Ocena klientów na podstawie 17 opinii

Lokalizacja: 4,1
Pokój: 4,1
Posiłki: 4,3
Basen: 4,4
Czystość: 4,3
Obsługa: 4,5
Średnia ocena 4.3

88% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
aktywnych
Mocne strony:
obsługa, basen
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę
  • par
  • seniorów
  • osób niepełnosprawnych

Opinie Klientów (17)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 3.2
    sierpień 2019

    Standard dwie gwiazdki

    Mieliśmy pokój z widokiem na ocean i to był nasz błąd bo obok była ulica gdzie od 21.00 do 2.00 był totalny hałas. Marokanczycy na noc z okolicznych miejscowości zjeżdżają do klubów nocnych w Agadirze (codzienne).
    Jedzenie monotonne, brak jakichkolwiek napoii w tym herbaty podczas kolacji w pakiecie.
    Za wodę trzeba płacić.
    Meble w pokoju stare, poobijane, ściany brudne, łazienka niedoczyszczona, na korytarzu totalnie brudna wykładzina.
  • 3.8
    listopad 2018

    Hotel ok.

    Standard jak na Maroko ok. Sporo niedociagniec. Pare rzeczy w pokoju do zreperowania. Obsluga w recepcji zagubieni, czesto nie wiedzieli roznych rzeczy. Kazdy mial inne informacje. Restauracja hotelowa troche mala. Ludzie nie mieli gdzie siasc jak przyjechalo kilka wycieczek naraz. Braki w zastawie.
    Jedzenie smaczne, roznorodne. Room service na poziomie srednim. Pobyt w tym hotelu ogolnie ok.
  • 5.0
    listopad 2017

    Bardzo nam się podobało.

    Gorąco polecamy ten hotel!
  • 3.7
    wrzesień 2017

    Wyjazd pod względem turystycznym super

    Hotel dla nie wymagających gości
  • 4.3
    wrzesień 2017

    Polecam

    W hotelu spędziłam 7 dni, pokoje były codziennie sprzątane, w łazience ręczniki wymieniane, a płyny na bieżąco uzupełniane, na czystość nie można było narzekać. Jedzenie (śniadania+obiadokolacje) bez wielkich doznań smakowych ale smaczne i świeże. Śniadania codziennie te same, obiady różnorodne. Nad
    czystością restauracji w której serwowane były dania można by popracować. Wszędzie mnóstwo okruchów - siedzenia i podłoga - obrusy poplamione (nawet po przyjściu z samego rana jako pierwsi goście, po czym sądzić można, że zabrudzenia powstały co najmniej dzień wcześniej), na filiżanki również trzeba było spojrzeć 2 razy zanim nalało się do nich napój.
    Obsługa hotelu miła i pomocna, zgłosiliśmy usterkę kranu w łazience, po około 2-3 godzinach problem został naprawiony. Po poinformowania pracownika recepcji o braku suszarki do włosów w pokoju, otrzymałam ją od ręki, do oddania przy wymeldowaniu.
    Lokalizacja bardzo dobra, blisko do plaży i przystanku autobusowego, jeśli ktoś planuje dalsze podróże. Dworzec autobusowy 15 min jazdy od hotelu.
  • 3.7
    lipiec 2017

