratka ściekowa zapchana - woda przy kapaniu zalewa całą małą łazienkę, kurtyna krótka - woda chlapie się wszędzie. W pokoju brak czegokolwiek, czym można byłoby to wytrzeć. 4. W tej mini powodzi radziliśmy sobie ręcznikami - bo czym innym, myśląc, że rano wymienią- niestety otrzymaliśmy info, że ręczniki są wymieniane co 3 dni - wycieraliśmy się do końca podróży jednym, żeby dziecku w miarę czyste zostawić, po kolejnych 3 dniach już nie zostały wymienione - bo po co, skoro 7go dnia wyjeżdżaliśmy. 5.Pierwszego dnia chcieliśmy zsunąć dostawkę z łóżkiem - pod szafką nocną zastałam zatem zgniłe winogrona i kupę śmieci- no tak, chyba nie ma czasu na sprzątanie pokoju skoro klucze oddawane są właściwie z ręki do ręki. 6. Wyżywienie - typowo szpitalne śniadanie - nic prócz jakiejś mielonki - prawie jak mortadela, sera żółtego, fety a na słodko, 2 dżemy, jogurt, miód, mleko i płatki. Woda do herbaty zalatuje kamieniem - nie dało się tego pić, nie było nawet cytryny dla zabicia smaku - piliśmy zatem czekoladę albo mleko. Napije zimne - woda i jakiś chemiczny napój w kolorze pomarańczy. Po 4 dniach tego "urozmaicenia" nie mieliśmy ochoty właściwie na nic prócz tej przepysznej czekolady z automatu. Obiadokolacje - chyba nawet nie chcę komentować. Makaron ze podsmażaną śmietaną z dodatkiem cukru, makaron z mielonym mięsem i zupą pomidorową - bo na pewno nie był to sos, pure ziemniaczane - niczym sos śmietanowy, paluszki rybne - zmielone w kolorze ciemnoszarym, groszek z marchewką (chyba najsmaczniejsze), baranina-sucha, bez dodatków. Pieczywo bardzo często czerstwe - w niedzielny poranek było to już naprawdę przegięciem. Widzieliśmy dania przygotowane dla zamawiających gości - wow, wyglądały naprawdę dobrze. Mam wrażenie, że nasze śniadania i obiadokolacje to były właśnie resztki z tych dań, o czym świadczą np resztki z pomidorów. 7. Robale - bardzo często spotykane na płytkach. 8. Basen - w ofercie wygląda super - właściwie jedyne miejsce, które może przyciągać - no ale do godz 12ej zupełnie zacieniony, co powoduje, że woda w basenie jest zimna. Była naprawdę zimna, nawet w brodziku. Wokół basenu brudno - liście, piach. Brodzik - kompletnie nie zabezpieczony - nie ma możliwości pozostawienia dziecka w wieku mniej niż 3-4 lata. 9. 2 z 7 wieczorów - brak ciepłej wody - małe dziecko kąpaliśmy na szybko. Zgłaszaliśmy rezydentowi i usłyszeliśmy "to musiał być przypadek", no może, ale pomyślałam, że o nim Państwu wspomnę. 10. Foteliki do karmienia dla dzieci - brud, brud, brud- nie wiem czy kiedykolwiek były prane! 11. Leżaki, uszkodzone - trzeba było "bić się" o jakiś, na którym można bezpiecznie usiąść 12. Lodówka - strasznie brudna, trzeba było ją umyć, żeby można bezpiecznie coś przechować. 13. Wiele zagrożeń, np. brud czy np. nieoznaczone progi, uskoki itp.
  • 3.0
    lipiec 2014

    Było OK...ale na pewno tam nie wrócę

    Generalnie Hotel prezentuje się jak na przedstawionych zdjęciach. Jest czysto i bardzo spokojnie. Personel hotelu jest miły ale niezbyt pracowity. Teren wokół basenu tylko raz w ciągu tygodnia został zamieciony. Puste butelki przy basenowym barze stały puste cały tydzień, nikomu z hotelu nie chciało
    się tego zabrać. Największy minus to śniadania, niby smaczne ale...od kilku chyba lat jest cały czas to samo: 1. mielonka - niewiadomego pochodzenia...brzuch po niej nie boli ale nie jest smaczna. 2. Ser żółty - a w zasadzie seropodobny 3. Dżem różany i chyba mango - naprawdę bardzo pyszne !! 4. płatki 5. ogórki z oliwkami lub pomidory. w Ciągu całego tygodnia tylko trzy razy były owoce na śniadanie. Obiadów i kolacji nie jadłem ale miałem pokój tuż nad restauracją skąd wydobywały się niezbyt przyjemne zapachy. Restauracja ma swój personel, który jest do bólu nieuprzejmy. Okolica Hotelu spokojna blisko sklepiki spożywcze i z pamiątkami ale przyznam szczerze bardzo brudno, ulice nie są sprzątane wszędzie leżą śmieci. Jest cała masa zamkniętych (upadłych) sklepów i pensjonatów. Przechadzki po okolicy nie należały do najprzyjemniejszych.
  • 1.0
    sierpień 2011

