Amwaj Oyoun Resort & Spa

Ocena klientów na podstawie 83 opinii

Lokalizacja: 4,0
Pokój: 4,2
Posiłki: 3,6
Basen: 4,4
Czystość: 3,9
Obsługa: 3,9
Średnia ocena 3.7

65% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
basen, pokój
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • ceniących spokój i ciszę
  • aktywnych
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • seniorów

Sprawdź ofertę hotelu Amwaj Oyoun Resort & Spa (ex AA Amwaj Resort) w Travelplanet.pl

Termin:
17.06.2019 - 24.06.2019
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 1 029 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (83)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią! Dodaj opinię
  • 2.3
    (maj 2019)

    Nigdy tam nie wrócę ..

    Byłam już w Egipcie ,ale to co tam zobaczyłam przerosło mnie , brudno , jedzenie okropne , dla małych dzieci nie było praktycznie nic do jedzenia ,stołowka na pierwszym piętrze gdzie starszym i matką z małymi dziećmi sprawiało trudności wejscie po schodach ..Hotel opanowany przez rosjan , panoszą się
    , animacje były tylko po rosyjsku masakra ...Nie polecam omijać z daleka
  • (luty 2019)

    Fajny hotel , ale....

    Z różnych ofert korzystaliśmy. Jednak po raz pierwszy skorzystaliśmy z oferty, gdzie opaski związane z opcją All inclusive są odcinane "uroczyście" w recepcji w momencie zakończenia doby hotelowej. Przy ofercie, gdzie powrót do Polski jest o 3-4 na ranem jest to 15 godzin bez wyżywienia. Wg mnie wynika
    to z wynegocjowanej przez touroperatora umowy z hotelem ( w tym przypadku TUI). A odpowiedzi touroperatora są z kategorii " cóż, taki mamy klimat" . O rezydencie TUI to szkoda pisać.
  • 1.7
    (styczeń 2019)

    KATASTROFA !!!!!!!

    Szanowni Państwo. Wiele podróży odbyłem w swoim życiu w tym kilka do Egiptu. To co spotkał nas tym razem ( wróciliśmy wczoraj ) to coś co ciężko w kilku zdaniach opisać. Wszechogarniający brud. Wszędzie. Jedzenie wydzielane dosłownie. Bardzo słabej jakości. Masa Rosjan , Ukraińców. Animacje nawet miały
    poziom. Czystość pokoi w skali 1-10 to 2 . Recepcja zupełnie nie przychylna gościom. Ceny w sklepikach przy i w hotelu z kosmosu. Masakra !!!!!!! Było nas 9 osób i wszyscy maja dokładnie to samo zdanie. Jedyny plus to napoje które nalewane były z oryginalnych butelek bo saturatory padły im z brudu. Ochydne. Absolutnie odradzam to miejsce.
  • 2.5
    (lipiec 2018)

    Rozczarowana

    Kilka dni temu wróciłam z urlopu i niestety pobyt w tym hotelu bardzo mnie rozczarował. Infrastruktura,plaża na plus,reszta pozostawia wiele do życzenia. Największym minusem jest brud. W głównej jadalni buty przyklejają się podłogi i to jest nie do przyjęcia. Hotel pod Rosjan i Ukraińców. Byliśmy jedynymi
    Polakami. Wielokrotnie byłam w Egipcie,ale pierwszy raz trafiłam na taki hotel.Nie polecam.
  • 4.8
    (grudzień 2017)

    PEWNIE ŻE WRÓCIMY.

    OPINIA JEST JEDNA NAPISANA WYŻEJ,POLECAM MASAŻĘ MEDICAL DLA PAŃ I PANÓW 5RAZY 50MIN PAKIET,Z RZĘDU,POZDRAWIAMY PANA KTÓRY PROWADZI SKLEP W HOTELU PRZY RECEPCJI Z ZEGARKAMI I OKULARAMI I ITP.... OCZYWIŚCIE POLECAMY NA ZAKUPY OLD MARKET NOI ZAKUPY TEŻ W SKLEPIKACH PRZED HOTELEM,NIE POZDROWIE TYCH Z NISKĄ
    OCENĄ TEGO HOTELU,POLECAM IM ZAKOPANE...
  • 4.8
    (kwiecień 2017)

    Udany urlop

    Majówka w Sharmie na 30*C :)) mało ludzi, cisza i spokój w hotelu. Więcej obsługi niż gości, tylko na weekend przyjechali rodacy na zabawe, obsługa pomocna mimo iż pracująca all day all night zawsze uśmiechnięta i śpiewająca
  • 5.0
    (październik 2015)

    Mam nadzieję,że tam wrócę!