    Hotel tak, obsługa nie

    Hotel posiada wnętrza reprezentacyjne bardzo ładne. Pokoje już nie konieczne są ładne czy też funkcjonalne. Przy rejestracji po przyjeździe, moja córka poprosiła o cichy pokój. Dostałyśmy pokój w 8 korytarzu / korytarz ma 8 skrętów/ na trzecim piętrze, bez klimatyzacji , bez balkonu , od strony ulicy
    /ulica 4-pasmowa/nad lokalem z dyskoteką. Ci którzy byli w Agadirze wiedzą ,że ruch samochodowy w nocy jest bardzo duży. Do 4 rano wrzaski i krzyki z sąsiedzkiej dyskoteki.
    Okna nie otwierałyśmy bo hałas . W pokoju było bardzo duszno. Lodówka nie chłodziła, sprawdzałyśmy. Poprosiłyśmy o zmianę pokoju. Pan w recepcji zażyczył sobie dodatkowych pieniędzy za pokój od strony basenu. Rano córka poprosiła innego recepcjonistę o zmianę pokoju. Pan obiecał nam pokój od strony ogrodu ale dopiero po 12 godzinie/ w południe/ . Na spotkaniu z Panią z biura podróży zgłosiłyśmy problem . Hotel chciał od nas pieniędzy /Od wszystkich osób , które przyleciały z nami/za klimatyczne, to ok. 290 dirchamów / czyli ok. 120 zł/ . Okazało się że chcieli bezprawnie wyłudzić od nas te pieniądze. Biuro podróży za wszystko zapłaciło. Po południu otrzymałyśmy wreszcie inny pokój. I to był dobry pokój. Była czynna klimatyzacja, było światło, działająca lodówka, papier toaletowy, taras i strona od basenu. Jeszcze parokrotnie próbowano nas oszukać w tym hotelu na pieniądze. Zamówiłyśmy pizzę przy basenie. Kelner na paragonie zmienił cenę na inną jaka niż była w menu . Niestety dla niego, zapłaciłyśmy cenę z menu. Nie można tak kłamać , że właśnie w tym momencie menu zmieniło się. Przy wymianie waluty jeden recepcjonista podał aktualną wymianę . Po parunastu minutach przyniosłyśmy pieniądze na wymianę i był inny recepcjonista . Córka jeszcze raz spytała jaki jest kurs. Zgadnijcie co było dalej ? Pan podał o wiele mniejszy kurs za euro. Podziękowałyśmy . Wymieniłyśmy w pobliskim kantorze u miłej kobiety , która dokładnie i powoli pokazała ile , otrzymamy pieniążków. Rozmawiałyśmy z innymi parami, rodzinami z Polski. Każdego na coś próbowali oszukać, lub też byli tacy co 3 razy zmieniali pokój. Nie wszystkie pokoje mają lodówki, balkony, mało gdzie działała klimatyzacja, Meble są bardzo stare , łazienki wołają o zmianę wyposażenia. Wanny są pożółknięte, krany rdzewieją. Wszystkich najbardziej dobijało to, że nie można było swobodnie odpocząć. Za wszystko próbowali wziąć pieniądze lub naciągnąć.
    Posiłki: Śniadania- pieczywo różne, jajecznica koloru zielonego, /Jajek na twardo nie było oficjalnie, raz poprosiłyśmy o jajko na twardo , bo widziałyśmy , że tubylcy dostają do stolika, to otrzymałyśmy . Kelner poturlał je na stół. Niemcom podawali w kieliszkach/.Były pomidory, ogórki, oliwki. twarożek, 2 rodzaje dżemu. wędlina jedna o smaku skarpetki. Wszystko było wyłożone w talerzach wielkości talerza do drugiego dania. Co to oznacza ? Martadela leżała od 3 do 7 minut. a potem przez 20 minut był pusty talerz. Nie było żadnych past, parówek , sałatek. My przez tydzień zdążałyśmy złapać dżem , oliwki i chyba ze 3 razy po plasterku martadeli, raz jajko na twardo plus masło i pieczywo. Kolacje były smaczne, zawsze była 1 zupa-krem, trzy rodzaje dań na gorąco i różne warzywa. Kelnerzy w tym hotelu byli okropni. Jak nie dałeś w łapkę to nie było widelca, serwetki, łyżeczki do herbaty. Potrafili przy klientach mówić o innych klientach. Tylko raz byłyśmy na kolacji dwa razy. Raz jadłyśmy a drugi raz zeszłyśmy do restauracji ze znajomymi, którzy późno wrócili z wycieczki. Na naszej kolacji był arbuz a potem był melon. Moje dziecko wzięło sobie tego melona a kelner przyszedł i spytał dlaczego je jeszcze raz. Dla mnie to chamstwo. Owoce zawsze były podawane pojedynczo. Był arbuz , jak się skończył to przynosili winogrona, jak się skończyły winogrona to przynosili melona.
    Jak ma się rozwijać turystyka w tym kraju jak na każdym kroku chcą nas oszukać ?
    Nawet Rosjanie przylatują tylko raz w tygodniu , Francuzi 3 razy w tygodniu. W tamtym roku przylatywali codziennie.
    Jeszcze jedna uwaga, Agadir jest zimnym miastem . Pogoda wahała się od 20 do 28 stopni, prawie codziennie w pasie przy oceanie mgły , słońce rzadko wychodzi zza chmur. Jeśli ktoś leci wygrzać się , opalić to nic z tych rzeczy. W innych rejonach tak ale nie w Agadirze. Miasto raz na zaliczenie. Oczywiście zależy co kto szuka.
    Poznałyśmy parę wspaniałych osób ale nie z tego hotelu / chodzi mi o Marokańczyków/. Byli tacy co chętnie doradzali, pomagali. Polecam restaurację Duffy u miłego Pana . Zapłacicie tyle ile jest w karcie napisane, ceny niższe jak przy plaży a jedzenie smaczne . Niedaleko sklepu UNIPRIX. Nam poleciła tę restaurację polska para. Sklep też warto odwiedzić Uniprix na wszystkim są ceny / niedaleko od hotelu/Kupiłam tam wspaniałe skórzane klapki za 35 dir a na Suku chcą od 150 i trzeba długo się targować aby zejść do 70. Byłyśmy na wycieczce w Marakeszu za 35 euro/osoba po polsku. Ibrahim potem za darmo robi wycieczkę po Agadirze, Fajny i szybki jest z nim kontakt. Od razu odpisuje na smsy po polsku. Dużo opowiada ciekawostek . Wszyscy , którzy byli z nim byli mega zadowoleni.
  • 4.3
    styczeń 2017