    bardzo średni, wręcz słaby, napewno nie 3 gwiazdki, max 2

    Witam, spędziłem w tym hotelu tydzień w sierpniu. Podsumowując tak jak poniżej: obsługa (starsze dwie panie odbserwujące każdy mój ruch, momentami reakcje wręcz aroganckie, można było wyczuć również to, że komentują po grecku nasze zachowanie itp. posiłki- na śniadanie cały tydzień to samo, obiad -
    bar sałatkowy- cały tydzień to samo i codziennie dwa posiłki do wyboru. Najlepsze co było to kurczak w dziwnej przyprawie, suchy, jakby najpierw gotowany...codziennie zupa ( woda rybna:)). pokój wszystko ok poza grzybem na zasłonce od prysznica i zagrzybiałymi odpływami wody, zapach wilgoci, balkon strasznie mały, 3 osoby w rzędzie się zmieszczą - tragedia. Na szczęście nasze wczasy były wypełnione wycieczkami i nie spędzałem w tym hotelu zbyt dużo czasu, pod koniec pobytu przestaliśmy jadać już tamtejsze posiłki . Paranoiczna sytuacja jest również z basenem, który jest cały zasypany liśćmi i jest otwarty tylko od 8 do 20, a pozniej następuje jego czyszczenie??!!. Niestety hotel nie warty ceny (1800 zl za osobe na tydzien). Odradzam wszystkim pobytu. Niedaleko znajomi dostali w zamian hotel lambi i było tam zupełnie inaczej. Polecam również wypożyczalnie samochodów obok hotelu lambi, pracuje polka, można się dogadać:). No i dziękuję również pani w punkcie travelplanet w czeladzi za polecenie tego wspaniałego hotelu castro... tylko nie wiem co tu polecać bo jest to mega porażka. pozdrawiam i zapraszam na piękna wyspę Kreta Łukasz
  • 2.0
    czerwiec 2011

    czyzby grecki kryzys? Odradzam ten hotel

    Posiłki: jedzenie jak na koloniach za komuny - codziennie to samo gotowane mieso bez smaku w ilosciach niewystarczajacych; wybor potraw tylko teoretyczny; roznica miedzy" />
    Ogólnie: Odradzam; częśc personelu traktuje "na dzien dobry" turystow jak intruzow, nie jak gosci;
    Posiłki: jedzenie jak na koloniach za komuny - codziennie to samo gotowane mieso bez smaku w ilosciach niewystarczajacych; wybor potraw tylko teoretyczny; roznica miedzy
    tym co podaje sie gosciom restauracji, a tym co dostawalismy wrecz zenujaca.
  • 4.0
    wrzesień 2010

    opinia

    Infrastruktura: na wysokim poziomie
    Pokoje: duza zaleta tego hotelu
    Posiłki: zróżnicowane bardzo smaczne

    Basen: jak ze zdjec
    Czystość i obsługa: nie ma do czego sie doczepic
    Lokalizacja: malownicza okolica
  • 5.0
    sierpień 2010

    Polecamy

    Ogólnie: hotel bardzo przytulny basen ładniejszy niz na fotkach.
    Jakość/cena: Cena bardzo mała jak za taki hotelik
    Infrastruktura: sport to tylko w sumie basen i barek;p ale mozna śmigać w basenie do 24:) a nie jak w innych hotelach max 21..:D:D:D
    Pokoje:
    Przytulnie lecz skromnie sprzatane codziennie my mielismy zmieniane co dziennie reczniki i posciel a to dla tego ze pierwszego dnia nam podpadli:)
    Posiłki: jedzenie rewelacja w tavernach nie bylo takich jak w hotelu:)
    Basen: mozna sie wybawic;) dosc gleboki na 2.20:)
    Czystość i obsługa: na 6:)
    Lokalizacja: na samym koncu miasta lecz ma naj ladniejsza plaze;)
  • 2.0
    czerwiec 2010

    okropne jedzenie

    Ogólnie: Hotel tylko do spania, dobra baza wypadowa. Nic więcej. Właśnie wróciliśmy z Krety i jesteśmy średnio zadowoleni. Najgorsze jest jedzenie i ta monotonność.
    Jakość/cena: Nie polecam dokupywania posiłku w hotelu. Jedyne opłaca się śniadanie!!
    Infrastruktura:
    Bardzo ciche i spokojne! Na książkę w chłodzie-tak!!!
    Posiłki: Tylko śniadania da się zjeść!!! Obiady są najtańszym kosztem.
    Basen: Słabo sprzątany!!!
    Czystość i obsługa: Dosyć!
    Lokalizacja: Srednio