Opinie Klientów (1)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 1.0
    grudzień 2014

    W Alpina Sport było beznadziejnie

    Witam. Jestem tutaj pierwszy raz i ostatni. Pobyt w tym ośrodku i sylwester to wiela porażka. Tyle pieniędzy się wydało i aż żal ze tutaj. Jedzenie niesmaczne,bardzo ubogie..zresztą codziennie to samo:parówki,wędlina,serek,jajecznica. Bardzo mało było warzyw- na spodeczku było kilka plasterkow ogórka
    i parę paseczkow papryki.obiadokolacje -tragedia (wiele zup w postaci papki dla dzieci,drugie dania przesolone,surówki ohydne. Ośrodek postawił na zarobienie pieniędzy a nie na zadowoleniu gości. KULIG - jaki kulig? Myślałam,że będzie na sankach z koniem, a tu wielkie rozczarowanie- powozy na kółkach i jazda 2 km na godzinę. Prędzej człowiek by doszedl pieszo!Ognisko z pieczeniem kiełbasek było na odwal się.pod wiata w reklamowce leżały kawałki kiełbasy i chleb w opakowaniu ze sklepu...w dzień sylwestrowy był w godo.13-15 bigos i smalec- chyba lepszy zrobiłoby nawet dziecko. Był niesmaczny,jakby zrobiony z zmiksowanego miesa - resztek z obiadu.sylwester okazał się niewypałem,gdyż jedzenia było mało tzn.mały półmisek wędlin na 8 osób,sałatki dwie w salaterkach,galaretki z kurczaka zabrakło dla innych osób,patera z owocami to dwa banany,cztery mandarynki,dwa kiwi,trochę winogron,wiec kto pierwszy ten lepszy. Ciepłe posiłki to: barszcz czerwony z torebki lub kartonu,ryż twardy nieugotowany z mięsem,kasza pęczak i sztuka miesa. Na deser ciastko. Co do zabawy sylwestrowej miało być wiele konkursów i atrakcji oraz świetna muzyka. Okazało się ze był 1 konkurs tańca towarzyskiego co ludzie nie znają technik,wielka atrakcją sylwestra było zaśmiecanie środowiska czyli puszczanie lampionow o północy z których połowa zawisła na pobliskich drzewach.Dj-goral grał muzykę z laptopa. Muzyka była typu kaczuszki,stary niedźwiedź mocno śpi i inna typowa dla osób starszych. Bardzo mało było fajnej muzyki do potanczenia. Lepsza muzyka była obok w sali na kindebalu dla dzieci. Pan kierownik robi imprezy prywatne sylwestrowe na innej sali dla znajomych gdzie bardziej wykazuje opiekę nad znajomymi aniżeli gośćmi ośrodka.Po sylwestrze na drugi dzien nie można było wejść do sali z tv gdyż balowali dalej goście kierownika...jakaś kpina. Ośrodek tragedia czasy PRL,pokoje klitki w których rozwalone są stołki,półki lazienkowe. W nich znajdują się tylko dwie szklanki bez uchwytu i obgryzione półki i stół. Nawet nie ma lampki nocnej i krzesła. Pokój Standard różni się od Premium tym,iż w Premium jest dodatkowo tv.Parking masakra,mało miejsca nie ma gdzie parkować. Pan kierownik to osoba która nie dba o to by goście byli usatysfakcjonowani z pobytu.Aha...teraz zauważyłam że brak jest cieplej wody w łazience o powierzchni 1,5 m2..Pobyt w tym ośrodku to wielka porazka- nie polecam!ciąg dalszy opisu nastąpi... Termin pobytu: grudzień 2014