    Hotel jak na cztery gwiazdki Marokańskie jest super

    Wszystko zgodnie z opisem tylko odległośc od oceanu to z 20-25 minut pieszo,Byłem w Maroko już trzeci raz Agadir nas urzekł i ludzie . Obsługa w hotelu ok , tylko jest małe ale....Wyżywienie jest ok. trzy posiłiki lecz nie ALL Inklusiv .i to nas zwiodłło. Niestety Drinki i napoje są odpłatne nawet
    wodę trzeba sobie kupić w sklepiku obok.Do posiłków chyba była gratis. Jak zrozumieliśmy nasz błąd szybko zmieniliśmy hotel na Caribien Village. Bylismy w nim rok wcześniej. Zdecydowanie gorszy standard , ale woda , piwo wino i drinki lokalne były. i do oceanu było ze 300 m .
  • 4.7
    wrzesień 2016

    Było super

    Obsługa bardzo miła ,w hotelu i w pokoju czysto codziennie wymieniane ręczniki, pościel na życzenie. Posiłki dobre chociaż monotonne ,ale można sobie urozmaicać jedząc codziennie coś innego. Do plaży 10 min spacerkiem -leżaki za darmo w recepcji dadzą kartę .Wycieczki polecam wykupić za połowę ceny
    mniej na miejscu z all Maroko (polsko-języczny przewodnik)świetny Człowiek pomaga nawet w opałach .(szukaj na stronie lub na fc).Polecam 2 tygodnie, tydzień za mało. Jeśli chcecie fajnie zjeść to z hotelu wyjść na lewo i druga przecznica znów w lewo. Suk tańszy w Marrakesz.
  • 4.7
    sierpień 2016

    Było super

    Obsługa miła, jedzenie dobre niczego nie brakowało trochę monotonne ,ale można sobie zmieniać codziennie się nie je wszystkiego na raz. Pokój mi wymienili bez problemu ponieważ jak weszłam usłyszałam głośnych sąsiadów krajowych oraz drzwi na taras się nie otwierały. Do plaży 10 minut-leżaki za darmo
    ,w recepcji dają kartę. Wycieczki kupiłam za pół ceny z polskim przewodnikiem Ibrahimem.
  • 5.0
    maj 2015

    Hotel dla tych, którzy lubią poczuć w jakim są kraju.

