Ville Otrant

Ocena klientów na podstawie 5 opinii

Lokalizacja: 5,0
Pokój: 4,8
Posiłki: 5,0
Basen: 4,8
Czystość: 5,0
Obsługa: 5,0
Średnia ocena 4.6

100% osób poleca ten hotel

Polecany dla:
rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
Mocne strony:
lokalizacja, posiłki
Słabe strony:
brak
Klienci polecają hotel dla:
  • rodzin z dziećmi poniżej 5 roku życia
  • rodzin z dziećmi powyżej 5 roku życia
  • par
  • singli
  • ceniących spokój i ciszę

Sprawdź ofertę hotelu Ville Otrant w Travelplanet.pl

Termin:
25.09.2015 - 28.09.2015
Wyżywienie:
HB - Dwa posiłki
Cena za osobę: 435 zł
Zarezerwuj ten hotel

Opinie Klientów (5)

  • 4.0
    Zakochana w Czarnogórze ( maj 2015 )

    Bardzo polecam!!!!

    Jeżeli ktoś się spodziewa luksusowego hotelu i drinków z palemką niech poszuka czegoś innego. Ale jeżeli do dobrego wypoczynku wystarczy czystość, pyszne jedzenie, przemiła obsługa i piękna czarnogórska plaża to serdecznie polecam. Hotel idealny dla rodzin z dziećmi.
  • 4.0
    Hanna ( sierpień 2013 )

    Czarnogora jest piekna

    Hotel Otrant to nowy obiekt 4*, ale mysmy mieszkali w Ville Otrand - czyli willach na terenie obiektu hotelowego, podobno 2*, ale było czysto i ładnie (minus jest taki, ze mielismy swoj brodzik i kryty base, a z duzego basenu na tarasie moglismy korzystac tylko w trakcie animacji). Bardzo ładny obiekt,
    zadbany, świetne jedzenie, czysto, posprzątane, nie śmierdzi (tak jak w 4* czy 5* w Egipcie czy Tunezji), codzienne animacje (chociaz animatorzy mieli trochę mało siły przebicia), Figloklub dla dzieci (chyba tylko podrozujacy z Rainbow), codziennie muzyka na żywo, hotel przy plazy (kpl 2 lezaki + parasol 5 EUR), w pobliżu hotelu sklepy; gorąco polecam!
  • 5.0
    Tom ( lipiec 2013 )

    Piękna pogoda i fajne miejsce.