    Polecam gorąco to miejsce! Hotel duży, jest Adua park, różnej wielkości baseny . Przy kompleksie
    Jest szeroka plaża na której znajdują się leżaki i bar. Około 200m od hotelu jest molo, zachęcam każdego , aby zejść na końcu mola i popływać wśród przepięknej rafy koralowej.
    W hotelu realizowane
    są animacje zarówno dla dzieci , jak i dla dorosłych. Sama uczestniczyłam często w Aqua aerobicu, jodze, siatkówce, rzutkach, rozciąganiu. Każdy znajdzie coś dla siebie Oprócz animacji można korzystać za darmo z tenisa ziemnego i siłowni .
    Jeżeli chodzi o atmosferę , to oceniam ją bardzo pozytywnie. Obsługa jest bardzo miła, można się z nią porozumieć w języku angielskim , rosyjskim , a nawet w jakimś stopniu w języku polskim.
    Jedzenie jest bardzo dobre jak na standardy egipskie. Na śniadania, obiad i kolacje posiłki serwowane są w głównej restauracji. Wybór jest urozmaicony od świeżo wypiekanych bułeczek po kalmary
    Będę polecać hotel Amwaj każdemu, mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę!
  • 2.0
    (wrzesień 2015)

    Hotel tylko dla rozpieszczanych Rosjan. Nie dla Polaków!


    Hotel tylko dla rozpieszczanych Rosjan. Nie dla Polaków!
    Trzeci raz gościłem w hotelu AMWAJ w Safadze.
    Pierwsze wrażenia, dwa lata wstecz, całkiem fajne i przyzwoite, dlatego dość szybko wracam tam z dość liczną grupą.
    Druga wizyta w tym hotelu, rozpoczyna się walką o pokoje już
    na poziomie recepcji, w której nienawidzą Polaków.
    W walce o pokoje dla naszej grupy (36 osób), pomaga nam rezydent Mido z Sun&Fun.
    Bardzo oddany swojej pracy, życzliwy i konkretny rezydent.
    Jest z nami do samego końca, aż do wyjaśnienia bardzo nieprzyjemnej sytuacji i otrzymania w końcu przez naszą grupę kluczy do pokoi.
    Pracownicy recepcji są przez cały pobyt wyjątkowo nieuprzejmi dla Polaków. Na poziomie stołówki sytuacja podobna. Rosyjskojęzyczne, święte krowy, robiące kompletny bałagan wszędzie gdzie się pojawią, są nie do ruszenia.
    Polacy są dość poważnie dyskryminowani.
    Jedzenie w hotelu było wtedy na wyjątkowo dobrym i rzadko spotykanym w Egipcie poziomie ( nie licząc fantastycznych posiłków na łodziach nurkowych).
    Niedawno otrzymuję informację, że w hotelu powinna być znaczna poprawa warunków i traktowania Polaków, ponieważ zmieniła się cała kadra menadżerska oraz obsługa.
    Decydujemy się więc po raz trzeci na hotel AMWAJ.
    W hotelu pojawiamy się 25 września 2015 o godz. 10.30.
    Pokoje mamy otrzymać o godz. 14.00, ponieważ o tej godzinie rozpoczyna się dopiero doba hotelowa.
    Nauczony przykrymi doświadczeniami dogaduję się z rezydentem, że w razie problemów będę dzwonił i prosił o pomoc. Polaków na recepcji oczekuje na pokoje w tym czasie ok. 20 osób.
    W międzyczasie dojeżdżają kolejni turyści w Polski (Poznań). Również czekają do 14.00.
    O godz. 14 okazuje się, że jest poważny problem, ponieważ dla Polaków nie ma pokoi w tym hotelu i pracownicy recepcji zaczynają proponować, że jak się nam nie podoba, to nas porozwożą po innych hotelach. Sprzeciw sporej już grupy Polaków jest jednoznaczny. Wykupiliśmy wczasy w hotelu AMWAJ, więc pokoje dla nas mają być.
    Napotykamy kolejny problem. W Egipcie jest właśnie "święto barana", cokolwiek to w tym przypadku nie znaczy, więc pracownicy recepcji nie mają z kim rozmawiać, ponieważ wszyscy z wyższych szczebli świętują.
    Rezydent Sajeed Said, do którego zgodnie z umową dzwonię, ma nas gdzieś i nie przyjedzie, ponieważ jak twierdzi ma odebrać inną grupę z lotniska i nie ma dla nas czasu. Proponuje termin spotkania w następnym dniu o godz. 10.00. My w tym czasie mamy koczować pod recepcją…
    Po ostrej wymianie zdań z recepcją, otrzymujemy karty-klucze do naszych pokoi, które cudownie się jednak znajdują.
    Rozchodzimy się do swoich pokoi i... szybko wracamy na poziom recepcji.
    Otrzymaliśmy pokoje dwuosobowe ale w 4, obce sobie osoby, z jedną, wspólną łazienką i jednym dwuosobowym łóżkiem!
    Wracamy z pytaniem o co chodzi do recepcji.
    Otrzymujemy odpowiedź, że musimy spać w 4 osoby w jednym łóżku i jednym pokoju, bo będą dla nas mieli pokoje dopiero za dwa dni.
    Zaczyna się robić gorąco pod recepcją, ponieważ zaczyna wracać coraz więcej Polaków z tym samym problemem.
    Egipscy pracownicy recepcji są bardzo zdziwieni, dlaczego nie chcemy spać w 4, obce sobie osoby w dwuosobowych pokojach, skoro jesteśmy przecież z jednego kraju i nie powinno nam to przeszkadzać!!!
    Po wielu dyskusjach, pracownicy recepcji proponują jako zachęcający nas do spania jednak w cztery osoby na jednym łóżku super bonus: dostaniemy dodatkowy przydział wody do pokoju!!!
    Nasze oburzenie nie ma granic, ponieważ mamy All Inclusive!
    Recepcjoniści w tym momencie przestają rozumieć i porozumiewać się w jakimkolwiek języku, Nie rozumieją angielskiego, rosyjskiego, niemieckiego nie wspominając już nawet o języku polskim.
    Zaczyna się polska okupacja recepcji.
    Żądamy zawiadomienia policji turystycznej o konflikcie.
    Minki na recepcji nieco rzedną na te żądania ale i tak nagle wszyscy pracownicy recepcji przestali rozumieć i mówić w innym języku niż arabski. Sabotują jednocześnie nasze próby ściągnięcia do hotelu policji turystycznej.
    Po 6 godzinach okupacji recepcji okazuje się, że cudownie zwolniły się dla wszystkich Polaków pokoje w standardzie, za który zapłaciliśmy. Podobno wyjechała właśnie duża grupa turystów i pokoje się nagle zwolniły.
    Byliśmy cały czas przy recepcji i nikt nie opuszczał hotelu, więc tą dużą grupę turystów musieli wyprowadzić z hotelu niczym sam Mojżesz, czyli przez Morze Czerwone.

    Ponieważ nagrywam fragmenty całego zajścia, menadżer recepcji proponuje nam ugodę. Za niepublikowanie filmu w internecie, otrzymujemy należne nam pokoje, dodatkowy przydział wody w pokojach, godzinę bezpłatnego internetu, możliwość bezpłatnego, wielokrotnego korzystania z restauracji "tematycznych" oraz zakwaterowanie w ostatnim dniu nie do godz. 12.00, tylko do godz. 18.00, wraz z obiadem.
    Musimy podpisać lojalki, że zgadzamy się na takie rozwiązanie a ja, że nie rozpowszechnię filmiku z awantury.
    Okazuje się nagle, że jeden z panów z recepcji, doskonale, płynnie, gramatycznie i prawie bez obcego akcentu mówi po Polsku! Jako ostatni podpisuję "lojalkę", ponieważ opcja pobytu w pokoju do 18.00 z obiadem, gdy z hotelu wyjeżdżamy na lotnisko o 18.35 jest całkiem przyzwoita i w gruncie rzeczy satysfakcjonująca, choć i tak nie zwróci sześciogodzinnych nerwów pod recepcją w pierwszy dzień.
    Obsługa na stołówce, pokojach i plaży bardzo w porządku. Obsługa w barze przy recepcji, już nie tak sympatyczna ale jest tam jeden naprawdę bardzo uczynny, życzliwy i sympatyczny pracownik ze starej jeszcze ekipy.
    Jedzenie w hotelu również bardzo się zepsuło, choć wcześniej naprawdę było wyjątkowo jak na Egipt dobre.
    Żeby nie było zbyt lekko Polakom na wczasach, obsługa recepcji wpada na kolejny, jakże prosty i genialny pomysł szykanowania naszej nacji, czyli wyłącza jedyne dwa, polskie programy telewizyjne w pokojach a gdy zjawiamy się z prośbą o ich ponowne włączenie, ponownie atakuje ich kompletny analfabetyzm i nie potrafią mówić ani po polsku, ani po angielsku, ani w żadnym innym języku i kompletnie nie rozumieją o co nam chodzi.
    Reasumując moje długie wywody związane z hotelem AMWAJ w Safadze:
    90% gości to rozpieszczani przez obsługę Rosjanie.
    Reszta to zbieranina Niemców, Czechów, Słowaków, Węgrów i Polaków, z których tylko Niemcy mają się jeszcze w miarę nieźle.
    Hotel AMWAJ zdecydowanie nie jest dla Polaków!

    Aby uwiarygodnić swój wpis i nie być kompletnie anonimowym, podaję w razie potrzeby kontakt do siebie:
    Ryszard Szwajcer
    mail: frog0509@op.pl
  • 4.0
    (sierpień 2015)

    Ok

    Hotel ładny, niestety pomimo codziennego sprzątania w pokoju i tak było brudno. Atrakcje przygotowane w większości dla Rosjan, ponieważ wszyscy animatorzy byli Rosjanami (90% wczasowiczów to strona Rosyjska) Ogólnie wszytko w porządku, obsługa miła, polecam.
  • 3.0
    (czerwiec 2015)

    Nigdy wiecej tam nie wroce.

    Hotel wygladem odpowiadal moim wyobrazeniom.Niestety wyzywienie ponizej krytyki.Owszem nawet urozmaicone ale porcje mniesa mniejsze niz dla przedszkolaka,poza tym animacje w wykonaniu animatorek z rosji to przyslowiowy gwozdz do trumny tego hotelu.