Ocena klientów na podstawie 3 opinii

Lokalizacja: 4,0
Pokój: 4,3
Posiłki: 4,0
Basen: 3,7
Czystość: 4,3
Obsługa: 3,7
Średnia ocena 4.0

66% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
aktywnych
Mocne strony:
pokój, czystość
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • aktywnych
  • par
  • ceniących spokój i ciszę

Sprawdź ofertę hotelu Bellevue (Seeboden) w Travelplanet.pl

Termin:
24.12.2020 - 25.12.2020
Wyżywienie:
HB - Dwa posiłki
Cena za osobę: 264 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (3)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 4.5
    styczeń 2020

    Hotel godny polecenia

    Bardzo nam się podobało. Hotel bardzo czysty. Mieliśmy pokój z balkonem, z widokiem na jezioro. Bardzo wygodny, duży, ładny. Jedzenie dobre, na śniadanie faktycznie jajecznica z proszku, ale jest dużo innych rzeczy do wyboru, więc nie jest to problem. Kolacje do wyboru, ciekawe, nie nudne, interesujące
    smaki. Dla mnie bardzo udany wyjazd, cena adekwatna do jakości. Mam nadzieję, że tam wrócimy.
  • 4.7
    luty 2019

    nam się bardzo podobało

    Spędziliśmy 8 dni w tym hotelu. Jak dla nas rewelacja. Śniadanka wystarczające: jajecznica, jajka na twardo, pieczywo, płatki, wędlina , sery , dżemy, twaróg. Kolacje bardzo smaczne: dwie zupy do wyboru, danie z karty oraz deser. Najbardziej podobało mi się to, że to faktycznie była restauracja, a nie
    podrzędna jadłodajnia, dlatego strój typu dres i klapki nie wchodziły w grę. W hotelu basen, sauna, pokój zabaw dla dzieci. Prawda jest taka, w Polsce za taka cenę nie znajdziecie hotelu w takiej cenie z basenem i wyżywieniem. Plus dla hotelu za duże zniżki na karnety. I najważniejsze ...to świetny punkt wypadowy do różnych ośrodków narciarskich w rejonie Karyntia.
  • 2.8
    styczeń 2018

    Średnio

    Atmosfera w hotelu dramatyczna. Traktowanie Polaków bardzo złe. Zero luźnej atmosfery. Na kolacji (w menu dla dzieci) dzieci otrzymywały pikantne udka kurczaka. Były tak pikantne, że dorosły nie mógł zjeść. Nadmienię, że było to w menu dla dzieci. Młodsze dziecko było chore i zeszło z nami na śniadanie,
    ale nic nie zjadło i nic nie wypiło. Dlatego jedną bułkę zapakowałem w serwetkę dla dziecka, żeby zjadło później. Pani kelnerka "Helga" z obsługi wyjaśniła, że absolutnie nie można wynosić żadnych bułek nawet dla chorego dziecka. Bułka kosztuje w Lidlu 40groszy i plasterek szynki 50 groszy. Na posiłek nie można zejść w spodniach od dresu ani również Nie wolno w klapkach. Buty sportowe mogą być, ale nie klapki. Zamiast wyluzować się na feriach zimowych to wróciłem bardziej zestresowany niż przed wyjazdem. Nie polecam.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY