Ocena klientów na podstawie 7 opinii

Lokalizacja: 4,4
Pokój: 4,5
Posiłki: 4,6
Basen: 4,7
Czystość: 4,3
Obsługa: 4,9
Średnia ocena 4.6

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
par
Mocne strony:
obsługa, basen
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • par
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • aktywnych
  • ceniących spokój i ciszę

Sprawdź ofertę hotelu Aldemar Olympian Village w Travelplanet.pl

Termin:
12.05.2020 - 19.05.2020
Wyżywienie:
AI - All Inclusive
Cena za osobę: 2 555 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (7)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 4.7
    czerwiec 2019

    Rewelacja!!!!!!!!

    Polecam hotel .Wyjazd organizowany przez biuro Tui i kolejny raz rewelacja .Duzy teren kilka basenów dostepnych dla wzystkich piekna piaszczysta plaza ktora mozna odbywac długie spacery urokliwe zachody słonca.codzienne animacje dla dzieci a takze dla dorosłych kazdego dnia inne .Doskonałe jedzenie
    korzystac mozna z kilku restauracji przy kazdym basenie barek .Baseny czynne bez ograniczen godzinowych nie tak jak to bywa w niektorych hotelach.Rezydentka p Ania profesjonalizm na wysokim poziomie zawsze usmiechnieta pomocna jej motto przwodnie Panstwo wypoczywaj a ja jestem w pracy .w czasie pobytu zliczone obie restauracje ala carte załatwione przez pAnie wszystko podane na gotowo .Zakupiona wycieczka do Aten rewelacyjna nasza przewodniczka polka Kinga super a takze na miejscu greczynka doskonale mówiąca po polsku oprwadzajaca po miescie i Akropolu super.Ogolne wrazenie rewelacyjne wakacje po raz kolejny wybrana sieciówka hoteli Aldemar {poprzedni na Rodos] była strzałem w dziesiątke.no i oczywiscie kolejny raz biuro TUI rewelacja.
  • 4.2
    czerwiec 2019

    Hotel ten nie jest 5-gwiazdkowy. W normalnym rozumieniu. ;>

    Gdy powstawał, musiał być niewiarygodnie luksusowy. Zwłaszcza po remoncie, który odbył się jakieś 30 lat temu. Miejsce fantastyczne - prawdziwe zad... prawdziwa pustka, znaczy się, ale ośrodek - ogromny! - słusznie jest izolowany od kiepskiej jakościowo okolicy. Utworzono przepiękne aleje, domki, budynki
    hotelowe, restauracje, bary - wszystko, czego potrzeba, by oddać się beztroskiemu byczeniu się w luksusowych (prawie) warunkach. Dlaczego prawie? Bo nie każdemu odpowiada grzyb i brud.

    Żeby nie było niejasności - restauracje są czyste, bary są czyste, recepcja jest czysta, obsługa - prawie fantastyczna, ale pokoje już niekoniecznie są "kul". Serwis sprzątający też nie jest taki wspaniały, jak się wydaje.Oczywiście to nie jest tak, że grzyb kwitnie wszędzie na ścianach i sufitach - ale czuje się go wyraźnie.

    Przyjechaliśmy w piątkę - z dzieckiem ledwo paroletnim. Rodzicom z dzieckiem zaoferowano bungalow, w którym nie byłem w stanie wytrzymać choć paru minut, z powodu ostrego smrodu grzyba. Przepięknie zamalowanego (czy też siedzącego za ścianą), ale obecnego. Po zareklamowaniu donku w recepcji, po długich dyskusjach i z pewną łaską zaoferowano za tę samą cenę, jak to nazwano, "pokój o wiele wyższej jakości" w budynku głównym. Pokój oczywiście usiłowano "pomniejszyć" twierdzeniem, że "klucz od reszty pokoju się zapodział". A sprawa była prosta - bungalow miał dwie sypialnie, więc tego samego domagaliśmy się po zamianie. W końcu klucz się "znalazł", a pokój został zaakceptowany. Unoszący się w nim zapach stęchlizny tłumaczono nieprzygotowaniem do sezonu. Akurat tego pokoju. Sąsiednie były już zamieszkane. Ale ten zapach był do zaakceptowania. Jedne problem z głowy. Uff...