    Hotel wart swoich 4*, pokoje umeblowane w marokańskim stylu, czyste przytulne, meble rzeźbione, zdobione lustra, lampki szafy komody, łóżka itd, telewizor lcd na wyposażeniu, czysta i porządna łazienka (suszarka do włosów, bidet). Pokoje sprzątane codziennie i nikt się nie dopomina "bakszyszu" -
    kilka razy zostawialiśmy po 5 dirhamów na łóżku, czy na szafce nocnej - nigdy pani sprzątająca sama ich nie wzięła. Mieliśmy pokój na 3 piętrze z widokiem na morze i nie trzeba było sie o niego prosić, z dość obszernym tarasem ze stolikiem i 2 krzesłami - taras także sprzątany codziennie, ręczniki również zmieniane codziennie, pościel zmieniana na życzenie - bez żadnego szemrania. W hotelu dostępne są dla gości 2 windy, wystrój w stylu marokańskim - dużo zdobień, malowideł, chodników (również sprzątane, odkurzane codziennie). Na recepcji od godziny 10 rano można było wymieniać euro na dirhamy - kurs (który w Maroku jest stały) wynosił 10.65 DIR za 1 EUR - i był lepszy niż na lotnisku. Przeliczasz walutę tak: 1 Dirham to 0,4 zł. Kuchnia podawała posiłki lokalne i nie tylko, smaczne- każdy znalazł coś dla siebie, śniadania od 5 rano do 10, obiadokolacje od 19 do 21, zawsze szwedzki stół. Wspaniałe ryby raz na tydzień marokańskie tajiny, sałatki, różne mięsa itd - bez zastrzeżeń. Napoje do kolacji płatne osobno np: kawa 18 DIR, cola, mirinda 18, woda 9 - jak nie zamawiasz to nie płacisz. Kelnerzy uśmiechnięci, uczynni - natychmiast sprzątają puste naczynia i tylko czekają na Twój znak. Na terenie hotelu jest wiele "marokańskich" kafejek na wolnym powietrzu i świetny basen - leżaki materace za darmo, niebieskie ręczniki kąpielowe wydawane przez pana od animacji za kaucją 100 dir lub 10 eur - zwracasz ręcznik otrzymujesz zwrot kaucji. Przy basenie możesz zamawiać napoje lub posiłki - kawa 18dir, lokalne piwo ok 20 dir. Na terenie hotelu jest kilka sklepików z kosmetykami arganowymi czy pamiątkami i - o dziwo - ceny są stałe i niższe niż w wielu sklepach na zewnątrz gdzie jeszcze musisz się długo targować, żeby taką cenę osiągnąć- np olej arganowy 250ml do potraw 110dir (w sklepie na zewnątrz startujesz ze 180 dir a w wytwórniach olejku do których zawiezie cie każdy przewodnik na wycieczce czy chcesz czy nie - z 200dir i tu wogóle nie chca zejść z ceny). Marokańczycy - mimo, że lubią się targować - nie są jednak tak namolni i uciążliwi jak egipcjanie - zwykle podają cenę zawyżoną dwukrotnie a jak nie chcesz nic kupić to po prostu im to mówisz i od razu odpuszczają - spróbuj powiedzieć egipskiemu handlarzowi, że nic nie kupujesz... Na zewnątrz porządny posiłek możesz już zjeść za 25dir (10zł) - np idąc w lewo od hotelu jakieś 200m (druga uliczka w lewo) są otwarte małe bary - w pierwszym: 1/4 kurczaka z grilla, frytki, ryż, warzywka, sałatki ziemniaczki z majonezem - cały kopiaty talerz za 25dir, w drugim za tą cenę tylko podwójny tost bez frytek. Najtańsze i najlepsze tajiny dostaniesz zaraz za sukiem - są tam jeden koło drugiego skromne bary w połowie na wolnym powietrzu- tajiny stoją w rządku jeden po drugim - wybierasz, który chcesz siadasz i smakujesz - duży 40dir mniejszy 25dir - ten mi w zupełnosci wystarczył! Lody na promenadzie kosztują 10dir gałka - jeśli jednak chciałbyś je zjeść na miejscu siedząc to kosztują 15. Zaraz za nowoczesną mariną jest wjazd do portu a za nim za rogiem po lewej jadłodajnie z rybami i owocami morza jedna po drugiej - choć miejsce wygląda na "mordownię" na świeżym powietrzu to ruch jest ciągle i przychodzi tu mnóstwo marokańczyków całymi rodzinami. Ceny dla turystów niestety nie są niskie - wystrzegać się naganiaczy (był właściwie tylko jeden) i wybierajcie sami. Ceny na wejściu 300dir za kg krewetek i kalmarów - choć w hipermarkecie Majren kilogram kosztuje 100dir. Nam się niestety nie udało, poszliśmy za naganiaczem, nie mogliśmy się dogadać - chcieliśmy tylko krewetki i kalmary za 100dir- pan przyniósł talerz surowych rybek, kalmarów i krewetek - pokazaliśmy co chcemy - a