    Czarnogóra to kraj kontrastów - z jednej strony piękna pogoda i fajni ludzie, z drugiej czasami strasznie brudno i bareistyczne absurdy, widać że kraj jest wciąż na dorobku. Wracając jednak do miejsca w którym przebywaliśmy - kompleks Otrant składa się z hotelu oraz osobnych "villi", czyli kilku (dwu)piętrowych
    szeregowców stojących niedaleko hotelu. Moja opinia dotyczy tych właśnie willi bo tam byliśmy zakwaterowani. W odróżnieniu od hotelu mają one zamiast czterech tylko trzy gwiazdki, jednak ich standardowi nie można było absolutnie nic zarzucić. Jest czysto, estetycznie i funkcjonalnie, klimatyzacja obsługiwana z pilota bez dopłaty, codziennie dostarczane świeże ręczniki itp, dostęp do wifi jeśli poprosi się obsługę o hasło, tv lcd z dwoma polskimi kanałami (polonia i tele5), ogólnie naprawdę fajnie. Polecam postarać się w miarę możliwości o pokój na rogu piętra, gwarantuje to balkon tylko dla siebie i fajne widoki. Opinia ta dotyczy willi Dea, jak jest w pozostałych trudno powiedzieć, ale ponieważ kompleks jest nowy to pewnie będzie bardzo podobnie. Jeśli chodzi o jedzenie to jedliśmy w hotelu. Posiłki były zróżnicowane i smaczne i tylko na śniadania był cały ten sam zestaw, ale w końcu ile można chcieć od śniadania? Poza tym każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że docelowo goście zakwaterowani w willach będą mieli własną, mniej wyszukaną jadłodajnię, tyle tylko że z racji faktu że hotel jest nowy nie została ona jeszcze skończona i dlatego jedliśmy razem z resztą gości hotelowych - trzeba to mieć na uwadze na przyszłość. Wspomnę jeszcze, że dopłata z all inclusive light do pełnego wynosi 5 euro za dzień od osoby, czyli za tydzień dla dwóch osób 70 euro. Daje to możliwość raczenia się lokalnymi piwami, winem i innymi alkoholami od południa do 22:30. Podobnie jest z basenami - dla gości hotelowych jest basen odkryty (dość niewielki, ale ujdzie) i leżaki przed nim, dla gości willi - mniej okazały i kryty basen troszkę na uboczu. Oczywiście z racji tego 95% ludzi korzysta z basenu hotelowego. Jeśli nie macie swojego ręcznika to można wynająć hotelowy w zamian za 10 euro depozytu. Do Adriatyku od hotelu jest rzut kamieniem. Plaża nie wygląda tak ładnie jak choćby nasze bałtyckie z racji tego że piasek jest tam o wiele ciemniejszy, jednak sam Bałtyk do Adriatyku w ogóle nie ma porównania. Woda jest tu cieplutka i czysta, na kilka metrów w dół widać wszystko. Pływa mnóstwo ryb, są nawet maleńkie kraby itp. Są ratownicy, teren otoczony bojami potrafi mieć pod koniec w zależności od ukształtowania dna ponad dwa metry głębokości, podczas gdy kilkanaście metrów w bok widać chodzących ludzi którym woda sięga do kolan, i to nawet za tymi bojami oddalonymi od brzegu o dobre 100 metrów. Na plaży łóżka i leżaki dodatkowo płatne. Dookoła atrakcje typu możliwość wynajęcia roweru wodnego, skutera, czy przelecenia się na spadochronie ciągniętym przez motorówkę. Jeśli chodzi o atrakcje dookoła hotelu to do samego Ulcinja jest kawałek drogi, ale tuż obok widać było (i słychać) jakieś wesołe miasteczko, chętni szukający wrażeń na pewno coś dla siebie znajdą. W samym hotelu zaś też dzieje się sporo - codziennie ok. 20-ej zaczynał całkiem fajnie grać miejscowy szarpidrut, można było sobie pośpiewać i potańczyć. Na wysokim poziomie stanął też organizator wycieczki, RainbowTours - w prowadzonym przez kilku fajnych animatorów FigloKlubie zajęcie przez ładnych parę godzin znajdą wasze dzieciaki dając wam przy okazji chwilę zasłużonego spokoju, a i dorośli znajdą coś dla siebie, organizowane były m.in. mecze siatkówki, karaoke, zumba i zawody na hotelowym basenie i inne. Naprawdę bardzo fajna sprawa, kudos dla organizatora! Dodatkowo dostępne są dodatkowo płatne wycieczki fakultatywne po Czarnogórze i Albanii, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Moje zastrzeżenie dotyczy wycieczki do Albanii - jest bardzo dużo jechania i stosunkowo niewiele zwiedzania, organizator powinien to trochę zmienić. Dobrze przynajmniej że po drodze usłyszymy dużo o historii tego kraju. Na koniec kilka uwag dla przyszłych gości: - weźcie olejki do/po opalaniu, a w nocy nie nadużywajcie klimatyzacji - ustawienie jej na 24 stopnie zapewni że się nie przeziębicie i potem nie będzie wam ciekło z nosa, gwałtowne zmiany temperatury nie są dobre dla organizmu - uwaga na komary! Wieczorem w okolicy hotelu cięły niemiłosiernie. Weźcie coś co zawiera jak największą ilość DEET w składzie. - walutą kraju jest euro i wszędzie się nim płaci. Bankomatów w okolicy Otrantu jest jak na lekarstwo, znaleźliśmy dosłownie JEDEN i to jakieś dobre dwa-trzy kilometry w stronę Ulcinja, na ścianie sklepu Megamarket (supermarket, jak sama nazwa wskazuje, znajduje się na drodze Bulevar Teuta przed samym wlotem do Ulcinja po prawej stronie idąc od hotelu). Sytuację pogarsza fakt, że właściwie nigdzie nie można płacić kartą, cash is king. Tak więc weźcie ze sobą odpowiednią ilość gotówki, albo przygotujcie się na bieganie do dość odległego bankomatu. - wieczorami pod hotelem parkuje samochód z którego miejscowi sprzedają własnoręcznie robioną gorzałkę. Taniej niż w sklepie i smakuje wybornie, zwłaszcza ta na miodzie. - papierosy typu pall mall po 1.5 euro za paczkę, l&m 1.80, camele/marlboro 2 euro. Można kupować całymi wagonami i jeśli ktoś pali to najlepiej zrobić to na samym lotnisku przy wylocie w tobacco shopie po lewej stronie - nie trzeba wtedy nosić ich ze sobą przez cały wyjazd (ceny w bezcłowym za bramkami nie są już tak atrakcyjne i mniejszy wybór). Dozwolone limity przy wwozie do Polski to co prawda jeden wagon fajek i litr alkoholu, ale nikt na to nie patrzył a przy wyjściu nie było żadnej kontroli. - miejscowi są uprzejmi ale ciężko się z nimi dogadać po angielsku w miejscach mniej uczęszczanych przez turystów. Operujący językiem rosyjskim będą pewnie mieli łatwiej. - znajdźcie sobie w Google Maps "ulcinjskih moreplovaca" i wdrapcie się na samą górę zamku z prawej przy okazji wizyty w Ulcinju - na samym szczycie jest restauracja z przepięknym widokiem (nawet reklamują się po drodze, i to po polsku między innymi, że mają najładniejszy widok w Ulcinju i chyba tak jest) i dobrym jedzeniem - do hotelu z lotniska w Ulcinju jest jakieś 90 minut drogi. Z Wawy lecieliśmy liniami Enter Air - cudów nie ma, ale dolecieliśmy i nawet się nie rozbiliśmy, więc nie było źle. ;) Generalnie polecam to miejsce dla ludzi dość młodych, rodzin z dziećmi itp. Starszym może przeszkadzać lecące co pięć minut po nocach ze sceny znajdującej się niedaleko willi "Ona tańczy dla mnie". ;) Można się czepiać np. tego, że w nowym hotelu w męskiej toalecie przy recepcji zamykają się jedne drzwi na cztery a reszta zamków jest pourywana (jak to wróży na przyszłość?), że basen jest dość mały itp., ale w końcu tylko wyjątkowe lenie jadą za granicę walnąć się na tydzień lub dwa na basenowym leżaku i marudzić jak to wszystko jest do bani. Polecam!
  • 5.0
    Mili ( czerwiec 2013 )

    super miejsce

    ville otrant to domki typu bungalow około 200 metrów od 4-gwiazdkowego hotelu otrant. Pokoje świeżo wyremontowane, w pełni wyposażone łącznie z klimatyzacją, płaskim tv. W łazience jest suszarka. Niektóre pokoje mają wyjście na taras. Pokoje b. czyste. Posiłki b. smaczne, różnorodne menu; dużo owoców,
    sałatek, ryb i różnego rodzaju mięs. Obsługa hotelu rewelacyjna. Generalnie wszystko na plus:)
  • 5.0
    Mateusz ( czerwiec 2013 )

    Gorąco polecam!

    Właśnie wróciliśmy z tygodniowego pobytu w Czarnogórze i jesteśmy bardzo zachwyceni:) Mieliśmy noclegi zapewnione w Ville Otrant (dokładnie Ville Lara) - domku typu bungalow - jakieś 200 metrów od 4-gwiazdkowego hotelu, w którym mieliśmy zapewnione posiłki. Pokój b. ładny, świeżo odmalowany, po remoncie
    i przede wszystkim czysto. Codziennie wymieniane były ręczniki. Pokoje w pełni wyposażone łącznie z klimatyzacją i płaskim telewizorem. Niektóre pokoje miały wyjście na taras. Mieliśmy zapewnione posiłki w opcji all inclusive soft i w zupełności wystarczyły:) Obsługa hotelu bez zarzutu. Posiłki bardzo smaczne i urozmaicone, dużo sałatek, owoców, ryb i różnego rodzaju mięs. W pobliżu hotelu boisko do tenisa stołowego, piłki nożnej i siatkówki. Była możliwość korzystania z dwóch basenów przy hotelu, z czego jeden jest kryty. Miejsce godne polecenia. Pozdrawiamy
0
OFERT
ZGŁOŚ UWAGI DO STRONY