    Pozostał bungalow dla pozostałej dwójki. Ten nie pachniał grzybem, ale stęchlizną. W stopniu do wytrzymania - na naszej rezygnacji z domagania się domku w prawidłowym stanie zaważyło zmęczenie - byliśmy już wtedy blisko 40 godzin na nogach, a stęchliznę chcieliśmy załatwić wywietrzeniem...
    Prawie się udało, uchylone drzwi na taras prowadzący do basenu i okienko w łazience pomogły. Stęchlizna zelżała, za to weszły mrówki. Fakt - siedziały w łazience tylko. Nie tylko te, które "nalazły" podczas wietrzenia. Również te, które (sądząc z wyglądu) od paru lat - martwe z głodu? - leżały za szafką w łazience. Serwis sprzątający nie dysponował żadnym narzędziem do wyczyszczenia ~dwucentymetrowej szpary przy szafce. Widocznie w Grecji - albo tylko w tym ośrodku - nie wynaleziono jeszcze szczotki na kiju. ;>
    Na drugi dzień znaleźliśmy w pokoju zostawiony przez obsługę preparat odstraszający mrówki - taki wkładany do gniazdka z prądem. Skutecznie mrówki zabijał.
    Tak, najpierw chodziły do łazienki, potem oddawały życie w walce z preparatem. Tyle naszego szczęścia, że nie łaziły.
    Dlaczego się tak o tym rozpisuję? BO TO HOTEL PIĘCIOGWIAZDKOWY! ;>>> Tzn. ceny maj pięciogwiazdkowe. Lecz z powodu braku czystości, z powodu grzyba i stęchlizny, dałbym mu góra trzy.
    Nasze ubrania, które przenieśliśmy z walizek do szaf, już drugi tydzień po powrocie z Grecji się wietrzą, lecz bezskutecznie. Zapach stęchlizny siedzi w nich niczym polityk przy korycie.

    Uff... Wyżaliłem się, czas na peany. :-)
    Okolica piękna, ośrodek izolowany, baseny czyste, alejki czyste, obsługa tak uprzejma i z ciągłym uśmiechem na ustach, że człowiek czuł się głupio, że sam się tak często nie uśmiecha. Jedzenie świetne - wybór, mimo nierozpoczęcia jeszcze sezonu (byliśmy na początku czerwca), był bogaty, choć pewnie w drugim tygodniu zacząłbym się lekko nudzić przy wyborze. :) Restauracja grecka (do włoskiej nie wybraliśmy się, mimo początkowych chęci) bardzo dobra, kelner, który nas obsługiwał potrafił się materializować w ułamku sekundy, by nie dopuścić do tego, by gość sam sobie dolał wina, jedzenie (prosiliśmy o typowe greckie dania) świeże i bardzo smaczne.
    W restauracjach oferujących śniadania i obiady w formie bufetu, obsługa bezbłędnie zabierała w odpowiednich momentach puste talerze, pozwalając gościom na płynne dobieranie nowych potraw. Ciekawość owych potraw odbiła się na mej wadze, przybył mi prawie kilogram, mimo pokonywania codziennie 8-10 kilometrów na terenie ośrodka (wspominałem, że jest duży?).
    Plaża czysta, choć mogliby Grecy poświęcić choć jeden dzień, by przeorać gęstą broną plażę i pozbyć się patyczków i drzazg z kładek prowadzących na plażę i do barów. Wody morza Jońskiego niewiarygodnie czyste i bardzo ciepłe... i bardzo słone. Pływać bez okularów IMHO niesposób. Natomiast parokilometrowy spacer w wodzie po kolana, za to kilkadziesiąt metrów od brzegu? Czysta radość.

    Cóż jeszcze dodać? Bary na plaży dobrze wyposażone, choć nie każdy barman wiedział, co robi. Np. pewna dziewczyna (barmanka) była przekonana, że gdy zamawiam malibu, to chcę porcję malibu z butelki i kostkę lodu. ;> W innym barze, przy scenie tzw. animacyjnej, pracował dla odmiany Najszybszy Barman Na Świecie, choć w definicji tego, z czego np. składa się drink "whisky sour" mieliśmy oddmienne zdania - ja ortodoksyjne, on... tzw. budżetowe. ;-)

    Mikromarket na terenie ośrodka, tak samo jak sklepik z pamiątkami (wspominałem, że ośrodek jest na zadupiu?) zaopatrzone sensownie, z tak samo sensownymi cenami.

    Gdyby nie cena, to polecałbym z czystym sumieniem - albo inaczej; gdyby nie grzyb, stęchlizna i brud w łazience, to zrobiłbym to samo. A tak, mam mieszane uczucia...