otrzymaliśmy mix - choć przyznam mix był wyborny - więc może nie było tak źle! Wracając z rybek warto wejść na deser do restauracji AZYAM tuż przed wjazdem do portu - np: wyśmienity i duży krem brulee 20dir. Wycieczki u rezydenta są drogie choć mogą mieć nieco bogatszy program np: jednodniowa wycieczka do Marakeszu z lunchem 70eur, mini sahara podobnie - w miejscowym biurze, których kilka znajdziesz 150 m od hotelu w lewo (kierunek do plaży) - cena za jednodniowy Marakesz bez lunchu 300Dir (30eur) podobnie mini sahara. Skorzystałem z takiego biura i kupiłem jednodniową wycieczkę do Marakeszu za 300 dir, wyjazd o 7 rano z przed hotelu, podstawili busa pachnącego nowością, który zabierał 17 osób. Podróż trwała 3,5 godziny kierowca mówił płynnie po francusku i angielsku ciekawie i dowcipnie, na miejscu przejął nas miejscowy "dyplomowany" przewodnik, zwiedziliśmy pałac, ogrody, suk i kolejną wytwórnię arganu. Potem 2 godziny swobody na najsłynniejszym targowisku Moroka - tu naprawdę trzeba być by poczuć prawdziwy Marakesz! Wyjazd o 16.40 i w hotelu byliśmy o 20.15 - więc zdążyliśmy na obiadokolację. Fajnie ale przydałoby się być tam 2 dni i w nocy przejść się po placu targowym! Wynajęcie dużego samochodu 600dir na jeden dzień (np skoda oktawia) mały 300dir (fiat punto, renault clio). Trzeba się trochę targować jak zwykle, wypożyczalni jest dużo więc jest w czym wybierać. Trzeba zwracać uwagę na zapisy o ubezpieczeniu - powinno zawierać wszystkie przypadki bez wkładu własnego no i na końcu trzeba wybić im z głowy skanowanie karty w ramach depozytu zabezpieczającego zwrot samochodu - zwykle do wartości 5000eur. Trochę dziwne - dostajesz samochód ale nie dostajesz żadnej mapki więc trzeba ją zaraz kupić np. na stacji benzynowej lub gdzieś indziej - gdzie? Cena paliwa to 1eur za 1l. Musisz mieć na uwadze, że nawet jak dojedziesz do upragnionego celu (np: rajska dolina) i zaparkujesz - to jeszcze musisz ładny kawałek przejść pieszo a oznaczeń nie ma żadnych więc czeka cie wydatek 100dir dla miejscowego chłopaka przewodnika, który za tę cenę poprowadzi cię gdzie trzeba i poświęci tyle czasu ile potrzebujesz nawet 5 godzin. Taksówki: w Agadirze są 2 rodzaje: czerwone, małe "petitki" nie wyjeżdżają za miasto - ale za to każdy kurs tylko za 20dir (10zł) gdziekolwiek chcesz byle w mieście i bez względu na ilość pasażerów , drugi rodzaj to większe i zwykle leciwe mercedesy - tu trzeba się trochę potargować - w mieście udało nam się w 4 osoby płacić 30dir. Duża taksówka może wyjeżdżać za miasto - czasami lepiej i łatwiej dogadać się z kierowcą taksówki na wycieczkę np: do rajskiej doliny i wodospadów niż pożyczać samochód. Np: taksówkę, która stała przed hotelem wynajęliśmy na taką właśnie wycieczkę za 350dir - choć cena startowała z 800dir. Kierowca od razu był gotowy do drogi, pojechał z nami do ich bazy by zgłosić wyjazd z turystami (15 minut), zawiózł nas tam gdzie chcieliśmy, robił cały dzień za przewodnika (od 10 rano do 16 po południu), chodził, pokazywał doradzał, pomagał na odchodnym dołożyłem mu jeszcze 50dir bo świetnie się spisał. Sami oceńcie jak jest lepiej - wynająć samochód czy taksówkę. Marokańczycy są zupełnie inni niż np. egipcjanie. Są mili, uczynni, pracowici, nie ma leniuchów- wszyscy pracują, nie obijają się. System polityczny i prawny właściwie europejski - w spadku po francuzach. Meczety są ale w przeciwieństwie do Turcji czy Egiptu - nie obudzi cie Imam swoim zawodzeniem o piątej rano, właściwie nie słyszałem modlitw z wieży meczetu. Ludzie - czy to młodzi czy starsi są dobrze i modnie ubrani, mogliby równie dobrze prezentować się na promenadzie w Międzyzdrojach. Kobiety często noszą stroje marokańskie ale ortodoksyjne całe czarne to może 1 na tysiąc. Wynajem 50-60 metrowego apartamentu (poza centrum) to wydatek 200eur na miesiąc zakup takiego to 25tys eur. No ale się rozgadałem - wszystko po to by z czystym sumieniem powiedzieć, że na pewno tam wrócę!
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY