Ocena klientów na podstawie 6 opinii

Lokalizacja: 3,2
Pokój: 1,8
Posiłki: 1,3
Basen: 1,8
Czystość: 2,4
Obsługa: 2,2
Średnia ocena 2.0

16% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
miłośników życia nocnego
Mocne strony:
brak
Słabe strony:
posiłki, pokój
Klienci polecają hotel dla:
  • miłośników życia nocnego

Sprawdź ofertę hotelu Agrabella w Travelplanet.pl

Termin:
24.05.2020 - 27.05.2020
Wyżywienie:
BB - Śniadania
Cena za osobę: 1 197 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (6)

Znasz ten hotel? Podziel się opinią!
  • 1.3
    wrzesień 2016

    Nie polecamy

    Hotel nie jest taki jak w ofercie , pokoje sa brudne , w ofercie all inclusive podaja wszystko w malych i tych samych kubeczkach , codziennie te same jedzenie i jest ono nie swieze , hotel jest polozony daleko od morza , obok hotelu jest wypozyczalnia sprzetow motorowych przez to w nocy jest bardzo
    glosno, nie da sie spac... Obsluga jest nie mila , hotel ten nie jest wart tygodniowego pobytu na Krecie , nie polecamy ..
  • 1.8
    sierpień 2016

    Nie polecam! ! Hotel pomyłka!

    Dużo by pisać np zdjęcia odbiegają od rzeczywistości, pokoje biedne jak w sanatorium wybudowanego sto lat temu, basen owiele mniejszy jak to widać i prawdopodobnie cały sezon nie czyszczony ale najbardziej nas z mężem przerazilo jedzenie. . . Wydalismy 2370 z all inclusive za osobę a nie było co jeść!
    !Jedzenia mało, brak możliwości wyboru mies np były do obiadu tylko skrzydełka z kurczaka, brak napoi do obiadu i kolacji nawet z all inclusive! ! Przy barze piwo rozcienczone. Z jedzenia to byl tylko wybor dzemu i salaty bo kilka rodzajow :) jedzenie nie prxyprawiane nie dogotowane .Nikt nawet nie wspomniał ze ta miejscowość jest jedną z gorszych na Krecie, bo jest najmniej do zwiedzania a wycieczki sięgające 80/100 euro od osoby bo te piękne miejsca na Krecie są tak daleko...i tu ciekawostka nie wolno wyrzucać zurzytego papieru do toalety! W hotelu niby trzy gwiazdkowym. Bo w całym mieście wąskie kanalizację. Nie polecam nigdy tu nie wrócimy bo za takie pieniądze można jechać do naprawdę niezłych warunków. Było nas 6 osób w grupie nikt nie był zadowolony to o czymś świadczy.
  • 2.0
    sierpień 2015

    Nie polecam! Nie nadaje się nawet na samą bazę noclegową!

    Odległość od plaży to na pewno nie 300 m. Obsługa na STOŁÓWCE fatalna - każdy z fochem, jakby pracowali za karę; nieuprzejmi ; obgadują i naśmiewają się z gości między sobą. Jedzienie : na śniadania ciągle to samo ( przez tydzień leżały te same zakurzone płatki, jogurty i dżemy ) , na obiad bardzo słaby
    wybór dań, nie posmakujesz dobrej greckiej kuchni - zdarzało się że nie było po prostu co zjeść ( nie zazdroszczę tym którzy pokusili się na all inclusive). Basen przy którym praktyczni nikt nie przebywał - nie zachęcał, nie wygląda tak jak na zdjęciu. Pokoje również różnią się od tych na zdjęciu. Łazienki z płytkim, małym brodzikiem i zasłonką - nie dało się w nim obrócić żeby nie dotknąć zasłonki bleee..a po kąpieli cała łazienka w wodzie. Pokoje były sprzątane dopiero po poinformowaniu w recepcji że jest brudno, tak samo z wymianą ręczników i papierem toaletowym. Gorąco a klimatyzacja dodatkowo płatna. Lodówka, także dodatkowo płatna, śmierdziała. Żadnych animacji w hotelu. Głośno od ulicy. W samym miasteczku nie za bardzo jest co zwiedzać..plaże wąskie, żwirkowe, praktycznie całe zajęte przez płatne leżaki z parasolkami.
  • 3.0
    czerwiec 2010

    Bo nam niewiele do szczęścia potrzeba!

    Fundusze niewielkie a chęć do zabawy ogromna? Wielu pewnie dokładnie wie, o co chodzi – studenci na wakacjach! Nie po raz pierwszy dopadła nas nieodparta chęć zaszalenia. Tym razem dokonaliśmy jednak małego cudu i z planów przeszliśmy w czyny wybierając się na Kretę! Z wszelkich dostępnych nam opisów
    wynikało, że Hersonissos będzie idealną bazą pod nasze pokłady energii. I teraz zasadnicze pytanie – czy studentom do idealnych wakacji potrzebny jest luksus? Student jest to taki rodzaj człowieka, który do szczęścia potrzebuje niewiele, ma przy tym dar do zamiany kamienia w złoto! I tak oto student nie widzi małego skromnego hoteliku wciśniętego gdzieś w niepozornej uliczce – widzi azyl od słońca i od nocy spędzonej na swawolach. Ma tam swoje miejsce, gdzie tylko przedrzemie, napełni żołądek do syta, wypucuje się i ruszy podbijać kolejne miejsca! W końcu po to tu przyjechał – wyszaleć się w oderwaniu od uczelnianej rzeczywistości. Ludzie tu uśmiechnięci, życzliwi… Chyba ciut milsi od hotelowej obsługi. Ale nie o to chodzi, żeby zrzędzić na wczasach. Student zapytany czy dobrze mu się spało odpowie: „Ach wyśmienicie! Łóżko mam tu duże i bardzo wygodne. I chociaż tego nie wymagam, to nawet je magiczna pani za mnie pościeli! Czasem się zdarzy w wannie przysnąć, bo i ona dosyć przestronna.” Ani ten pokój z trzema łożami (a oprócz tego TV, balkonem i dużą szafą, choć nawet nie było czasu na wypakowanie) ani łazienka nie są może królewskimi włościami, ale i student ich nie oczekiwał. No może dało się odczuć brak lodówki, ale i tu zadziała studencki spryt – co nieco schłodzić można przecież w wannie z zimną wodą. Sporym ułatwieniem była też winda - gdy przykładowo nogi bardzo się tańcami zmęczą...Utrudnieniem natomiast robactwa wszelkiego spora ilość pchająca się przez balkon do pokoju. Siłą rzeczy musiał być otwarty, bo za klimatyzację trzeba słono płacić. Polecamy zatem zabranie środków na te greckie szkodniki! A czy się najesz śniadaniem i kolacją? „Cóż, tutaj muszę przyznać rację mamie, że to ona najlepiej na świecie jeść podaje. Przez tydzień na tym wichcie ani grama nie utyjesz, ale schudnąć też nie schudniesz. Bo chociażby ryby czy frytek to tu ci pod dostatkiem”. Ale student posiadł już dawno umiejętność czytania – wiedział z opinii poprzednich gości, że na majstersztyk kuchenny nie ma co tu liczyć. Stąd też nie poleca hotelowego all inclusive. Dostanie się jeden posiłek nie najlepszej jakości więcej plus karafkę wina. Zaraz za rogiem jest market, w razie potrzeby można się dożywić. I tu dochodzimy do sedna sprawy – to, co student doceni najbardziej to odległość wszędzie-bliską. Hotelik już chyba bardziej w centrum położony być nie może! Dwa kroki przed siebie i trafisz na imprezę, da dwa kroki w lewo znajdziesz drugi klub (może nawet lepszy), dwa kroki w prawo – o! znów impreza. Centrum miasta nocą to raj na ziemi – wstęp najczęściej bezpłatny, a i zdarzy się drink gratisowy. Co tu dużo mówić – nocy braknie, by wszystkie zwiedzić. Ale poza bezpłatnymi atrakcjami skusił się student na trochę burżuazji – zakupił bilet w cenie 10 euro na imprezę pod gołym niebem, taką z prawdziwego zdarzenia. Zorganizowana w Star Beach, miejscu przez niego tu ulubionym (ale o tym trochę później). Już na wstępie powitalne whisky, a potem… żyć nie umierać! Impreza w pianie, w konkursie wygrany skok na bungy, na parkiecie szaleństwa wszelkiej maści, muzyka i towarzystwo doborowe. To jest to, co student poleca! A kiedy i gdzie to na taką okazję można trafić? Otóż w samym Star Beach, w dzień słoneczny, wylegując się na plaży podchodzą sprzedawcy takowych biletów. Bo z racji, iż przy hotelu plaża kamienista wolał student transportować się codziennie w to cudowne miejsce (pieszo około 20 minut prosto w prawo od hoteliku). Czy warto? Skoro nawet zmęczony nocą student uważał, że warto trochę pomaszerować (ruch od rana dobrze zrobi) to na pewno warto! I miał tam piękne baseny (hotelowa woda niestety się nie umywała!) i darmowe leżaki i piaszczystą plażę. No i widoki… Cudne! Zrobi tam kilka zdjęć, takich dla mamy – niech wie, jak leżąc plackiem grzecznie spędził wakacje! Jeszcze CYK! zdjęcia w porcie – to po lewo od hotelu. CYK! Na tle gór. CYK! Fale uderzające o kamienie. Ach spodobają się rodzicom takie piękne panoramy. Tylko czy polecić im można nasz hotelik? Bez animacji, bez atrakcji, bez ogromnego bufetu, bez SPA? To jest hotel dla mniej wymagających, a że rodzice kieszeń zasobniejszą mają to niech czegoś innego szukają.
  • 2.0
    sierpień 2009

    KRETA Eximtour UWAGA !!!!

    Ogólnie: Coś innego w biurze, coś innego na miejscu.
  • 2.0
    lipiec 2009

    opinia o hotelu Agrabella

    Ogólnie: nie wiem jak jest w innych hotelach, ale drugi raz nie chciałbym być budzony przez sąsiadów nad ranem wracających z imprez
    Jakość/cena: nie polecam tego hotelu, ze względu na niezbyt miła obsługę oraz hałasy gości, którzy wracają nad ranem-recepcja nie reaguje.pan
    szef hotelu nie chciał połączyć telefonu do pokoju, a była taka możliwość
    Infrastruktura: blisko do miasta i na plażę, ale ze sportem nic wspólnego
    Pokoje: pokoje w płytkach, słychać jak sąsiedzi wracają z nocnych eskapad !
    Posiłki: ujdzie, ale mogłoby być lepiej
    Basen: niezbyt czysty
    Czystość i obsługa: obsługa patrząca aby szybko zjeść i wyjść, tylko żeby niczego nie wynieść !!