  • 4.8
    wrzesień 2018

    Oaza spokoju i wakacje bez stresu:)

    Właśnie wróciliśmy z naszego wrześniowego pobytu w Aldemar. Jest to miejsce bardzo spokojne idealne do wypoczynku. Do dyspozycji gości jest ponad 2 km piaszczysta prywatna plaża oraz 3 baseny. Jeden główny na którym codziennie są zajęcia typu water fitness oraz 2 które są praktycznie puste, cisza..brak
    problemów z leżakami , bo zawsze są wolne, mili barmani, mało ludzi. Mimo iż Aldemar dysponuje ponad 800 pokojami, baseny nie są oblegane ponieważ ponad połowa tych pokojów w bungalowach ma własne baseny. Hotel można śmiało polecić rodzinom z dziećmi, którzy nie lubią tłoku. Opcja dla par rownież bardzo dobra,romantyczne kolacje,piękne widoki i cudowne zachody słońca. Jedynym minusem był dzień w którym wybraliśmy sobie leżaki na plaży a zaraz za nami rosyjska dama z 3 dzieciaków, która była nie do opanowania piszczały w niebogłosy i sypały na nasze lezaki piaskiem na co mamusia nie zwracała najmniejszej uwagi..Pamiatki warto kupić za bramą głowną, nie na terenie hotelu gdyż są tańsze. Dodatkowo w pierwszym sklepiku można kupić oliwę w szklanej butelce 1 litr za 5 euro, od człowieka który obok ma swoje gaje oliwne. Polecam również wybrać się z TUI na wycieczkę na Zakynthos, na której to wyspie powita Was nieoceniona i fantastyczna Pani Bożenka, dzięki niej w ciągu jednego dnia poznacie Grecję lepiej niż kiedykolwiek na takich wycieczkach. Bożenka od wielu lat mieszka na zakynthos i opowiada wspaniałe wciągające historie dotyczace nie tylko samej wysypy. :)
  • 4.8
    wrzesień 2018

    BARDZO POLECAM

    Postaram się jak najbardziej szczegółowo opisać mój 7 dniowy pobyt w Aldemar Olympian Village, ponieważ sama z doświadczenia wiem, że podczas wyboru odpowiedniej wycieczki, bardzo często wystawione opinie są zbyt ogólne i gdy je czytamy, to nasuwają się pytania, na które niestety nie ma odpowiedzi :)
    />Zacznijmy od lokalizacji. Dużo osób za minus uważa fakt, że wokół hotelu nic nie ma.. To prawda, że nic nie ma, a do najbliższego miasteczka daleko. Ale czy udając się na zasłużony odpoczynek mamy ochotę szwędać się całymi dniami po mieście, gdy pod nosem mamy piękne widoki z hotelowego terenu? Piękna piaszczysta plaża tuż pod nosem, która ciągnie się "kilometrami" a wiadomo jak to w Grecji z tymi plażami jest, żwir i kamienie. Na szczęście nie tutaj i komfort kąpania się wzrasta do maksimum. Nie mówiąc o tym, że za darmo są leżaki i ręczniki, i mimo tego, że niestety ludzie nagminnie te leżaki zajmują zostawianymi ręcznikami, to ani razu nie miałam problemu, żeby nie znaleźć wolnego miejsca. Woda czysta i cieplutka, bardzo łagodne zejście , można daleko wejść nie tracąc całkiem gruntu. Na plaży bar , jeden z kilku ogólnodostępnych w godzinach 10-18. Sam teren hotelu jest bardzo obszerny, nie byłam w stanie zwiedzić całego. 3 duże baseny, kilka restauracji, apartamenty z prywatnymi basenami, dużo mniejszych bungalowów i zieleni, z dala od głośnych ulic. Jedynym minusem może być zakwaterowanie w jakimś najdalej usytuowanym od plaży budynku, ale nawet gdy nam się to trafi, to nie powinniśmy się martwić ponieważ codziennie można dzwonić po osobę z obsługi, która małym a'la golfowym wózeczkiem zawiezie nas wszędzie gdzie chcemy. Poza tym wakacje nie są od tego by wracać do pokoju co godzinę, tylko po to by leżeć na plaży, więc kilkuminutowy spacerek w ciągu dnia nie powinien być problemem. Infrastruktura całego terenu na bardzo wysokim poziomie, robi wrażenie. Jeżeli chodzi o te baseny, to tak jak pisałam trzy są ogólnodostępne, usytuowane w różnych miejscach, na miejscu są mapki hotelu więc bez problemu się je znajdzie. Przy każdym basenie bar otwarty do 18. Dostępna karta drinków i koktajli ale jak poprosi się barmana o coś innego niż propozycje z karty, to również to przygotuje. Drinki pyszne robione z prawdziwych butelkowanych alkoholi a nie z nalewaków (np. mojito,cuba libre, long island, tequilla sunrise, margarita, ionian blue, pinacolada, daiquiri i wiele, wieleeeeeee innych ). W tych barach przy basenie raczej nie robią jakichś mega mocnych tych drinków, ale jak się pójdzie do baru głównego Apollo czynnego od 18 do 1 w nocy, to wystarczy szepnąć, że jest się z Polski a od razu leją więcej ,tak na prawdę o wszystko o co się nie poprosi to się dostanie :D Barmani bardzo mili i otwarci. Trzeba tylko pamiętać, że opcja Allinclusive kończy się o 24, potem trzeba dopłacać..no chyba, że się ma super kontakt z barmanem :D Jeżeli chodzi o jedzenie, to mnie jakoś mega nie zachwyciło, ale z natury jestem niejadkiem. Opinie innych spotkanych tam Polaków były bardzo pozytywne. Dużo warzyw, owoców, serów, dużo słodkości, zupy, dużo pysznych ryb, makarony w różnych postaciach, różne mięsa. Zazwyczaj codziennie pojawiają się jakieś dodatkowe dwie, trzy inne potrawy niż zazwyczaj np. krewetki, mule, sushi itp. Oczywiście bardzo dużo osób rzuca się na te przysmaki i ładuje pełne talerze, nie zwracając uwagi na inne osoby w kolejce, no ale cóż zrobić. Jest również tzw "kids corner" gdzie są bardziej spokojne smakowo potrawy dla najmłodszych. Do każdego posiłku można nalać sobie wina w 3 rodzajach, piwka, bądź soków owocowych i napojów typu pepsi, woda oczywiście też jest. Przez cały dzień praktycznie gdzieś coś do jedzenia jest, trzeba się tylko zapoznać z rozpiską programu allinclusive, która również dostępna jest na miejscu. Pojechanie tam nie biorąc opcji Allincusive jak dla mnie jest nieopłacalne i bez sensu, jeden drink to koszt 8e przykładowo. Przy pobycie min 7 nocnym ma się możliwość zjedzenia dwóch kolacji w dwóch innych restauracjach niż te ogólnodostępne,w Artemis gdzie jest kuchnia Włoska i Abeliona gdzie zjemy typowo Grecką ucztę, rezerwacje najlepiej zrobić max 2 dnia bo potem już nie ma miejsc. Rezerwację robi się naprzeciwko głównej recepcji, są tam chyba 3 stanowiska "guest relations" o ile dobrze pamiętam, jest tam też menu tych restauracji i można się zapoznać. Jak dla mnie Abeliona wymiatała, nic lepszego niż tam nie zjadłam w ciągu całego pobytu :D Do każdej kolacji jest butelka wina ale najpierw wszyscy starają się wciskać to dodatkowo płatnę dlatego lepiej powiedzieć, że się chce to "included", które w mojej opinii bardzo dobre.
    Jeżeli chodzi o sprzątanie pokoi to są sprzątane codziennie, ręczniki myślę że również wymieniane codziennie chociaż raz dostałam jakiś niedoprany. Nie jest to sprzątanie dokładne, raczej zaścielenie łóżka, wymiana śmieci i ręczników i tyle. Nie uważam też, że to źle, w końcu bez przesady, chyba nikt codziennie nie sprząta całego domu od A do Z. Trochę śmieszą mnie te liczne opinie na temat sprzątania pokoi, tak jakby to było tam najważniejsze i piasek na podłodze sprawiłby, że mój wyjazd był nieudany. Wszystkie inne liczne zalety tego hotelu są zdecydowanie istotniejsze. Pokoje same w sobie nie są jakieś luksusowe, przynajmniej te najtańsze, łazienka raczej też mogłaby być lekko bardziej zadbana, ale powtórzę się kolejny raz, wakacje nie są po to, żeby siedzieć w pokoju. Poziom był jak dla mnie odpowiedni i naprawdę nikt nie powinien poczuć się zawiedziony. Warto też dodać, że duża część pokoi ma wyjście na taras gdzie można rozłożyć się na leżaczku i poopalać.
    Ciekawą atrakcją podczas pobytu są liczne animacje, jedynym minusem jest brak jakiejkolwiek w języku Polskim ale jak ktoś minimalnie ogarnia angielski to bez problemu będzie się dobrze bawił. Organizowane są gry w basenach, piłka wodna, areobik. Poza basenem są również zajęcia z jogi, jakieś fitness, można grać w pin-ponga. Przy barze głównym jest również taki jakby mały teatr, scena, parkiet a dookoła krzesła i stoliki. Codziennie od ok 19:00 coś się tam dzieje. Od jakiejś 20:00 do 21:30 jest tzw mini disco, jest muzyka i tańce dla najmniejszych dzieci, przez cały ten czas otwarta jest też budka z popcornem i różnymi napojami. Od ok 21:30 grupa animatorów ma jakiś pokaz, są to gł. pokazy taneczne ale bardzo, bardzo rozbudowane, aż byłam w szoku, jest pokaz z ogniem na plaży nawet a po nim "beach party", dużo, dużo fajnych występów. Każdy trwa do jakiejś 22:30, potem do 24:00 puszczana jest muzyka bardziej klubowa i mogą już starsi tańczyć i się bawić. Ja pobyt uważam za bardzo udany, z chęcią spędziłabym tam kolejny tydzień. Co prawda byłam tam z koleżanką a wokół nas praktycznie same rodziny z dziećmi bądź pary, co nie zmienia faktu, że wybawiłyśmy się świetnie. Leżenie przy basenie bądź na plaży to sama przyjemność jak się ma wokół tyle atrakcji. Także polecam wszystkim jeszcze niezdecydowanym!

  • 4.5
    październik 2017

    4 raz w Grecji

    Duży Hotel, położony na ogromnym terenie. Wśród zieleni, usytuowany bezpośrednio przy plaży. Na terenie Hotelu kilka basenów, każdy znajdzie coś dla siebie.
    Posiłki bardzo dobre, może trochę mało urozmaicone. Może dlatego, że to już koniec sezonu.
  • 4.2
    wrzesień 2016

    Super wyjazd

    Hotel fajny rozległy,plaża super , długa piaszczysta marzenie, animacje na wysokim poziomie no może jedzenie nie powala ale przynajmniej nie trzeba się objadać.Za to jogurt Grecki pyszny lepszego nie jadłam
  • 5.0
    sierpień 2012

    Zaskakujący dobry hotel z przpeiekna plażą

    Bywam często w hotelach 4 i 5 gwiazdkowych w Turcji i Grecji. Pracowalem wiele lat w biurze podróży. Aldemar to hotel warto polecenia dla rodzin, rodzin z dziećmi, młodych par i osób aktywnych. Położony w bardzo dużym kompleksie ale w niskiej i gustownej greckiej zabudowie. W cale nie odczuwa się liczby
    turystów w hotelu. Pokoje w budynkach głównych i bungalowach na wysokim poziomie. Turyści to Włosi, Polacy, Rosjanie, Holendrzy, Belgowie urozmaicone towarzystwo. W obiekcie jest około 30 basenów z czego korzystać można z 4-5 duzych reszta to prywatne dla bungalowów czy pawilonów sprawia to że przy jednym z największych basenów bywa 20-30 osób a leżaki sa wolne cały dzień. Przy basenie z animacjami też zawsze sa wolne leżaki. Na przepięknej piaszczystej plaży leżaki zajmowane trochę wcześniej ale zawsze znajdzie się wolny w środku dnia. Wejście do morza łagodne ok 50-80m do 2m wieczorami fale. Animacje gry i zabawy angażujące starszych i młodzież, wieczorne animacje dla dzieci ciekawe, późniejsze również ok ale na wakacyjnym poziomie ekip animacyjnych - niektóre wieczory całkiem atrakcyjne. Bardzo fajne kluby i place zabaw dla dzieci zacienione z basenami animacjami. Nigdy nie było problemu z miejscami w restauracjach na posiłkach zawsze są wolne i dobrze położone stoliki co jest ewenementem w tego typu obiektach. Restauracje ala Carte jak to bywa w hotelach raczej w mniej licznym towarzystwie i z kelnerami ale bez fajerwerków. ALL - napoje soki neste z kartonow, pepsi i etc, z nalewaka, lokalne wina z butelek, piwo lokalne, drinki i alkohole międzynarodowe w ograniczonym repertuarze ale ciekawe - dostępne cały czas. Wieczorami dyskoteka w amfitetarze po animacjach ale raczej dla młodszej młodzieży, brak muzyki na żywo czy imprez na plaży, nie jest to bardzo rozrywkowy hotel. Biorąc pod uwagę posiłki, plazę, polożenie, brak tłoku na basenach, plaży i posiłkach ciekawa okolicę (blisko do Olimpii, spacere plażą hotel na prawde bardzo dobry nie sądziłem że w Grecji znajdę tak ciekawą ofertę bo to glownie Turcja się stara. Bardzo polecam na spokojny rodzinny lub romantyczny wypoczynek.
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY